Rok 1795 przyniósł III ostateczny rozbiór Rzeczpospolitej i wymazanie jej z mapy Europy na 123 lata. Lwia część jej terytorium przypadła Rosji rządzonej przez Katarzynę II, która ostatecznie umocniła w ten sposób mocarstwową pozycję swojej przybranej ojczyzny. Upadek Polski wywołał współczucie świata, którego sympatię zaskarbiła heroiczna walka Polaków o podźwignięcie się z upadku i uratowanie niepodległego bytu państwowego. Państwa zaborcze – Prusy, Austria i Rosja – znalazły się w ogniu krytyki, nic dziwnego zatem, że starały się one usprawiedliwić swoje działania i nadać im pozór czynów podyktowanych praworządnością i poczuciem sprawiedliwości. Szczególnie aktywną rolę na tym polu odgrywała Rosja, angażując do tego zadania także ludzi kultury. Dowodem na to jest powstanie słynnej rosyjskiej tragedii klasycystycznej tej epoki – Moskwy wyzwolonej Michaiła Chieraskowa. Jego dzieło stanowi wiernopoddańczą pochwałę carskiego absolutyzmu oraz panującego rodu Romanowów, zawiera także pewną refleksję historiozoficzną na temat sprawiedliwości dziejowej w stosunkach pomiędzy narodami. Artykuł niniejszy stara się przybliżyć czytelnikom to dziś już zapomniane dzieło.
Michaił Chieraskow urodził się w 1733 roku, a zmarł w 1807, za panowania cesarza Aleksandra I. Pochodził z bojarskiej rodziny wołoskiej, która w II połowie XVII wieku przeniosła się do Rosji. Po ukończeniu uczelni przez krótki czas służył w wojsku i pracował jako urzędnik, potem jednak postanowił poświęcić się kwestii oświaty w Rosji i rozpoczął pracę na niedawno otwartym uniwersytecie moskiewskim, początkowo jako dyrektor, a od 1778 roku w charakterze kuratora, odgrywając wybitną rolę w życiu uczelni – za jego sprawą od 1767 roku wykłady odbywały się już w języku rosyjskim. Jednocześnie z pracą na uniwersytecie Chieraskow rozwijał swoje pasje literackie, szybko pod względem płodności zaczynając rywalizację z Sumarokowem. Liczba napisanych przez niego utworów jest spora, spod jego pióra wyszły największe rozmiarami dzieła poezji rosyjskiej XVIII wieku. Sięgał po rozmaite gatunki literackie – pieśni, satyry, tragedie, poematy i powieści polityczno – dydaktyczne.
Poglądy polityczne Chieraskowa początkowo były zbieżne z poglądami Sumarokowa, choć Chieraskow nigdy nie odznaczał się taką bojowością i patosem, co jego rywal, uparcie walczący o oświecone państwo szlacheckie. Zmiana w światopoglądzie autora Moskwy wyzwolonej nastąpiła wraz z powstaniem Pugaczowa, które w znacznym stopniu zachwiało jego niezbyt głębokim liberalizmem i umiarkowaną szlachecką opozycyjnością. Wkrótce stał się czynnym masonem, oddając np. Nowikowowi do dyspozycji kierowaną przez siebie drukarnię uniwersytecką. W okresie tępienia masonerii Chieraskowowi udało się uniknąć represji, co jak się zdaje pomogło mu powrócić na drogę całkowitej lojalności wobec panującego ustroju. W miarę upływu czasu jego poglądy stawały się coraz bardziej reakcyjne; mieściła się w nich wyraźna niechęć wobec Rewolucji Francuskiej, którą w swoich pismach zawzięcie atakował.
Najpełniejszym wyrazem lojalizmu Chieraskowa i jego ,,politycznie poprawnych” poglądów stała się wystawiona po raz pierwszy 18 stycznia 1798 roku w Moskwie tragedia klasycystyczna Moskwa wyzwolona. Sztuka ta była następnie grana w teatrach Moskwy i Petersburga, choć niezbyt regularnie, do 1816 roku. Chwile chwały przeżyła pod koniec 1812 roku, gdyż to właśnie jej przestawienie uczciło uroczystości odbywające się w Petersburgu po otrzymaniu wiadomości o wycofaniu się Napoleona z Moskwy.
