Gruzja ma Polsce wielu przyjaciół i sympatyków, którzy żywo interesują się zachodzącymi w niej wydarzeniami. Ciekawość wzrosła jeszcze po niedawnej wojnie rosyjsko – gruzińskiej, podczas której Polska udzieliła kaukaskiemu krajowi swojego wsparcia. Mimo niewątpliwej sympatii wciąż mało wiemy na temat gruzińskiej historii, kultury i literatury. Niniejszy artykuł stara się przybliżyć postać gruzińskiego wieszcza narodowego Szoty Rustawelego, czyli Szoty z Rustawii oraz jego poematu ,,Rycerz w tygrysiej skórze” – prawdziwej kaukaskiej epopei, uwielbianej przez Gruzinów. Czytelnik znajdzie tu informacje o poecie i okolicznościach powstania dzieła, złotym wieku Gruzji za panowania królowej Tamary oraz treści książki. Mamy nadzieję, że zadowolimy wszystkich miłośników gruzińskiej kultury
Koniec XII wieku w Europie... Rycerstwo zachodnie pasjonuje się kolejna krucjatą i powtarza legendy o królu Ryszardzie Lwie Serce, przedstawianym jako wzór chrześcijańskiego władcy i idealnego rycerza. Chodzą również słuchy o Saladynie, islamskim wojowniku, który pogromił chrześcijan w Ziemi Świętej i ponownie odebrał im Grób Pana Naszego. Cala Europa Zachodnia żyje tymi wydarzeniami, podczas gdy wschodnia jej połać zmaga się z problemami rozbicia dzielnicowego i walk pomiędzy rozmaitymi książętami o prymat, jak to dzieje się w Polsce i kwitnącej jeszcze do niedawna Rusi. Cały kontynent jednoczy religia chrześcijańska, choć już narasta nieufność i wrogość pomiędzy światem katolickim a prawosławnym, przekształcona we wzajemną nienawiść i pogardę po złupieniu przez krzyżowców Konstantynopola w 1204 roku. Rycerstwo zachodnie, które dokonało tego hańbiącego dzieła z całym okrucieństwem, nie widzi żadnej sprzeczności pomiędzy swoim postępowaniem a wykształconym już kodeksem rycerskim, który nakazuje pobożność, wierność swemu władcy i suwerenowi, obronę słabych, litość wobec bezbronnych oraz wierną i pokorną miłość wobec pani swego serca. Szeroko znana jest już ,,Pieśń o Rolandzie”, wysławiająca idealnego wojownika, z radością oddającego życie w imię wiary i wierności honorowi, a także z zapałem zabijającego pogan, gdyż to otwiera drogę do raju. Nad całym ówczesnym światem panuje niepodzielnie Bóg, wobec chwały którego wszelkie człowiecze sprawy, nawet miłość do swej bogdanki, ulegają pomniejszeniu i wydają się mniej ważne. Pierwsze zwiastuny renesansu i postawienia człowieka w samo centrum zainteresowań pojawią się dopiero w XIV wieku we Włoszech. Tymczasem w tymże XII wieku istnieje już kraj połączony z kulturą europejską licznymi węzłami, chrześcijański, żyjący już ideami, które później zostaną określone mianem renesansowych. Na sto lat przed Dantem rodzi się tam poeta, który w swoim dziele przedstawi człowieka w całej pełni jego istnienia, a jednocześnie nawiąże do kwitnącego wówczas w Europie Zachodniej kultu rycerstwa i dworskiej, idealnej miłości. Ten kraj to Gruzja, a wspomniany twórca to jej wieszcz Szota Rustaweli, autor poematu ,,Vepxis tqaosani”, czyli ,,Rycerz w tygrysiej skórze”, będącego narodową epopeją gruzińską.
