Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Konflikt brytyjsko-argentyński o Falklandy w 1982 roku
  • 2009.04.19
  • typ: artykuł
  • Mateusz Podkul
zdjecie
Geografia wysp falklandzkich

Falklandy zwane przez ludność hiszpańskojęzyczną Malwinami są archipelagiem, jak już wspomniałem, położonym na południowym Atlantyku między 51 i 53? szerokości geograficznej południowej oraz 57 i 62? długości geograficznej zachodniej. Złożone są z dwóch dużych wysp noszących nazwy Falkland Wschodni i Falkland Zachodni oraz około 700 mniejszych wysp o łącznej powierzchni nieco ponad 12 tys. km2. Odległość stolicy archipelagu, Port Stanley, położonej na wschodnim wybrzeży Falklandu Wschodniego, od skrajnych zachodnich wysepek wynosi 238 km. Obie duże wyspy są przedzielone Cieśniną Falklandzką o szerokości od 5 do 25 km. Dystans dzielący Falkland Zachodni od wybrzeży Argentyny wynosi około 550 km. W 1982 r. archipelag był zamieszkany przez 2 tysiące osób, głównie potomków kolonistów szkockich. Największa miejscowość, a zarazem stolica, liczyła w czasie konfliktu 1300 osób, a więc około 2/3 mieszkańców wysp. Pozostała ludność zasiedlała samotne farmy, które w kilku przypadkach połączyły się, tworząc osady. Farmy i osady połączone są drogami gruntowymi, podczas gdy traktów bitych jest zaledwie kilka kilometrów. Podstawą wyspiarskiej gospodarki jest hodowla owiec. Mieszkańcy trudnią się uprawą niewielkiej ilości warzyw, owoców i zbóż. Prowadzone są połowy ryb, wielorybów i kałamarnic, poluje się na foki. Dla lokalnych potrzeb eksploatuje się złoża torfu. Dobrze rozwinięty jest przemysł tłuszczowy, a podstawowymi organizmami gospodarczymi są owcze farmy.

Powierzchnia wysp jest pagórkowata z najwyższymi wzniesieniami dochodzącymi do 700 m n.p.m. Falklandy są praktycznie pozbawione drzew z jedynie miejscami występującymi karłowatymi zaroślami. Naturalne pokrycie terenu to łąki przechodzące we wrzosowiska. Na rzeźbę terenu składają się torfowiska, piargi, liczne strumienie z szerokością dochodzącą do 400 m oraz trudne do przebycia osypiska otoczaków. Linia brzegowa jest niezwykle urozmaicona dzięki zatokom wrzynającym się głęboko w ląd. Brzegi wysp charakteryzują się dużą różnorodnością, od płaskich, ale kamienistych i pociętych ujściami licznych strumieni, po klifowe. Ocean wokół jest dość płytki ze średnią głębokością dochodzącą do kilkuset metrów. Falklandy przez cały rok pozostają w obszarze zagrożenia górami lodowymi. Należy także w tym miejscu zwrócić uwagę, że mimo iż walki toczyły się od kwietnia do czerwca, to przecież na półkuli południowej jest to okres późnej jesieni i wczesnej zimy.

W skład Dependencji Falklandów wchodzi obok archipelagu okresami zaludniona przez naukowców i żołnierzy brytyjskiego garnizonu wyspa Georgia Południowa położona około 1500 km na południowy wschód od Falklandów oraz niezamieszkane wyspy Sandwich Południowy – około 2300 km na południowy wschód od Falklandów. Obie jednostki geograficzne odegrały istotną rolę w interesującej mnie wojnie.
 