Historyczną osnowę tragedii stanowi oswobodzenie stolicy Rosji przez rosyjskie ,,pospolite ruszenie” (narodnoje opołczenije) od polskich interwentów w 1612 roku. Przestrzegając klasycznej zasady trzech jedności: miejsca, czasu i akcji, Chieraskow zamknął w czasie jednej doby wydarzenia kilku miesięcy – obserwujemy jednocześnie podejście wojsk rosyjskich pod Moskwę, bitwę z oddziałem Chodkiewicza, który próbował przyjść z pomocą oblężonym na Kremlu Polakom, zdobycie Kremla przez Rosjan i następujący zaraz po tym wybór Michaiła Romanowa na tron carski. Do tragedii dołączono także opisy wydarzeń, które rozegrały się w 1610 roku, np. umowę hetmana Żółkiewskiego z bojarami, w związku z czym na scenie pojawiają się postacie mające związek z tymi wydarzeniami, choć nie będące pod Moskwą w 1612 roku, jak choćby sam Żółkiewski, występujący w utworze jako Żełkowskij. Zamierzone przez autora anachronizmy wpłynęły na nieuchronne odstąpienia od faktów historycznych, a także na ich transformację i interpretację.
Jak już wspomniano, treścią Moskwy wyzwolonej jest walka Rosjan, pragnących przepędzić ze stolicy Polaków. Bohaterami są zarówno postacie historyczne, jak choćby wyidealizowany książę Pożarski i jego nieodłączny Kuźma Minin, uczestniczący w oblężeniu Moskwy książę Trubeckij czy też hetman Żółkiewski (Żełkowskij) oraz hetman Chodkiewicz, występujący jako Chotkiejew, a także postacie całkowicie fikcyjne, z których do najważniejszych można zaliczyć siostrę Pożarskiego Sofię oraz syna Żółkiewskiego Wianka – jak łatwo się domyślić, tych dwoje łączy głęboka, tragiczna miłość, wbrew woli krewnych i nienawiści dwóch narodów.
Akcja rozpoczyna się od ukazania rosyjskiego wojska stojącego pod Moskwą i próbującego bezskutecznie zdobyć stolicę. Niepowodzenie oblężenia wynika głównie z wzajemnych animozji, żywionych względem siebie przez poszczególnych wodzów rosyjskich, oskarżających się nawzajem o zbytnie ambicje i brak miłości do ojczyzny. Boleśnie daje się odczuć brak charyzmatycznego wodza, który powiódłby rosyjskie wojska do świętej walki z przeniewierczą Litwą (takie określenie Polaków pojawia się najczęściej), więc niektórzy dowódcy rozważają nawet możliwość rozejścia się, choć inni starają się do tego nie dopuścić (fikcyjny kniaź Fiodor stwierdza: Mamy się rozejść? Jak możesz bez rumieńca/ Proponować nam głośno takie bezeceństwa!/ Rosję mamy wszyscy bronić, póki ona dysze, / Tak jak nam z niewoli nieszczęsny Filaret pisze). Wzajemne kłótnie, osobiste urazy, złośliwości i oskarżenia (m.in. o wydanie Polakom cara Wasyla Szujskiego, od czego zdaniem bohaterów zaczęły się wszystkie rosyjskie nieszczęścia oraz o zgodę na objęcie przez królewicza Władysława tronu carskiego) przerywa pojawienie się Pożarskiego wraz z nieodłącznym Mininem. Przybycie walecznego księcia, który wygłasza porywającą, patriotyczną mowę i stwierdza: Przyszliśmy tu bronić Moskwy, tronu i wiary, rozpala na nowo zapał walczących, gotowych poświęcić wszystko dla ojczyzny i walczyć zgodnie i bez uprzedzeń osobistych i społecznych (wszyscy bojarzy ze znakomitych rodów z szacunkiem odnoszą się do kupca Minina, prezentując godny podziwu demokratyzm) o uratowanie nieszczęsnej ojczyzny. W takich nastrojach bohaterowie przyjmują butne polskie poselstwo na czele z Chotkijewem [czyli Chodkiewiczem], które niosąc gałązki oliwne, obiecuje Rosjanom łaskę i przebaczenie, jeśli tylko ukorzą się i zaakceptują królewicza Władysława jako swojego władcę. Odpowiedź rosyjska jest jednoznaczna: Wrogość! I zemsta! Oto czego możecie oczekiwać!. Tymczasem do obozu przekrada się ukochana siostra Pożarskiego Sofia, która zdołała się wydostać z oblężonej Moskwy. Zaprowadzona do brata, proponuje mu zawarcie ugody z Polakami i zgodzenie się na ich propozycje w sprawie Władysława; twierdzi, że taka droga będzie najlepsza dla umęczonej wojną, nieszczęsnej Rosji, która już dostatecznie wiele okrucieństw wojny wycierpiała, a rosyjskie wojska, zamiast ją zakończyć, wciąż mało mają rozlewu krwi. Sofia powołuje się na honor Polaków, którzy