Piękna Gruzja
Gruzja od zawsze stanowiła integralną część starożytnej cywilizacji basenu Morza Śródziemnego. Nazywana przez antycznych Kolchidą słynęła z pięknych kobiet i walecznych mężczyzn; to do niej miał się wyprawić mityczny Jazon w poszukiwaniu słynnego złotego runa. Prądy greckiej filozofii i sztuki oraz rzymskiego prawa docierały tam z łatwością i były chętnie przyjmowane. W 355 roku Gruzja przyjęła chrześcijaństwo, a w V wieku wykształciła własny oryginalny alfabet liczący trzydzieści osiem liter, dając początek bogatemu piśmiennictwu w narodowym języku. Wchodząca w skład Cesarstwa bizantyjskiego zachowała silną więź ze światem grecko - rzymskim, dopóki nie zaczęło się ono chwiać pod naporem Turków seldżuckich, a z drugiej strony chłonęła liczne wpływy cywilizacji arabskiej i perskiej. W XI i XII wieku, zjednoczona przez dynastie Bagratydów, Gruzja staje się na Kaukazie azylem cywilizacji, w związku z postępami Turków i prędkim pojawieniem się Mongołów; wtedy tez rozpoczyna się tam okres renesansu, czyli nawiązania do dorobku starożytności, z którą przez tak długi okres miała ona żywy kontakt. Szczytowym osiągnięciem literackim tej epoki jest poemat Rustawelego ,,Rycerz w tygrysiej skórze”, będący połączeniem prądów filozofii platońskiej, średniowiecznego ideału rycerstwa i miłości dworskiej oraz wschodniego romantyzmu i egzotyki. Poemat ten, jak napisał badacz i miłośnik kultury gruzińskiej David Marshall Lang, ,,jest pełen natchnienia i czaru. Rzadko się zdarza, by wizja poetycka była tak potężna, rozległa i nieposkromiona, że wszechświat zdaje się pogrążać w pierwotnym chaosie, dopóki twórcze tchnienie poety nie narzuci temu chaosowi surowej harmonii; nastrojony na wzniosły ton od pierwszych linijek”.
Dzieło Rustawelego stanowi alegorię heroicznego wieku Gruzji, przeżywającej właśnie szczyt swojej potęgi i rozwoju. Najwspanialszy okres w historii przeżywała Gruzja za panowania królowej Tamary(1178 - 1212), opiewanej zresztą przez Rustawelego. Była ona prawnuczką króla Dawida IV, zwanego Budowniczym albo Odnowicielem, jednego z najwybitniejszych władców gruzińskich, który wyzwolił kraj spod panowania Turków seldżuckich, ustanowił Tbilisi, stolicą, wydatnie poszerzył granice państwa i umierając w 1125 roku pozostawił Gruzję na pozycji największej potęgi militarnej i politycznej na Zakaukaziu. Jego politykę kontynuowali syn Dymitr I (1125 - 1156) i wnuk Jerzy III (1156 - 1184), w trakcie rządów których nie niepokojone przez wrogów zewnętrznych państwo rozkwitało gospodarczo i kulturowo, a wojny toczone poza jego granicami przynosiły liczne bogactwa (odzwierciedlone to zostało w poemacie Rustawelego, kiedy pisze on, jak jeden z jego bohaterów - Taryjel, pokonawszy zbuntowany lud Chatanów, wziął tak wielkie łupy, że, jak sam wyznaje: ,,Licząc je padłbym ze znużenia, takie tam było bogactwo”). Silni gruzińscy władcy zdołali także złamać potęgę arystokracji i scentralizować kraj.
Wielka królowa Tamara
Król Jerzy III, nie mając męskiego potomka, postanowił przekazać tron swojej córce Tamarze. Już w 1178 roku mianował ja królową u swego boku, chcąc w ten sposób przyzwyczaić społeczeństwo do rządów kobiety. Nie było to zresztą takie trudne, gdyż w Gruzji płeć piękna zawsze cieszyła się wyjątkowym poszanowaniem i chociaż nie wyobrażano sobie, aby kobieta mogła obejść się w towarzystwie bez przyzwoitki, nie znany był tu zwyczaj przesłaniania twarzy czy zamykania żon i córek w domach. Samodzielne rządy Tamara objęła po śmierci ojca w 1184 roku, będąc zmuszona zaraz na początku do stoczenia walki z arystokracją pragnącą ograniczenia władzy królewskiej poprzez zwiększenie uprawnień rady królewskiej, czyli tak zwanego darbazi. Pod jej naciskiem młoda królowa poślubiła w 1185 roku ruskiego księcia Jurija, syna Andrzeja Bogolubskiego, władcy księstwa włodzimiersko - suzdalskiego. Małżeństwo okazało się katastrofą - Jurij był zboczeńcem seksualnym. Tamara nie zamierzała tego znosić i doprowadziła do rozwodu, a następnie wygnała bez ceremonii byłego męża z kraju. Nowym małżonkiem królowej, tym razem z jej własnego wyboru, został w 1189 roku Książe Dawid Saslan z Osetii (współpanujący w latach 1189 - 1207). Z tego małżeństwa urodziło się dwoje dzieci - syn Jerzy Lasza (panował 1213 - 1223) i córka Rusudan (królowa w latach 1223 - 1245). Tamara doprowadziła swoją ojczyznę do niebywałego rozkwitu, jej panowanie to szczytowy moment potęgi Gruzji, prawdziwy Zloty Wiek. W końcu XII wieku rozbiła koalicję muzułmańskich władców zagrażającą wschodnim połaciom Gruzji i znacznie poszerzyła granice państwa; uczestniczyła też aktywnie w polityce zagranicznej, mając znaczny udział w utworzeniu w 1204 roku cesarstwa Trapezuntu, którego pierwszym władcą został wychowany na dworze w Tbilisi Aleksy Komnen. Jej syn i następca Jerzy IV Lasza zastanawiał się poważnie nad poprowadzeniem krucjaty i oswobodzeniem Ziemi Świętej. Potęga i zamiary Gruzji były znakomicie znane zachodniemu rycerstwu i duchowieństwu, które wiązało z nimi wielkie nadzieje. W pierwszym dziesięcioleciu XIII wieku francuski rycerz de Bois pisał do arcybiskupa Basancon: ,,Posłuchaj ważnych nowin... Chrześcijanie z Iberii [tak też określano Gruzję], mianowicie Georgianie niezliczoną konnicą i piechotą, mocno zbrojni, wystąpili przeciw niewiernym i już wzięli trzysta fortec i dziewięć wielkich miast. Jedno z nich nad Eufratem uważa się za najświętsze z miast pogańskich. Idą na oswobodzenie świętego Jeruzalem... Król ich ma lat szesnaście, podobny do Aleksandra Wielkiego męstwem, lecz nie wiarą [gdyż był rzecz jasna chrześcijaninem]. Młodzieniec ów wiezie z sobą prochy swej matki, potężnej królowej Tamary, by zgodnie z jej ostatnia wolą złożyć je u Grobu Chrystusa, za zgodą czy wbrew zgodzie pogan...”.
