Przyczyny wojny
Jej przyczyny możemy podzielić na pośrednie i bezpośrednie.
Do pośrednich przyczyn należy uznać obawę Francji przed wzrastającą pozycją Prus w Związku Północnoniemieckim oraz sprawę wakującego od detronizacji Izabelli II (1868) tronu w Hiszpanii. Kandydatem hiszpańskiego prezesa ministrów gen. Prima był popierany przez premiera Prus (od 1862) Ottona von Bismarcka książę Leopold Hohenzollern-Sigmaringen. Francuski minister spraw zagranicznych Gramot widział w tym zagrożenie dla swojego kraju i próbę zachwiania dotychczasowej równowagi europejskiej. Za jego namową francuski ambasador w Prusach Vincent hr. Benedetti zażądał od Wilhelma I wycofania poparcia kandydatury księcia Leopolda oraz zapewnienia, że nigdy nie poprze jej w przyszłości. Król pruski wyraził zgodę tylko na pierwszy postulat, o czym informował Bismarcka w depeszy wydanej w miejscowości Ems 13 lipca 1870 roku.
Bismarck opublikował w prasie skrót owej tzw. depeszy emskiej. Okazał się prowokacją Francuzów i bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny. Premier Prus celowo zmienił jej sens tak, aby wyglądało na to, że hr.Benedetti został w niej obrażony przez Wilhelma I, który nie zgodził się na zapewnienie, iż nie poprze kandydatury Leopolda Hohenzollerna, jeśli ten starałby się ewentualnie jeszcze kiedyś o koronę hiszpańską. Bismarck pisał, iż król pruski ,,odmówił przyjęcia jeszcze raz ambasadora francuskiego i przez adiutanta urzędowo go zawiadomić polecił, że JKM nie ma nic więcej do zakomunikowania ambasadorowi’’. Francja uznała to za zerwanie stosunków dyplomatycznych z Prusami i za casus belli (przyczynę wojny). Ciało prawodawcze uchwaliło kredyty wojenne stosunkiem głosów 101 do 47, a Napoleon III (1852-1870) wypowiedział wojnę Prusom 19 lipca 1870 roku.
Starcie tytanów
Bismarck był zadowolony z takiego rozwoju sytuacji. Wiedział, że Prusy są o wiele lepiej przygotowane do walki niż armia francuska żyjąca ciągle tradycjami bitew pod Austerlitz czy Jeną z początku XIX wieku. Zdawał sobie sprawę z tego, że wojsko pruskie jest zaprawione w wojnie z Austrią (1866), że ma przewagę liczebną (450 tys. żołnierzy wobec 300 tys. Francuzów), lepsze dowództwo z szefem sztabu generalnego Helmutem Karlem Bernhardem von Moltke na czele, skuteczniejsze: artylerię i plan działania. Francuzi posiadali lepsze karabiny, ale byli gorzej wyszkoleni, a także mieli problemy z przeprowadzeniem mobilizacji. Była ona chaotyczna, dochodziło do tego, że oficerowie i żołnierze niejednokrotnie przez wiele tygodni szukali swoich oddziałów oraz mieli kłopoty z otrzymywaniem mundurów, broni i amunicji. To wszystko sprawiło, że francuski plan błyskawicznego zwycięstwa i pomocy Austrii oraz Włoch nie udał się, a Prusy niemal natychmiast przeszły do ofensywy.
Wojsko pruskie zostało podzielone na 3 armie dowodzone przez gen. Steinmetza oraz książąt Fryderyka Karola i następcy tronu Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna (1831-1888). Francja podzieliła swoje siły na 2 armie: Alzacji stacjonującą między Belfort a Strasburgiem dowodzoną przez marszałka Marie Edme Patrica de Mac Mahona (1808-1893) oraz Lotaryngii skoncentrowaną między Bitche a Thionville z marszałkiem Francoisem Achille Bazaine’m.
9 sierpnia następca tronu pruskiego książę Fryderyk obległ Strasburg, a armia lotaryńska, choć początkowo odnosiła pewne sukcesy, wycofała się pod Metz, gdzie Napoleon III przekazał naczelne dowództwo Bazaine’owi. W tym czasie Mac Mahon pod Chalons-sur-Marne zaczął gromadzić armię, która miała bronić Paryża.
Wiadomości o niepowodzeniach Francuzów w Alzacji wywołały rozruchy proletariatu w stolicy, które zostały szybko stłumione. Cesarzowa Eugenia, regentka pod nieobecność Napoleona III, powołała nowy rząd z hr. Palika na czele. Mobilizował on rodaków do walki. Francuzi liczyli na to, że uda im się uzyskać przewagę militarną. W tym celu powstał plan połączenia armii Mac Mahona z oddziałami Bazaine’a. Nie powiódł się on jednak po pierwsze z powodu nagłośnienia go we francuskiej prasie, po drugie dlatego, że wojska Mac Mahona przesuwały się bardzo powoli. W efekcie zdołały dotrzeć tylko do Sedanu, gdzie zostały otoczone przez armię niemiecką. 2 września 1870 r. doszło tam do bitwy, która zakończyła się jedną z największych klęsk Francji w jej historii. 130-tysięczne siły Mac Mahona zostały pokonane przez 200-tysięczne oddziały Fryderyka Hohenzollerna. Straty pruskie wyniosły 2300 zabitych i 6 tys. rannych. Straty francuskie były znacznie poważniejsze: 3 tys. poległych, 14 tys. rannych i aż 103 tys. wziętych do niewoli (taki los spotkał Mac Mahona, Napoleona III i 39 generałów). Ponadto droga do Paryża stanęła teraz dla Prusaków otworem.