Historia przynależności terytorialnej archipelagu

Historia sporu o Falklandy jest tak długa jak długie jest współżycie między Starym a Nowym Światem i sięga czasów wielkich odkryć geograficznych. Ciekawą kwestią jest problem odkrywcy archipelagu - wszystkie zainteresowane strony przedstawiają odmienne racje. Według Brytyjczyków wyspy odkrył w 1592 r. John Davis, którego statek „Desire” został zepchnięty w ich pobliże przez sztorm. Dwa lata później inny brytyjski żeglarz nazwał je Ziemią Dziewicy. Ostatecznie używana na anglosaskich mapach nazwa pochodzi z 1690 r. i wiąże się z imieniem Lorda Falklanda. Południowi Amerykanie przesuwają o kilkadziesiąt lat wstecz odkrycie wysp. Pojawiają się niekiedy wzmianki o tym, że pierwsze kontakty z nimi miał Amerigo Vespucci już w 1502 r. Więcej zwolenników ma pogląd o dotarciu do archipelagu Estevao Gomeza, szypra jednego ze statków wchodzących w skład ekspedycji Magellana, który miał jakoby zdezerterować z dowodzoną przez siebie jednostką przed wpłynięciem na Pacyfik. Również Holendrzy mieli mieć wkład w odkrycie Falklandów. Miał go dokonać niderlandzki żeglarz Sebald van Weert w 1598 r., a od jego imienia nazywane były Wyspami Sebaldyńskimi. Południowoamerykańska nazwa Malwiny wiąże się z francuskimi żeglarzami z Saint Molo, którzy w 1706 r., zarzuciwszy u wybrzeży kotwicę, ochrzcili je na cześć swego macierzystego portu jako „Les Iles Malouines”, co badacze hiszpańskojęzyczni przyjęli w transkrypcji jako Islas Malvinas. Pierwsze osady założyli w 1764 r. osadnicy francuscy opuszczający Nową Szkocję po wojnie siedmioletniej. Już wtedy akcja ta spotkała się ze stanowczym sprzeciwem Hiszpanii, która uważała je za część swego terytorium. W spór ten wmieszali się Brytyjczycy, którzy w rok po Francuzach założyli ufortyfikowane osiedle, Fort Egmonton. W kolejnym roku poddani Ludwika XV wobec demonstracji zbrojnej fregaty angielskiej przekazali wyspy Hiszpanom, którzy z własnej woli opuścili je jednak. Zajęcie Hiszpanii przez Napoleona, a następnie rozpad hiszpańskiego imperium kolonialnego nie ułatwił uregulowania przynależności Falklandów. W latach 20-tych XIX w. w spór wmieszali się ponadto Amerykanie. Ostatecznie w 1833 r. marynarze z angielskiej  fregaty „Clio” objęli wyspy w posiadanie w imieniu korony brytyjskiej. Od tego czasu osadnictwo angielskie rozwijało się bez przeszkód. W 1908 r. rząd w Londynie uregulował status formalny posiadłości na południowym Atlantyku, tworząc terytorium zależne, w którego składzie znalazły się Falklandy, Południowa Georgia, Sandwich Południowy, Południowe Szetlandy, Południowe Orkady i Ziemia Grahama na Antarktydzie. Przed I wojną światową Royal Navy utworzyła na archipelagu stację bunkrową i prowizoryczną bazę wyposażoną m.in. w radiostację, która w dobie II wojny światowej była oparciem dla floty brytyjskiej, zwłaszcza podczas starcia z niemieckim pancernikiem kieszonkowym „Admiral Graf Spee”. Po jej zakończeniu sytuacji stawała się coraz bardziej napięta z powodu dużej aktywności okrętów brytyjskich i argentyńskich w tym rejonie, a także w związku z badaniami prowadzonymi przez badaczy z obu państw na obszarze Antarktyki.

Spór o wyspy stał się kwestią poruszaną na forum ONZ. Inicjatywa wypływała od strony południowoamerykańskiej m.in. w 1946, 1964 i 1972 r. Decyzje jakie tam zapadały nie satysfakcjonowały jednak rządu w Buenos Aires. Rezolucja 2065 z 1965 r. wskazywała na konieczność pokojowego uregulowania kontrowersji w duchu rezolucji o dekolonizacji. W tym samum roku obie strony podjęły rozmowy dwustronne, ale bez rozstrzygających efektów. W 1971 r. w Buenos Aires została uzgodniona deklaracja, skutkiem której uruchomiono stałą komunikację lotniczą między wyspami a Argentyną, łączność radiotelegraficzną, zwiększono wymianę handlową. Kwestia podstawowa, czyli przynależność państwowa nie została rozwiązana. Widząc tę sytuację Zgromadzenie Ogólne, w rezolucji z grudnia 1973 r. okazało swe niezadowolenie oraz zachęcało stanowczo oba państwa do wznowienia rozmów. Okres ten był czasem zwiększenia się napięcia wokół Falklandów. W lutym 1976 r. brytyjski, cywilny statek badawczy „Shackleton” został ostrzelany przez argentyński niszczyciel. Premier Callaghan zażądał wtedy, aby w rejon napięcia wysłać jednostkę pływającą o dużym potencjale bojowym. Przygotowany na jego polecenie przez resort obrony raport o możliwościach bronienia Falklandów wskazywał na trudności związane z utrzymaniem większych sił na wyspach i olbrzymich kosztach z tym związanych. Zwracano także uwagę na fakt, że rozbudowa infrastruktury wojskowej może spotkać się z natychmiastową odpowiedzią zbrojną Buenos Aires, a także podkreślano, że jedyną możliwością ich zbrojnego odzyskania w przypadku zajęcia przez Argentyńczyków, będzie operacja desantowa prowadzona w odległości kilkunastu tysięcy kilometrów od metropolii.

W grudniu 1976 r. Brytyjskie śmigłowce z okrętu patrolu lodowego „Endurance” wykryły siły argentyńskie na Sandwichu Południowym. Rząd brytyjski ograniczył się jedynie do protestu, nie decydując się na użycie siły, pomimo faktu że Royal Navy sformowała specjalną grupę operacyjną w składzie: krążownik „Tiger”, wielozadaniowy atomowy okręt podwodny „Churchill” oraz 5 niszczycieli i fregat. Dzięki negocjacjom skłoniono Argentyńczyków do rezygnacji z ponownego obsadzenia wysp, z których wcześniej się wycofali. Pod koniec roku sytuacja ponownie się zaostrzyła, gdy siły argentyńskie zaczęły sprawdzać licencje połowowe na wodach wokół Falklandów, co pozostawało w gestii administracji brytyjskiej w Port Stanley. Nie honorując licencji falklandzkich Argentyńczycy ostrzelali i zatrzymali bułgarskie i radzieckie jednostki rybackie. Mimo że napięcie wygasło samoistnie brytyjski połączony komitet wywiadów rozpoczął pozyskiwanie informacji o zamiarach Buenos Aires, a sztaby wojskowe opracowywanie planów różnych wariantów działań militarnych. W styczniu 1976 r. roszczenia Argentyny poparła Komisja Prawa Międzynarodowego ONZ co było istotnym sukcesem na arenie międzynarodowej. Ostatecznie znalazło to wyraz w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 26 kwietnia 1982 r., czyli już w trakcie walk, w stwierdzeniu, że państwo południowoamerykańskie ma pełne i niezbywalne prawo do zwierzchnictwa nad Falklandami jako sukcesor i spadkobierca hiszpańskiego wicekrólestwa La Platy, chociaż zaznaczano, że Hiszpanie nie wyrażali sprzeciwu wobec zajęcia wysp przez Brytyjczyków.