Tajemniczy wieszcz
W takiej to rzeczywistości i w tak potężnym kraju przyszło żyć i tworzyć gruzińskiemu wieszczowi, Szocie Rustawelemu. Mimo jego olbrzymiej sławy poetyckiej pozostaje on dość tajemniczą postacią, o której życiu niewiele wiadomo. Tajemnice stanowi choćby jego nazwisko - Rustaweli, oznacza ono bowiem człowieka z miasteczka Rustawia; czy miał jakieś inne pozostaje tajemnicą. Nieznana jest także data jego urodzenia, choć historycy literatury po długich badaniach doszli do wniosku, że przyszedł on na świat około 1166 roku, w związku z czym w 1966 obchodzono w Gruzji z wielką pompą uroczystości 800 - lecia jego narodzin. Wszystkie przekazane do naszych czasów fakty z jego życia mają charakter na wpół legendarny. Rustaweli miał się ponoć kształcić w Atenach, gdzie zafascynował się w szczególności filozofią Platona (czemu dał zresztą wyraz w tekście ,,Rycerza w tygrysiej skorze, powołując się nawet w jednym wersie na fragmenty pism tego filozofa), następnie wiele lat podróżował po Azji. Po powrocie do ojczyzny został podskarbim królowej Tamary i zakochał się w niej do szaleństwa. To właśnie ta miłość miała go w dużym stopniu zainspirować do stworzenia swojego arcydzieła. W początkowych strofach poematu wspomina o pięknej kobiecie, która pokochał, opisując ją następująco: ,,Nielitościwa jak lampart, stała się droższa nad życie,/ Niech imię jej nienazwane znajdzie tu nieme odbicie”. Jednocześnie zaledwie kilka zwrotek wcześniej pisze wprost: ,,Pięknej królowej Tamarze należny hołd oddać muszę (...),/ Jej rzęsom, brwiom i warkoczom dłużne jest moje natchnienie”. Pojawia się pytanie, kim była w rzeczywistości owa tajemnicza ukochana - czy to twór wyobraźni poety (poecie ,,wypada” wręcz cierpieć z miłości), realnie istniejąca kobieta czy wreszcie królowa, do której miłość musiał skrywać i dlatego nie wypowiedział jej wprost, a dla większego kamuflażu zadedykował utwór jej mężowi Dawidowi? Legenda upiera się jednoznacznie przy namiętności Rustawelego do władczyni, która pozostała jednak całkowicie obojętna na jego gorące uczucie. Załamany tym poeta podjął decyzję o wycofaniu się do klasztoru świętego Krzyża w Jerozolimie, gdzie zakończył życie. Tyle mówi legenda.