Upokorzenie
Kiedy wiadomości o klęsce sedańskiej dotarły do stolicy, ponownie doszło tam do rozruchów, tym razem robotników i drobnomieszczaństwa. Władzę przejęli liberałowie, działający zgodnie ze zwolennikami dynastii orleańskiej. 4 września 1870 r. doszło do tzw. „Rewolucji wrześniowej”, w wyniku której we Francji obalono II cesarstwo. Adwokat Leon Gambetta ogłosił na posiedzeniu ciała prawodawczego obalenie Bonapartów. Proklamowano III Republikę, ponadto ukonstytuował się Rząd Obrony Narodowej, w którym zasiedli m.in. liberalni republikanie jak gen. Trochu, Juliusz Favre czy Gambetta oraz radykalny demokrata Rocherfort. Wpływ na działanie owego rządu miał także nie należący do niego formalnie Thiers. Rząd Obrony Narodowej obawiał się rewolucji społecznej, liczył natomiast na interwencję Wielkiej Brytanii, Rosji i Austrii. Okazała się ona nierealna, gdyż władze tych państw nie były zainteresowane udzielaniem pomocy Francji.
Tymczasem 150-tysięczna armia Bazaine’a, który nie uznał III Republiki, walczyła bohatersko w Metzu, ale z powodu braku amunicji i żywności skapitulowała 27 października 1870 r. Prusacy mogli teraz przerzucić wszystkie swe siły na oblegany Paryż. Sytuacja Francuzów była w tym momencie bardzo trudna i nie mogło jej poprawić wsparcie deklarujących chęć udzielenia pomocy Garibaldiego i kilkuset Polaków ani tworzenie armii na prowincji (armia Loary, północna, wschodnia), którym także brakowało zaopatrzenia. Wojsko w Paryżu również miało problemy. Były one efektem nie tylko koncentracji wszystkich sił pruskich w stolicy po kapitulacji Bazaine’a, ale także działaniem wywiadu pruskiego. W końcu w stolicy Francji pojawił się straszliwy głód – jedzono koty, szczury, korę z drzew i liście. Kiedy dodatkowo podróż Thiersa do Londynu, Petersburga i Wiednia z prośbą o interwencję nie przyniosła rezultatów, Rząd Obrony Narodowej zgodził się w Wersalu na zawieszenie broni 28 stycznia 1871 r. ze zjednoczonym 10 dni wcześniej Cesarstwem Niemieckim. Jego warunki były bardzo ciężkie dla Francuzów. Mieli oni rozbroić armię broniącą Paryża oraz oddać fortyfikację tego miasta. Preliminaria pokojowe miało zatwierdzić specjalnie powołane do tego 8 lutego 1871 r. Zgromadzenie Narodowe obradujące w Bordeaux. 28 lutego 1871r. zatwierdziło warunki uzgodnione w Wersalu z Bismarckiem przez Thiersa i Favre’a. Nie były one łatwe dla Francuzów. Musieli oddać Niemcom Alzację (z wyjątkiem twierdzy Belfort), 1/3 Lotaryngii, zapłacić ogromną kontrybucję – 5 mld Franków w złocie oraz zgodzić się na 3-letnią okupację płn. Francji przez wojska niemieckie. Nie podobało się to wielu Paryżanom, którzy doprowadzali do zamieszek w mieście i 18 marca 1871r stworzyli Komunę Paryską, kierującą walkami przez Ponad 2 miesiące (do 28 maja 1871r.).
Formalnym zakończeniem wojny francusko-pruskiej było podpisanie pokoju we Frankfurcie nad Menem 10 maja 1871 r., w którym potwierdzono warunki przyjęte wcześniej przez Zgromadzenie Narodowe.
Znaczenie dziejowe
Wojna francusko-pruska zmieniła sytuację polityczną i terytorialną w Europie. Jej skutkami były zastąpienie cesarstwa republiką we Francji, jej osłabienie na arenie międzynarodowej, także gospodarcze w skutek konieczności spłacenia kontrybucji, powstanie wspomnianej wyżej Komuny Paryskiej oraz przejęcie hegemoni na kontynencie przez zjednoczone Niemcy. Rozpoczęły one ekspansję, będącą jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej, w której poniosły klęskę w 1918 r. To właśnie wtedy Francja odzyskała utracone tereny – Alzację i Lotaryngię.