W 1977 r. powrócono do rozmów dwustronnych, lecz już w następnym roku uległy one załamaniu wskutek pogłosek o odkryciu złóż ropy naftowej na dnie akwenów oblewających wyspy. Spór o Falklandy nie był przeszkodą w rozszerzaniu współpracy handlowej miedzy oboma państwami, nawet w sferze sprzedaży uzbrojenia, np. Brytyjczycy sprzedali Argentynie dwa nowoczesne niszczyciele oraz uczestniczyli w modernizacji argentyńskich samolotów typu A-4 Skyhawk.

Finalny program polityki wojskowej wobec Argentyny został określony na trzech posiedzeniach Komitetu Obrony i Polityki Morskiej w grudniu 1977 r. Premier Callaghan stwierdził wówczas, że obecność jednostek marynarki wojennej na wodach wokół wysp jest niezbędna. Miano to zrealizować poprzez wysłanie na południowy Atlantyk atomowego wielozadaniowego okrętu podwodnego „Dreadnought” oraz fregat „Alcarity” i „Phebe”, które miały odpowiadać za retranslację łączności między punktem dowodzenia pod Londynem a okrętem podwodnym. Niestety na podstawie ujawnionych brytyjskich materiałów nie można stwierdzić czy okręt ten znalazł się w rejonie późniejszych działań. Na pewno były tam obie fregaty.
 

Przyczyny konfliktu

Zanim przejdę do przedstawienia bezpośrednich i pośrednich przyczyn wybuchu wojny omówię pokrótce uwarunkowania geopolityczne położenia Falklandów, które mimo znajdowania się na peryferiach miały duże znaczenie strategiczne. Leżą one na drodze z Atlantyku na Ocean Spokojny. Na południowy zachód od nich znajduje się Cieśnina Drake’a, będąca jedynym dogodnym dla żeglugi naturalnym połączeniem między wymienionymi wyżej akwenami. Aspekt ten miał i ma największe jednak znaczenie przede wszystkim dla Amerykanów, z uwagi na to, że najkrótsza droga morska ze wschodniego wybrzeża na zachodnie przebiega przez Kanał Panamski, a ten można łatwo zablokować, choćby poprzez atak terrorystyczny. Z uwagi na rozwiązania techniczne jakie zastosowano podczas jego budowy, odblokowanie go zajęłoby dużo czasu. Inne połączenie na południu, Cieśnina Magellana również nie była bezpieczną drogą z racji przynależności do Chile i bliskości Argentyny, gdzie rządziły dyktatury i rozwój sytuacji politycznej nie był łatwy do przewidzenia. Druga połowa lat 70-tych była okresem w którym antagonizm między tymi państwami wzrósł na sile. Przedmiotem konfliktu były trzy wysepki leżące u wschodniego wejścia do Cieśniny Magellana. Występująca w roli arbitra Elżbieta II, wspierana przez autorytety prawa międzynarodowego przyznała wyspy Chile. Kwestia ta i daleko idąca współpraca wzmogły tylko wrogość junty rządzącej Argentyną do Londynu.

Nie da się zrozumieć przyczyn wybuchu wojny i jej sensu nie znając sytuacji wewnętrznej obu państw.

W okresie powojennym Argentynę trapiły kryzysy polityczne, co w konsekwencji doprowadziło do załamania ekonomicznego prężnie rozwijającego się w okresie międzywojennym kraju.  Od 1976 r. rządziła tutaj dyktatura wojskowa kierowana kolejno przez generałów Jorge Videlę, Roberto Violę i Leopoldo Galtierego. Morderstwa przeciwników politycznych, terror i masowe aresztowania przyczyniały się do skrajnie niskiego poparcia społecznego junty. Mimo że w wyniku drakońskich oszczędności udało się obniżyć inflację z 450% do 120%, zapłacono za to wzrostem zadłużenia zagranicznego do kwoty 36,5 mld dolarów, recesją i bezrobociem. Na początku 1982 r. dały się odczuć pierwsze skutki kryzysu gospodarczego spowodowanego zachowawczą polityką ekonomiczną i izolacją Argentyny na arenie międzynarodowej. Sytuacja polityczna kraju także była nie najlepsza. Argentyńska junta nie potrafiła w sposób normalny wyprowadzić kraju na prostą drogę, związki zawodowe łączyły swoje siły tworząc organizacje, które przeciwstawiały się rządom dyktatorskim. W praktyce znaczyło to, że argentyńska klasa średnia wydała wojnę rządowi, na którego czele stał Galtieri.