Gruzińskie arcydzieło
Nie znamy dokładnej daty powstania ,,Rycerza w tygrysiej skórze”. Przyjmuje się, że został napisany pomiędzy 1189 a 1212 rokiem, ale raczej bliżej pierwszej daty, gdyż w utworze nie ma najmniejszej wzmianki o synu Tamary i Dawida, Jerzym Laszy, o którym z pewnością Rustaweli powinien wspomnieć. Jego dzieło stanowi świadectwo niesamowitego talentu twórcy. Zadziwia jego opanowanie warsztatu poetyckiego - jak pisal David Marshall Lang, ,,Rustaweli był mistrzem sztuki wersyfikacyjnej. Pisał 16 - zgłoskowcem, posługując się zwrotką 4 - wersową, czyli tzw. szairi o rymach a a a a . Takie metrum stawia przed poetą wielkie wymagania”. Czytelnika uderza ponadto polot, barwna obrazowość, głęboko ludzka wyrozumiałość, groteskowy humor i zacięcie filozoficzne, a także szerokość horyzontów autora: ,,Jego zainteresowania obejmują zdumiewająco szeroki krąg spraw, Rustaweli wykazuje mistrzowskie opanowanie problemów politycznych i prawnych, obycie z życiem dworskim i ceremoniałem, jak też znajomość arkanów sztuki wojennej. Potrafi przedstawić mocarstwo morskie w całej jego różnorodności: rojne miasta, porty kipiące życiem i gwarem, ryzykowne spekulacje i zmienne fortuny ich mieszkańców, Rustaweli znał starożytną filozofię grecką, astronomię i astrologię oraz twórczość rodzimych poetów”. Jego epos szybko został uznany za arcydzieło i narodową epopeję, przechodząc na własność Gruzinów, którzy uczyli się jego strof na pamięć i czerpali z nich pociechę w trudnych chwilach w dziejach swojej ojczyzny. A one nie dały na siebie długo czekać. Syn i następca Tamary, Jerzy IV Lasza, marzący o poprowadzeniu nowej krucjaty i wyzwoleniu Jerozolimy, musiał zamiast tego przeciwstawić się zagrożeniu ze strony Mongołów, którzy w 1220 roku pojawili się u granic Gruzji, pokonując jej wojska. Niszczycielski najazd powtórzył się w 1223 roku, a w walce z nim zginął sam król. Panująca po nim siostra Rusudan musiała zmagać się z kolejnymi najazdami, które w 1225 roku zajęły Tbilisi i wschodnia część kraju. W 1231 roku nastąpił kolejny straszliwy atak i pomimo osobistego męstwa i determinacji królowej, która pragnęła stawić czoła wrogowi, znaczna część gruzińskiej arystokracji rozpoczęła na własną rękę rozmowy z Mongołami i uznawała ich zwierzchność. W takiej sytuacji upokorzona Rusudan została zmuszona do układów z Batu - chanem i musiała oddać mu wschodnie ziemie swojego królestwa, a także zgodzić się na płacenie daniny i dostarczanie posiłków. Oznaczało to kres niezależności Gruzji, wystawionej w następnych latach na kolejne najazdy mongolskie i chorezmijskie [państwo istniejące na obszarze dzisiejszego Uzbekistanu i Tadżykistanu], w tym i pod wodza straszliwego Timura Chromego, czyli Tamerlana. Doprowadziło to szybko do rozpadu Gruzji na mniejsze państewka, zagubione i przyćmione potęgami Persji i Turcji. Ostatecznie, jak stwierdził David Marshall Lang, ,,pomimo heroicznych prób króla Erekle II w XVIII wieku przyłączenie do Rosji okazało się jedynym rozwiązaniem problemów Gruzji”. Ponowną niepodległość uzyskała w 1991 roku, chociaż Rosja nadal uważa, że najlepiej byłoby jej pod moskiewską opieką, czemu nie raz już dała wyraz - ostatnio w sierpniu 2008 roku...
Przez wszystkie trudne wieki Gruzini czerpali pociechę i nadzieję ze strof Rustawelego, strzegąc pieczołowicie tekstu, co łatwe nie było, gdyż w toku bezustannych najazdów mongolskich, perskich i tureckich oraz potępienia poematu przez Kościół prawosławny najdawniejsze jego rękopisy uległy zniszczeniu, zaś najstarsze kopie, opatrzone wspaniałymi ilustracjami na modłę perską pochodzą dopiero z XVII wieku. W takich warunkach najlepszym sposobem na zachowanie dzieła stało się uczenie się go na pamięć. Do dziś w Gruzji wielu ludzi potrafi swobodnie recytować strofy poematu, zdarzają się i tacy, którzy mogą powiedzieć całość. O znaczeniu ,,Rycerza w tygrysiej skórze" dla kultury gruzińskiej przekonuje wiersz XX - wiecznego poety Leonidze, zagorzałego wielbiciela Rustawelego, który nadal nawet swoim córkom imiona bohaterek poematu, czyli Nestan i Tinatiny. Napisał on m.in.: ,,W narodowe smętne noce/ Tyś pochodnia wiekom dana,/ Poburzono nam grobowce - / Ale tyś nie pogrzebana (...). Niby słowa Ewangelii/ Z ust do ust Cię podawano,/ Od wąwozów, skalnych szczelin/ Poszłaś gór ojczystych granią (...). Złotoskrzydła, strof wyrojem/ Radość nieś całemu światu!/ Tyś jest wiano matki mojej,/ Miecz i tarcza mych pradziadów” . Swoje znaczenie zachowała do dziś - jak stwierdza David Marshall Lang ,,egzemplarz jej tradycyjnie stanowi część posagu każdej szanującej się gruzińskiej panny młodej. Bez względu na to, czy Kościół prawosławny go aprobuje czy też nie, kodeks etyczny Rustawelego, ze swym ideałem odwagi, wierności i patriotyzmu dobrze odpowiada gruzińskiemu charakterowi narodowemu”.