jako naród uprzejmy i szanujący płeć piękną, z pewnością będą odnosić się do Rosjan w sposób grzeczny i szlachetny. Na takie poglądy księżniczki Pożarskiej wpłynęła miłość do syna Żółkiewskiego, Wianka, którą wyznaje bratu. Wstrząśnięty Pożarski wyrzeka się siostry i stwierdza, że nigdy nie zgodzi się na jakąkolwiek ugodę z broniącym Moskwy Żółkiewskim, którego wbrew prawdzie historycznej przedstawia jako potwora, przelewającego bez litości krew rosyjskiego ludu i prześladującego wiarę prawosławną (On jako tygrys na Moskwę zawzięty, gotów ją całą w pustynię obrócić). W czasie ich dyskusji straże rosyjskie przyprowadzają pojmanego Wianka, który niespokojny o los ukochanej przekradł się do wrogiego obozu. Wodzowie postanawiają skazać go na śmierć pomimo płaczu, próśb, a w końcu i przekleństw Sofii, która ucieka do Polaków i powiadamia Żółkiewskiego o tym, co spotkało jego syna. Hetman zjawia się we wrogim obozie i błaga na kolanach o darowanie życia Wiankowi (scena wzorowana na analogicznym epizodzie Iliady Homera, kiedy to król Priam prosił Achillesa o wydanie mu zwłok jego poległego syna Hektora), obiecując w zamian za to wycofanie Polaków z Rosji i odstąpienie Władysława od marzeń o carskiej koronie. Rosjanie, mimo powątpiewania w uczciwość i szczerość Polaków, którym nie mieszkają wypomnieć wszystkich wyrządzonych przez nich krzywd (poparcie Dymitra Samozwańca, uprowadzenie Wasyla Szujskiego, podpalenie Moskwy), zgadzają się wypuścić Wianka. Przeniewierczy Żółkiewski nie dotrzymuje jednak obietnicy i rusza z wojskiem na pułki rosyjskie, lecz ginie w bitwie, zdążywszy przed śmiercią pojąć ogrom polskiej nieprawości, co prowadzi go do wniosku o nieuchronnym w przyszłości upadku Rzeczypospolitej. Umierając radzi będącemu przy nim synowi, aby starał się powściągnąć polską pychę i działał zawsze na rzecz pokojowych stosunków między oboma narodami, aby jak można opóźnił przez to zniknięcie Polski z mapy politycznej. Po jego śmierci waleczni Rosjanie na czele z Pożarskim, nie zważając na rany i niebezpieczeństwa, otaczają Moskwę. Oblężeni Polacy wpadają na okrutny pomysł i postanawiają wykorzystać przebywające w mieście kobiety jako żywe tarcze. Zamiar ten dowodnie przekonuje przerażoną Sofię o tym, jak bardzo się myliła, wierząc w dobroć i szlachetność Polaków. Na szczęście barbarzyństwu zapobiega szlachetny Wianko, który uwalnia zakładniczki i postanawia z Sofią jak najszybciej wrócić do Polski. Ich ucieczka zostaje jednak udaremniona przez zakochanego w księżniczce młodego Leona Trubeckiego, który zabija Wianka, aby zemścić się na nim za uwiedzenie Sofii, która, zrozpaczona po śmierci ukochanego, natychmiast popełnia samobójstwo. Wstrząśnięty i dręczony wyrzutami sumienia Leon postanawia pochować ją z szacunkiem, mimo sprzeciwów Pożarskiego, który twierdzi, że jego siostrę spotkała zasłużona za zdradę kara. Wszyscy świętują wyzwolenie Moskwy, wznosząc okrzyki: Rosyjska korona teraz utwierdzona,/ Polacy wygnani, Moskwa oswobodzona. Powszechne szczęście ulega zdwojeniu, kiedy Kuźma Minin przynosi wieść o wybraniu przez Sobór Ziemski na cara Michaiła Romanowa. Utwór kończą wiwaty na jego cześć oraz pieśń chóru, który wysławia nową dynastię, śpiewając: Niech władca nasz i jego potomkowie/ Zawsze nad nami panują – szczęśliwi carowie.
Nietrudno zauważyć, że Chieraskow zaprezentował się w swoim utworze jako wierny sługa rodu panującego i lojalny, oddany ojczyźnie patriota. Jednocześnie poprzez swoją tragedię starał się rozwiać wszelkie wątpliwości co do udziału Rosji w trzech rozbiorach Polski, przedstawiając je po prostu jako konieczność i akt dziejowej sprawiedliwości, który pomógł państwu carów pomścić się w ten sposób za wszystkie doznane od Polaków krzywdy i zakończyć z korzyścią dla siebie odwieczny spór i wrogość, symbolizowaną chociażby w Moskwie wyzwolonej przez opowiadany przez Minina jego sen o uporczywej, krwawej walce czarnego i białego orła. Można powiedzieć, że dzieło Chieraskowa pomagało Rosjanom przezwyciężać wątpliwości i koić sumienie.