W początkach 1982 r. powstał plan przeprowadzenia zwycięskiej operacji zbrojnej, która mogłaby podreperować w społeczeństwie argentyńskim nadszarpnięty prestiż rządu w Buenos Aires oraz przywrócić spokój wewnętrzny. Poglądy na temat Falklandów, nazywanych przez Argentyńczyków Malwinami, były zawsze przykładem narodowej jedności, a wzmocnienie tej jedności mogło odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów wewnętrznych kraju. W mniemaniu rządzących Argentyną Wielka Brytania była postrzegana jako państwo odgrywające coraz mniejszą rolę w polityce międzynarodowej. Stopniowa utrata kolonii i dominiów zamorskich tylko pogłębiała te opinie. Dostrzegano także fakt, że Brytyjczycy wydają coraz mniejszą część swego budżetu na unowocześnienie sił zbrojnych. Buenos Aires było pewne, że Brytyjczycy nie będą mieli ochoty podejmować walki o skrawki zagubionej gdzieś na oceanie ziemi w odległości 8 tysięcy mil morskich od swej ojczyzny. Dodatkową zachętą do podjęcia inwazji na Falklandy był brak zdecydowanej reakcji Londynu na zajęcie w 1976 r. Sandwichu Południowego, a o braku ochoty na odzyskanie wyspy przez Brytyjczyków świadczy fakt, że rząd Callaghana nie poinformował o incydencie Izby Gmin. Istotną kwestią był też stosunek Stanów Zjednoczonych do obu stron. W opinii junty Waszyngton dążył do zacieśniania więzi z antykomunistycznymi rządami Ameryki Łacińskiej, toteż Argentyna wydawała się być oczywistym partnerem dla administracji Reagana. Sądziła ona, że dobre stosunki z drugim co do wielkości krajem kontynentu będą istotniejsze niż relacje z Londynem. Jak bardzo się myliła pokazały działania dyplomatyczne już w tracie walk.

W sytuacji w jakiej znajdował się rząd Margaret Thatcher zajęcie przez wojska argentyńskie terytorium brytyjskiego stwarzało okazję do wykazania politycznej nieustępliwości oraz zdecydowanego i skutecznego działania. Londyn nie przejawiał zainteresowania ku rozpoczęciu wojny i nie podejmował wcześniej działań, które by koncentrowały się na rozszerzeniu konfliktu. Lecz sytuacja przymusowa wymusiła na nim podjęcie działań zbrojnych. Z jednej strony było to uzasadniane jako manifestacja głębokiego przeobrażenia, jakiego doświadczyła polityka brytyjska po przejęciu rządów przez Partię Konserwatywną, z innej był to pewnego rodzaju eksperyment z zakresu psychologii społecznej, którego cel tkwił w przywróceniu Brytyjczykom dumy narodowej. W tym czasie rząd Thatcher przeprowadzał drakoński program naprawczy gospodarki, któremu sprzeciwiała się znakomita część ekonomistów uniwersyteckich. W zaistniałej sytuacji możność wykazania się nieustępliwością w świecie była rządowi jak najbardziej na rękę, szczególnie że politykę twardego przeciwstawienia się Argentyńczykom popierało 69% mieszkańców Wysp. Mimo to podejmując zbrojną walkę o wyspy, Margaret Thatcher zaangażowała się w ryzykowną grę, której rozstrzygnięcia nie można było przewidzieć.

Obok innych przyczyn eskalacji konfliktu wymienia się fakt, że ewentualny sukces odniesiony na Falklandach mógłby wzmocnić juntę argentyńską w odnawiany co jakiś czas  sporze z Chile. Brytyjczycy natomiast argumentowali swe prawo do podjęcia walk przedstawiając że analogiczna sytuacja jak na południowych Atlantyku występowała w Ameryce Środkowej, gdzie Gwatemala rościła sobie prawa do dawnego Hondurasu Brytyjskiego, a obecnie Belize. Brak zaangażowania w obronę Falklandów mógł zachęcić rząd gwatemalski do aneksji właśnie Belize. Brano również pod uwagę możliwość wydobywania ropy naftowej z dna oceanicznego wokół archipelagu. Brytyjczycy nie mogli sobie również pozwolić na utratę bogatych łowisk ryb wokół wysp, które były bramą do Antarktydy. Mimo to ich siły morskie stacjonujące w tych stronach były nikłe, co tylko zdopingowało Argentyńczyków do akcji.
 