Treść poematu
O czym właściwie opowiada ,,Rycerz w tygrysiej skórze”? Jak się wydaje głównym wątkiem i przesłaniem poematu jest pochwala wierności i przyjaźni dwóch szlachetnych rycerzy oraz ich idealnej miłości do wybranek serca. Utwór składa się z części właściwej oraz z prologu i epilogu, które zdaniem niektórych badaczy zostały dopisane później. Na samym wstępie możemy przeczytać kunsztowną inwokację skierowaną do Boga, rozumianego raczej w duchu greckiej filozofii jako potężna siła kosmiczna władająca światem, a nie chrześcijańska Trójca Święta: ,,Ten, który wszechświat zbudował, Pan Samowładny, Stworzyciel,/ Który w istoty śmiertelne tchnął swego ducha i życie (...)./ Boże jedyny, którego obrazem wszystkie stworzenia,/ Umocnij mnie, szatanowi nie wydaj dla pohańbienia./ Pozwól mi płonąc miłością do ostatniego westchnienia,/ Racz ująć grzechom ciężaru, gdy stanę już w twoich sieniach (...)./ Wspomóż mnie Ty, czyja łaska rozumu ludziom udziela,/ Opisać chce Awtandyla, Prydona i Taryjela:/ Trzech bohaterów święcących wiernością dla przyjaciela”. Już w pierwszych słowach poeta daje nam poznać swoje wykształcenie (łatwo bowiem wyczuć tu powinowactwa z początkiem ,,Illiady” Homera ze słynnym początkiem ,,Gniew, bogini, opiewaj Achilla, syna Peleusa...”), jak i daje nam do zrozumienia, że zamierza opisywać czyny i charakter człowieka, a konkretnie dwóch przyjaciół - Awtandyla i Taryjela (trzeci Prydon gra tu role drugorzędną, przy tym jest znacznie starszy od obu wymienionych rycerzy), którzy kochają się jak bracia i gotowi są nawet poświęcić życie i własne szczęście dla dobra przyjaciela. Sama akcja rozgrywa się na przestrzeni kilku lat w egzotycznej scenerii dość umownie potraktowanych Indii i Arabii, dzięki czemu możemy podziwiać wspaniale pałace, zakwefione kobiety, ciemnoskórych niewolników, fontanny z wodą różaną, pieczyste z bażanta i wiele innych podobnych obrazów wschodniego przepychu. Watek poematu, został według zapewnień samego Rustawelego, zaczerpnięty z jednej z perskich opowieści.
Wszystko zaczyna się w królestwie Arabii, w której panuje mądry i sprawiedliwy król Rostewan, mający przepiękną i mądrą córkę Tinatinę (,,Mędrcowi dla jej chwalenia jezyków sto mieć się godzi”), w której kocha się potajemnie dowódca wojsk i ulubieniec króla, szlachetny Awtandyl. Rostewan, nie mając synów, postanawia przekazać tron córce (widoczna analogia z losami Tamary), co wszyscy przyjmują z radością. Odbywa się wspaniała uczta, a po niej polowanie, na którym krol spostrzega nagle niezwykłego rycerza, odzianego w skórę tygrysa: ,, Tygrysi błam włosem na wierzch ciało przyoblekał/ I z tejże skory nakrycie głowy widniało z daleka”. Jeszcze bardziej od wyglądu interesujące okazało się zachowanie rycerza, który nie zważając na królewski orszak oddawał się gwałtownej rozpaczy, płacząc i narzekając. Zaciekawiony król pragnął go poznać, lecz ten nie reagował na zaproszenia, a kiedy rozgniewany władca polecił przyprowadzić go siłą, tygrysioskory wojownik zabił lub ranił kilku ludzi z orszaku, a sam uszedł. Niezwykle spotkanie z tajemniczym rycerzem nie dawało Rostawenowi spokoju i polecił go odszukać. Kiedy po roku poszukiwań wysłańcy wrócili z niczym, przerażony król zaczął postrzegać nieznajomego jako diabelskiego wysłannika i zapowiedź nieszczęść, które spadną na królestwo. Zaniepokojona stanem zdrowia ojca, który ze zdenerwowania zaczął chorować, królowa Tinatina wzywa Awtandyla i poleca mu