Argentyńskie przygotowania do wojny


Argentyńską inwazję poprzedził incydent, który przyczynił się do kolejnego wzrostu napięcia. W grudniu 1981 r. do Leith na Georgii przybył przedsiębiorca Sergio Davidoff z grupą robotników po wyposażenie porzuconej stacji wielorybniczej, które nabył od brytyjskiej firmy. Poinformował on o zamiarze przybycia ambasadę brytyjską w stolicy Argentyny, ale nie otrzymał zgody na przeprowadzenie prac od lokalnej administracji związanej z Londynem. Problemem było również to, że dostał się na wyspę na pokładzie lodołamacza argentyńskiej marynarki wojennej „Almirante Irizar”. Pobyt na Georgii trwał tylko kilka godzin i zakończył się wstępnym rejestrem pozostawionego złomu. Brytyjczycy nie odpowiedzieli na sytuację wysłaniem sił morskich na południowy Atlantyk. 9 marca 1982 r. Davidoff ponownie powiadomił ambasadę brytyjską w Buenos Aires o planie skierowania do prac przy złomowaniu ekipy robotników. 10 dni później u brzegu Nowej Południowej Georgii zakotwiczył transportowiec „Bahia Buen Suceso”, wysadzając na ląd 41 osób zachowujących się prowokacyjnie. Jak się okazało wśród nich byli komandosi z formacji specjalnego przeznaczenia marynarki wojennej Argentyny. Wznieśli maszt, a następnie podczas salwy honorowej z broni ręcznej podnieśli argentyńską flagę. Zapytany o cały fakt przez Londyn, rząd w Buenos Aires odciął się od wpływu na przebieg sytuacji. Tym razem Margret Thatcher zareagowała wysyłając na Georgię na pokładzie okrętu patrolowego „Endurance” pluton piechoty morskiej z garnizonu na Falklandach. W międzyczasie na wyspie pojawił się pododdział argentyńskiej piechoty morskiej, który wzmocnił liczebnie przebywających tam robotników. Mimo że pod koniec marca Londyn uzyskał dzięki amerykańskim satelitom informacje o eskadrze argentyńskich okrętów kierujących się na Południową Georgię, nie podjął zdecydowanych działań argumentując to chęcią nie prowokowania junty. Ostatecznie jednak skierował na południe oceanu wielozadaniowy atomowy okręt podwodny „Spartan”. 30 marca wywiad brytyjski poinformował rząd o wyjściu na morze zespołu argentyńskiego z oddziałami desantowymi na pokładzie. Zaczęto liczyć z prawdopodobieństwem inwazji, sugerowano nawet datę – 2 kwietnia. Thatcher udzieliła Pierwszemu Lordowi Morskiemu, admirałowi sir Henremu Leachowi pełnomocnictw do rozpoczęcia przygotowań do wojny.

Londyn nie ograniczył się tylko do działań w sferze wojskowej. Podjął również próbę wywarcia presji na juntę przy pomocy administracji amerykańskiej. Jednak generał Galtieri zapewnił w rozmowie telefonicznej prezydenta Reagana o swym umiłowaniu pokoju.

Siły zbrojne obu państw posiadały porównywalną liczebnie ilość żołnierzy wynoszącą około 200 tysięcy osób w wojskach lądowych i morskich. Jedynie w lotnictwie Brytyjczycy mieli przewagę, choć niezbyt wyraźną. Na korzyść Argentyńczyków wpływała jednak bliskość teatru działań. W połowie marca rozpoczęła się koncentracja okrętów i pododdziałów wojsk lądowych, które miały wziąć udział w operacji o kryptonimie „Blue”, która składała się z operacji „Rosario” (Różaniec), której celem był zajęcie Falklandów i operacji „Alfa” – celem zajęcie Południowej Georgii. Siły brytyjskie na archipelagu liczyły 67 żołnierzy piechoty morskiej, a na Południowej Georgii przebywał pluton w sile 12 żołnierzy. Te nieliczne pododdziały nie były w stanie przeciwdziałać inwazji argentyńskiej bez pomocy z metropolii.


Wybuch konfliktu


Cała operacja była planowana na 25 maja (rocznica rewolucji) lub 9 lipca (dzień niepodległości). Jednakże z powodu zaostrzenia się sytuacji tak wewnętrznej, jak i międzynarodowej, inwazja została przyspieszona i rozpoczęła się 2 kwietnia 1982 r. Argentyńska marynarka wojenna z tysiącem żołnierzy wylądowała na Falklandach. Mały oddział Królewskich Marines znajdujących się na wyspie bronił się zaciekle, lecz niewiele mógł zdziałać wobec ogromnej przewagi liczebnej przeciwników. Po krótkotrwałej strzelaninie, gubernator Rex Hunt rozkazał im złożyć broń. Siły marines, personel Royal Navy, członkowie lokalnej milicji oraz brytyjski gubernator odlecieli następnie do stolicy Urugwaju, Montevideo. Kolejnego dnia wojska argentyńskie zajęły wyspy: Georgię Południową i Południowy Sandwich. W potyczce z Brytyjczykami został zniszczony argentyński śmigłowiec, a 4 żołnierzy zginęło. Generał Mario Mendez ogłosił się wojskowym gubernatorem wszystkich zajętych wysp. Jeńcy zostali przetransportowani na kontynent południowoamerykański, później znaleźli się w Urugwaju i ostatecznie na Wyspach Brytyjskich.

Odpowiedź gabinetu londyńskiego nastąpiła niemalże natychmiast po zajęciu Falklandów. Rząd poparła również królowa. Postanowiono niezwłocznie wysłać w rejon konfliktu siły interwencyjne. Ich podstawę stanowiły niszczyciele i fregaty odbywające w tym czasie planowane ćwiczenia w na morzu w okolicach Gibraltaru. W kolejnych dniach wzmocniono je kolejnymi jednostkami. Dowódcą Południowo-Atlantyckiego Teatru Działań Wojennych został admirał John Fieldhouse. Podlegał mu kontradmirał J.F. „Sandy” Woodward będący dowódcą sił nawodnych na P-ATDW, atomowe wielozadaniowe okręty podwodne, a także generał major Jeremy Moore jako dowódca wojsk lądowych na P-ATDW. W skład pierwszej grupy bojowej weszły praktycznie wszystkie rodzaje wojsk w tym lotniskowce; wyłączono z działań tylko pododdziały pancerne. Po wyjściu w morze okrętów i transportowców zorganizowano drugi związek taktyczny. Bazą etapową sił interwencyjnych mających wziąć udział w walkach była Wyspa Wniebowstąpienia położona około tysiąca kilometrów na wschód od wybrzeża Brazylii. Brytyjczykom udało się przekonać amerykańskiego prezydenta ich stanowiska w konflikcie. Było to o tyle istotne, że należąca do Wielkiej Brytanii Wyspa Wniebowstąpienia, stanowiąca doskonałą bazę wypadową dla ewentualnej operacji odbicia Falklandów, była oddana w wieczystą dzierżawę Stanom Zjednoczonym. Amerykanie przebywający na znajdującym się na nim lotnisku bardzo pomogli Brytyjczykom w zorganizowaniu systemu kontroli przestrzeni powietrznej.

7 kwietnia Margaret Thatcher wydała rozkaz odbicia Nowej Południowej Georgii. W tym celu utworzono grupę taktyczną składającą się z oddziałów piechoty morskiej zaokrętowanych na zaopatrzeniowcu „Tidespring”, niszczyciela „Antrim” i fregaty „Plymouth”. Ponadto na pokładach znajdowało się kilka śmigłowców. Później dołączył do niej okręt patrolu lodowego „Endurance”.

W związku ze zbliżaniem się do archipelagu pierwszego brytyjskiego wielozadaniowego atomowego okrętu podwodnego rząd w Londynie ogłosił utworzenie z dniem 12 kwietnia dwustumilowej Morskiej Strefy Zamkniętej wokół Falklandów. Każda argentyńska jednostka pływająca, jaka miałaby się znaleźć na tym obszarze, miała być traktowana jako wroga i atakowana. W odpowiedzi władze  w Buenos Aires również wyznaczyły podobną strefę, w której oprócz wód wokół Falklandów, także znalazła się Południowa Georgia oraz wybrzeże argentyńskie. Konsekwencje jej naruszenia były takie same jak w przypadku brytyjskiego obszaru.

 
Przebieg walk

Siły brytyjskie osiągnęły brzegi Południowej Georgii 20 kwietnia, ale wysłanie grup rozpoznawczych SAS i desantowanie na wyspie uniemożliwiły fatalne warunki atmosferyczne, które spowodowały kilka katastrof lotniczych i zmusiły komandosów do odwrotu. 24 kwietnia kolejna operacja desantowa została wstrzymana z powodu alarmu podwodnego. Późnym wieczorem argentyński okręt podwodny "Santa Fe" został zaatakowany początkowo przy pomocy bomb głębinowych, a później unieruchomiony przez brytyjskie śmigłowce i w konsekwencji został opuszczony przez załogę. Po wcześniejszym rozpoznaniu 25 kwietnia przeprowadzono atak siłami kompani piechoty morskiej i sił specjalnego przeznaczenia (w sumie około 70 żołnierzy)  na pozycje argentyńskie. Następnie wysadzono siły główne desantu w południowo-zachodniej części wyspy. Argentyńczycy stawiali symboliczny opór i po kilkunastominutowej wymianie ognia poddali się. Łącznie do niewoli brytyjskiej w czasie operacji „Paraquet” dostało się 156 żołnierzy południowoamerykańskich.

Po odbiciu Południowej Georgii uwaga brytyjskich dowódców z oczywistych względów skupiła się na odzyskaniu archipelagu falklandzkiego. Trzem atomowym okrętom podwodnym przydzielono rejony działania wokół wysp. Po przybyciu brytyjskich sił w rejon Falklandów 28 kwietnia, zmienił się status oblewających wyspy wód. W promieniu 200 mil od nich utworzono Strefę Całkowicie Zamkniętą.. Następnego dnia nastąpiła riposta Argentyńczyków, którzy oświadczyli że są to wyspy i wody argentyńskie, a co za tym idzie wszystkie nie argentyńskie jednostki będą atakowane. Plan brytyjski zakładał w pierwszym rzędzie zniszczenie pasów startowych na wyspach. 1 maja przeprowadzono atak lotniczy na Port Stanley. Jako że wszystkie argentyńskie myśliwce zostały wycofane na kontynent, jedynie trzy samoloty pomocnicze zostały zniszczone. Dwa skrzydła argentyńskich myśliwców zostały wezwane na pomoc, jednak Brytyjczycy zestrzelili cztery z argentyńskich myśliwców typu Mirage, nie ponosząc strat własnych. Kolejny Mirage został uszkodzony i zestrzelony przez własną obronę przeciwlotniczą nad stolicą Falklandów. Zbliżające się do wysp okręty rozpoczęły ostrzeliwanie pozycji argentyńskich.