odszukać rycerza w tygrysiej skórze, a w zamian obiecuje mu swą rękę, jeśli uda mu się to w przeciągu trzech lat. Oczywiście to polecenie stanowi dla zakochanego spełnienie najskrytszych marzen, wiec ochoczo rusza w drogę. Niestety, trzyletnie poszukiwania nie przynoszą żadnych rezultatów i kiedy na kilka dni przed zakończeniem oznaczonego terminu Awtandyl kieruje się w drogę powrotną do ojczyzny, na jednym z gościńców spostrzega trzech rannych rycerzy tureckich, którzy relacjonują mu: ,,Wtem się ukazał o smętnym obliczu rycerz nieznany./ Jechał na wronym rumaku, na karym jak noc Meranim./ A był on od stop do głowy w skórę tygrysa odziany;/ Dotychczas nikt równie piękny nie był od ludzi widziany./ Ledwie się dało wytrzymać spojrzenie jak błyskawice,/ Rzekłbyś, że słonce się jawi na ziemi, nie na błękicie./Chcieliśmy pojmać go żywcem łamiąc zuchwalstwa granice/ I oto jęczymy teraz łzy wylewając obfite”. Uradowany Awtandyl wpada na jego ślad i śledzi go aż do ukrytej w skalach pieczary, w której nieznajomy mieszka z kobieta o imieniu Asmat, nazywaną przez niego siostrą. Widać, że oboje dotknęło straszne nieszczęście, płaczą i rozpaczają. Arabski wódz wykazuje nie lada przezorność, nie chcąc narażać się na niebezpieczną walkę z biegłym przeciwnikiem i postanawia dowiedzieć się czegoś o nim, gdy rano wyjedzie od pozostałej w pieczarze Asmat. Ta nie chce niczego wyjawić, aż w końcu ulegając prośbom (połączonym z płaczem, padaniem na kolana i odwoływaniem się do jej współczucia) i groźbom (z użyciem noża) zgadza się zaznajomić Awtandyla z Tygrysioskórym. Panowie przypadają sobie do gustu i prędko zaprzyjaźniają się. Taryjel (tak brzmi imię tajemniczego rycerza) opowiada wówczas swoją historię, podobną w wielu szczegółach do losów Awtandyla - był on także dowódcą wojsk i ulubieńcem wladcy, w tym przypadku cesarza Indii, i również zakochał się w jego jedynej córce i następczyni tronu Nestan - Daredżan. Kochankowie spotykali się potajemnie za pośrednictwem przyjaciółki księżniczki Asmat, towarzyszącej teraz Taryjelowi. Oboje marzyli o małżeństwie i uzgodnili, że poproszą cesarza o zgodę na nie po powrocie Taryjela z wyprawy przeciwko zbuntowanemu ludowi Chatajow (prawdopodobnie chodzi o Chińczyków). Wszystko przebiega zgodnie z planem Taryjel gromi wroga, zdobywa bogate łupy, lecz po powrocie czeka go gorzkie rozczarowanie, cesarz bowiem, nieświadomy jego miłości do swojej córki, informuje go, że właśnie zaaranżował jej małżeństwo z chorezmijskim księciem i wyznaczył go na swojego następcę. Zrozpaczeni kochankowie nie wiedzą, jak postąpić w tej sytuacji - nie mogą zwierzyć się teraz cesarzowi ze swych uczuć, gdyż zaręczyny zostały publicznie ogłoszone i ich zerwanie mogłoby spowodować wojnę. Wreszcie Nestan namawia Taryjela, aby zamordował jej niechcianego narzeczonego, a następnie upomniał się o nią zbrojną ręką. Ten wykonuje plan ułożony przez ukochana, lecz nie zdobywa jej, gdyż Nestan zostaje uprowadzona w trakcie wybuchłych w kraju zamieszek. Od tej chwili oszalały z rozpaczy Taryjel przemierza cały świat w towarzystwie jedynie wiernej Asmat, pragnąc odszukać zaginioną Nestan. Jego zobojętnienie na sprawy świata ulega zawieszeniu tylko raz, kiedy to pomaga wypędzonemu z własnego państwa królowi Prydonowi odzyskać tron i ukarać niegodziwych krewnych, którzy chcieli go zamordować, lecz wkrótce potem, straciwszy wszelką nadzieję na odzyskanie ukochanej postanawia osiedlić się na pustkowiu i