2 maja brytyjski atomowy okręt podwodny "Conqueror" zatopił argentyński krążownik "General Belgrano" (okręt pełnił rolę jednostki szkolnej i był obsadzony w większości przez rekrutów) poza strefą ogłoszoną przez Brytyjczyków jako strefa działań wojennych. W wyniku ataku 321 marynarzy argentyńskich zginęło. Brytyjskie zwycięstwo spowodowało, że cała argentyńska flota została wezwana do portu i przestała stanowić zagrożenie dla brytyjskich działań. Niejako w odpowiedzi 2 dni później samolot marynarki argentyńskiej Super Etendard, startujący z bazy lądowej, zatopił pociskiem kierowanym AM39 Exocet brytyjski niszczyciel rakietowy "Sheffield" - zginęło 22 marynarzy. Od tego momentu za głównego wroga Brytyjczycy uznawali argentyńskie lotnictwo, a nie marynarkę wojenną. W dalszym ciągu trwało bombardowanie wysp z morza i powietrza, co w praktyce oznaczało ich blokadę. 11 maja brytyjski okręt "Alcarity" zatopił argentyński statek zaopatrzeniowy "Isla de los Estados". 3 dni później 3 argentyńskie samoloty A-4 „Skyhawk” zostały zestrzelone. Margaret Thatcher ostrzegła, że spokojne osadnictwo na wyspach może już nie być możliwe. Brytyjskie siły specjalne SAS najechały w nocy Wyspę Pebble leżącą w północnej części archipelagu, niszcząc na lotnisku ładunkami wybuchowymi 9 samolotów.

21 maja siły brytyjskie zaczęły desant w Zatoce San Carlos w pobliżu portu o tej samej nazwie, na północnym wybrzeżu Falklandu Wschodniego. Na lądzie znalazło się około 2 500 żołnierzy. Z tej plaży brytyjska piechota zaczęła przesuwać się na południe, aby odebrać osiedla Darwin i Goose Green z rąk argentyńskich. W międzyczasie Argentyńczycy podjęli ataki lotnicze, zatapiając bombami brytyjskie fregaty "Ardent" i „Antelope”, i uszkadzając "Argonaut". W czasie tych starć kilkanaście argentyńskich samolotów zostało zestrzelonych. To nie był koniec strat brytyjskich jeśli chodzi o jednostki pływające. 25 maja niszczyciel rakietowy "Coventry" został zatopiony bombami przez argentyńskie Skyhawki - 19 Brytyjczyków zginęło, a transportowiec wojska MV "Atlantic Conveyor" został zniszczony przez argentyński pocisk Exocet - zginęło 12 Brytyjczyków. Wraz z transportowcem utracono 3 z 4 ciężkich helikopterów Chinook, które miały wspierać marsz armii brytyjskiej po wylądowaniu na wyspach.

Od tego momentu rozgorzały walki na lądzie. 28 maja brytyjski 2. batalion pułku spadochroniarzy odbił Darwin i Goose Green. Wybuchła walka, którą wygrali Brytyjczycy pomimo dużej dysproporcji sił, braku amunicji i wsparcia ognia z morza i powietrza. Co więcej, bitwa rozegrała się na otwartym terenie, naprzeciw przygotowanych argentyńskich pozycji. Było to wielkim sukcesem militarnym Brytyjczyków. W sumie w walce zginęło 18 Brytyjczyków i 200 Argentyńczyków. Około 1400 żołnierzy argentyńskich poddało się. W kolejnych dniach brytyjska piechota posuwając się na południowy-zachód otoczyła Port Stanley. 8 czerwca atak argentyńskich samolotów uszkodził okręty desantowe "Sir Galahad"  oraz "Sir Tristram", dokonujące desantu w Porcie Pleasant, na południe od Bluff Cove. Kosztował on Brytyjczyków 50 zabitych. Mimo to położenie wojsk podległych rządowi w Buenos Aires były krytyczne.

12 czerwca brytyjski 3. batalion pułku spadochroniarzy zaatakował Mount Longdon. Bitwa toczyła się na z góry upatrzonych pozycjach. Uważano, że trwać będzie jedynie noc, ale okazało się, że trwała o wiele dłużej. W końcu Mount Longdon została otoczona przez siły brytyjskie i poddała się. Zginęło 23 Brytyjczyków, a 47 zostało rannych. Po stronie argentyńskiej starty wyniosły 50 żołnierzy w zabitych, a wielu zostało rannych. Z kolei 2. Gwardia Szkocka wdała się w krwawą bitwę o Mount Tumbledown. Zginęło 9 Brytyjczyków i 50 Argentyńczyków. W dwa dni później duży argentyński garnizon w Port Stanley został zdobyty i konflikt praktycznie dobiegł końca. Dowódca argentyńskich sił generał Mario Mendez podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji. W tym momencie poddało się 9800 żołnierzy argentyńskich. 20 czerwca Brytyjczycy odzyskali Południowy Sandwich. Wojna o Falklandy została formalnie zakończona. Poszczególne oddziały argentyńskie były rozbrajane do 4 lipca, a jeńców odsyłano do ojczyzny.