tam oddać się rozpamiętywaniu swojego nieszczęścia. Jak sam mówi: ,,Ludzkie mi siedziby obrzydły i światła domów./ Wybrałem samotnosc”. Od tej chwili stroni od świata i odziewa się wyłącznie w tygrysią skórę, gdyż przypomina mu ona o Nestan (,,Swym wyglądem przypomina luba piękną tygrysicę,/ Z racji tej tygrysia skóra mnie najmilszym jest okryciem”), przeżywa niemalże katusze, kiedy w obronie własnej zabija samicę tygrysa, gdyż postrzega to niczym śmierć samej Nestan. Wyzbyty wszelkiej nadziei, czeka już tylko na śmierć. Poruszony jego tragedia Awtandyl przysięga mu wieczną przyjaźń i pomoc w odszukaniu ukochanej. Po złożeniu wizyty Tinatinie i jej ojcu, którym opowiada historię o rycerzu w tygrysiej skórze, wraca do Taryjela, powstrzymuje go od popełnienia samobójstwa i nakazuje mu czekać przez rok na wieści o Nestan - po upływie tego terminu będzie mógł postąpić zgodnie ze swoją wolą. Po uzyskaniu od przyjaciela przysięgi, że będzie czekał, Awtandyl wyrusza na poszukiwanie Nestan. Przyłącza się do karawany z Bagdadu i w przebraniu kupca stara się zebrać informacje. Wiedziony czymś w rodzaju szóstego zmysłu wdaje się w romans z kupcową Fatmą (,,Trzymała się nieźle, choć miała już swoje lata”). Ta podczas namietnych spotkań, które Awtandyl znosi z godną męczennika cierpliwością (wspominając Tinatinę wzdycha: ,,Będąc dla róży stworzony, bez niej ja, słowik, na kupie nawozu siadłem jak wrony”) , opowiada mu o niezwykle pięknej dziewczynie, którą uratowała z rąk ciemnoskórych porywaczy i pokochała jak córkę, choć nic nie mogła dowiedzieć się o jej losach, gdyż dziewczyna bezustannie płakała i rozpaczała. Chciała pomoc jej w powrocie do rodziny, lecz wówczas jej mąż, chcąc zaskarbić sobie łaski władcy tej krainy, zawiadomił go o piękności uratowanej przez swoją żonę. Oczywiście miejscowy król od razu zapragnął ją zobaczyć, po czym stwierdziwszy, że dziewczyna jest naprawdę urodziwa, zaręczył ją ze swoim synem, mimo jej płaczu i protestów. Poruszona jej rozpaczą i wściekła na męża Fatima (to zresztą ta wściekłość popchnęła ja do małżeńskiej zdrady) pomogła jej uciec z miasta, lecz niestety została ona następnie porwana przez okrutnych Kadżow, duchy nieczyste i uwięziona w ich górskiej twierdzy. Awtandyl, przeczuwając, że ową kobietą może być Nestan, prosi Fatmę, aby się z nią po kryjomu skontaktowała, co ta czyni za pomocą czarów (starsza kobieta musi być jak widać czarownicą!) i wkrótce otrzymuje list od ukochanej Taryjela, w którym zaklina ona, by jej nie ratować, gdyż mógłby przy tym zginąć jej wybranek. Awtandyl nie zwraca uwagi na te słowa i prędko powraca do przyjaciela. We trzech razem z Prydonem, któremu Taryjel niegdyś pomógł, wyruszają na ratunek, zdobywają Kadżetię i uwalniają Nestan. Utwór kończy się hucznym weselem Taryjela i Nestan oraz Awtandyla i Tinatiny, a także objęciem przez obu przyjaciół tronów w swoich ojczyznach. Jako władcy rządzili mądrze i sprawiedliwie: ,,Równo łaski rozsiewali jako śnieg na padół czarny,/ Przy obrońcach wdów i sierot już nie żebrał biedak marny,/ Swoją owcę ssało jagnię, nie pozostał zbój bezkarny,/ Pod władaniem ich spokojnie pasły się przy wilkach sarny” . Całość poematu zamyka filozoficzna refleksja nad marnością świata: ,,Nie można zawierzyć światu i pewnym być spraw obrotu,/ Jak w okamgnieniu pod rzęsą przemija on bez powrotu./ Czego szukacie, co chcecie? Los wiecznie do zdrady gotów,/ Dobrze, jeżeli nie zwiedzie na drogach obu żywotów”.
Idealni rycerze
Rustaweli w osobach Awtandyla i Taryjela przedstawił ideał rycerza. Obaj bohaterowie są niesłychanie piękni, wciąż porównywani do słońc i niebiańskich stworzeń, niezwykle wykształceni, ,,wysportowani” (Taryjel gra w piłkę!), znający się na muzyce i poezji, obaj niezwykle silni i biegli w wojennym rzemiośle, co sprowadza się do szybkiego zabijania przeciwnika, niekiedy z naszego punktu widzenia ocierającego się o okrucieństwo (np. Taryjel morduje swojego chorezmijskiego rywala, rozbijając mu głowę o żelazny słup, chwali się, że ,,skruszył golenie” wrogom Prydona, Awtandyl zaś rozprawia się z pewnym szantażystą następująco: ,,Łeb roztrzaskał, aż się pomieszały z mózgiem włosy, palec z pierścieniem odkroił, ciało do morza przez okno rzucil”) . Każdy z nich posiada jednocześnie cechy indywidualne, dopełniające wizerunek ideału bądź nieco go zaciemniające. Awtandyl to wzorcowy dobry pan feudalny, gorąco kochany przez swój lud, uwielbiany przez drużynę, troszczący się o swoich ludzi. Posiada mnóstwo energii i zdrowego rozsądku, potrafi zdobyć się na wiele poświęceń dla bliskich sobie osób, a jednocześnie nie waha się wykorzystać miłości starszej kobiety, którą bez skrupułów uwodzi, aby wydobyć z niej potrzebne informacje i jednocześnie myśląc o niej z głęboką pogardą. Taryjel także nie jest wolny od wad - pozwala przyjacielowi samotnie wyruszyć na niebezpieczną wyprawę w poszukiwaniu Nestan, choć wie przecież, że ten pragnąłby powrócić do swojej ukochanej, zbyt często się załamuje, nie zważa na uczucia innych ludzi (zwłaszcza martwiącej się o niego Asmat), wreszcie pragnie popełnić samobójstwo, czego chrześcijański rycerz nie powinien w ogóle rozważać. Usprawiedliwieniem dla niego może być tylko fakt, że chce to uczynić po stracie swej miłości.
Rycerska miłość
To właśnie miłość jest, obok przyjaźni, główną przyczyną działań bohaterów. Jak zauważył Marshall Lang, ,,nie pospolitą, śmiertelną miłość opiewa Rustaweli, lecz wszechogarniający, idealny kult, o którym rozprawiali platończycy, w imię którego dawni rycerze kruszyli kopie o ukochaną i o której melancholijnie śpiewali trubadurzy i inni piewcy dworskiej miłosci”. Rycerz powinien wielbić swoją panią w ukryciu, nie obnosić się ze swoją miłością, nie mówić o niej, lecz w każdej chwili być gotowym nawet do oddania za nią życia. Idealny kochanek to ,,midżnun” - używając tego określenia odwołuje się Rustaweli do powszechnej w świecie arabskim i perskim opowieści o parze zakochanych Leili i Kaisie, którzy zostali rozdzieleni przez swoje rodziny; Leilę wydano przemocą za mąż, a nieszczęsny Kais stracił zmysły i jako Madżnun, czyli szaleniec błąkał się po kraju wzywając ukochaną. Wynika stąd wniosek, że ten, kto prawdziwie kocha, też powinien z miłości oszaleć. Niektóre zachowania bohaterów Rustawelego na to jakby wskazują - mężczyźni bezustannie zalewają się łzami na wspomnienie swych bogdanek, a w przypływie żalu i tęsknoty nawet kaleczą swe ciało. Ukochana jest porównywana ze słońcem, księżycem, różą, wodą dla spragnionego. Awtandyl w czasie swych podroży tak mówi w duchu do Tinatiny: ,,Kochana, przy tobie serce zostało w rozłąki porze (...),/ A śmierć dla ciebie zastąpić mi szczęście może”. Panie nie demonstrują swych uczuć w tak gwałtowny sposób, za to jednak odznaczają się niezachwianą wiernością i oddaniem. Celuje w tym zwłaszcza Nestan, która nie pragnie ratunku, jeśli mógłby przypłacić go życiem Taryjel - w ogóle jest ona osobą nietuzinkową, skoro swojemu ukochanemu kojarzy się z tygrysicą!
,,Rycerz w tygrysiej skórze”, jako arcydzieło literatury gruzińskiej, został przetłumaczony na wiele języków, w tym na rosyjski, ukraiński, niemiecki, francuski, węgierski, włoski, angielski, japoński, długo natomiast nie mieliśmy polskiego przekładu. Pewne fragmenty tłumaczyli Julian Tuwim, Józef Łobodowski i Igor Sikirycki, ale żaden nie zdołał doprowadzić dzieła do końca. Pełnego przekładu podjął się dokonać w latach 60. XX wieku Jerzy Zagórski, co zajęło mu kilka lat. Nie znając, tak jak i jego poprzednicy języka gruzińskiego, korzystał z czterech rożnych przekładów rosyjskich oraz z konsultacji filologicznych profesora Jana Brauna, biegle władającego gruzińskim. Mimo niemożności tłumaczenia z oryginału Józef Zagórski zapewniał, że starał się trzymać wiernie litery poematu, którego gruziński egzemplarz zawsze leżał na jego biurku. Dzięki jego wysiłkom możemy sami poznać dzieło Rustawelego i wyrobić sobie o nim zdanie. Naprawdę warto!