 
Dyplomatyczne próby rozwiązania sporu

Obok działań zbrojnych podejmowano także próby zakończenia konfliktu poprzez zabiegi dyplomatyczne, zwłaszcza na forum ONZ. Brytyjczycy dążyli tutaj do takiego pokierowania debatą w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby przyjęto rezolucję potępiającą agresję i zobowiązującą rząd w Buenos Aires do wycofania wojsk z wysp. Nie było to łatwe z uwagi na antykolonialne nastawienie większości członków organizacji. Istotnym posunięciem wydawało się również uzyskanie poparcia ze strony Stanów Zjednoczonych, państw Wspólnoty Europejskiej i krajów Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Już 3 kwietnia Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję nr 502, w której wezwała Argentynę do bezwarunkowego opuszczenia Falklandów. Za rezolucją było 9 członków, przeciw Panama, a wstrzymały się od głosu Polska, Hiszpania, ZSRR i ChRL. Treść dokumentu i wynik głosowania potwierdził izolację Argentyny na arenie międzynarodowej. Rząd w Londynie odniósł również sukces w kraju, gdyż zarówno Izba Gmin, jak i Izba Lordów zdecydowanie poparły działania gabinetu Margaret Thatcher. Z kolei większość członków Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) zebranych 5 kwietnia w Waszyngtonie poparła roszczenia Argentyny. W takiej sytuacji kluczowe wydawało się stanowisko jakie zajmie administracja amerykańska. Mimo starań Thatcher o nałożenie przez Stany Zjednoczone sankcji ekonomicznych na Argentynę, Waszyngton poprzestał jedynie na przerwaniu dostaw uzbrojenia dla tego państwa, nie chcąc stracić wpływów w Buenos Aires oraz sojusznika w osobie antykomunisty, generała Galtieriego. Reaganowi zależało na kompromisie i pokojowym rozstrzygnięciu sporu. Mimo to Amerykanie dostarczyli Brytyjczykom najnowsze uzbrojenie i umożliwili im korzystanie z Wyspy Wniebowstąpienia.

Misji mediacyjnej podjął się amerykański sekretarz stanu Alexander Haig. Jego początkowe rozmowy z przedstawicielami junty nie przyniosły rezultatów.  Z kolei Thatcher ponownie oświadczyła, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest wycofanie sił argentyńskich, jednocześnie apelując do państw wysokorozwiniętych o zaprzestanie dostarczania broni Argentyńczykom. Nie wszystkie odpowiedziały przychylnie. Amerykański sekretarz kursował między stolicami obu państw przedstawiając kolejne propozycje. 12 kwietnia w Londynie zaproponował utworzenie komisji przedstawicieli stron konfliktu i Stanów Zjednoczonych, którzy mieliby przejąć obowiązki gubernatora wysp. Wiązało by się to z wycofaniem jakichkolwiek wojsk z rejonu sporu. Haig doskonale zdawał sobie sprawę, że jakiekolwiek wycofanie wojsk będzie uznawane w Wielkiej Brytanii i Argentynie za porażkę, toteż w obliczu utraty władzy oba rządy nie mogły na to przystać. Sytuacja wewnętrzna związana z poparciem rządzących zaczęła się komplikować. W sprawę zażegnania sporu zaangażował się sekretarz generalny ONZ, Peruwiańczyk Perez de Cuellar. 30 kwietnia wobec odrzucenia propozycji Haiga Stany Zjednoczone jednoznacznie opowiedziały się po stronie Brytyjczyków, przyłączając się do sankcji wymierzonych w Argentynę. Po zatopieniu argentyńskiego krążownika „General Belgrano” nieoczekiwanie presję na Wielkiej Brytanii zaczęli wywierać Niemcy i Francuzi. W zaistniałej sytuacji pokojowe rozwiązanie sporu wydawało się niemożliwe z powodu braku woli kompromisu z obu stron. Brytyjczycy, odnoszący pod koniec maja sukcesy, nie byli już zainteresowani mediacją pokojową. Po kapitulacji garnizonu w stolicy Falklandów administracja brytyjska przywróciła swą suwerenność nad wyspami.


Straty obu stron i stosunki powojenne

Starty brytyjskie w konflikcie wyniosły wśród zabitych 265 żołnierzy i 3 cywili, także 384 rannych. Zniszczeniu uległo 5 dużych brytyjskich jednostek pływających, a 17 okrętów było uszkodzonych w różnym stopniu. Straty w lotnictwie wyniosły 10 samolotów różnego typu i  24 śmigłowce. Prowadzenie działań kosztowało podatnika brytyjskiego ponad 2 mld funtów. Argentyńczycy mieli około tysiąca żołnierzy zabitych, a 9 tysięcy dostało się do niewoli. Straty w uzbrojeniu były zdecydowanie wyższe niż u Brytyjczyków. Na prowadzenie wojny junta wydała około 3 mld dolarów. W sferze polityki wewnętrznej obu państw wynik wojny odegrał dużą rolę. M. Thatcher została premierem na drugą kadencję, a rządy generała Galtieriego zakończyły się, w konsekwencji powrócono do ustroju demokratycznego.

Po zakończeniu wojny przywrócono na wyspach brytyjską administrację cywilną, jednocześnie rozbudowując infrastrukturę wojskową i usuwając skutki konfliktu. Brytyjczycy w końcu zwrócili uwagę na rozwój ekonomiczny archipelagu.

Wznowienie stosunków dyplomatycznych między oboma państwami nastąpiło dopiero w 1989 r., kiedy podpisano porozumienie zezwalające Czerwonemu Krzyżowi na organizację wyjazdów na Falklandy rodzin poległych argentyńskich żołnierzy. W tym samym roku, zarówno władze w Buenos Aires, jak i w Londynie złożyły formalną deklarację o zakończeniu działań wojennych. Porozumiano się m.in. w kwestii rybołówstwa na południowym Atlantyku, a także podjęcia współpracy w dziedzinie badań i eksploracji zasobów naturalnych. Administracja brytyjska oświadczyła, że status wysp może ulec zmianie tylko w wypadku żądań mieszkańców wysp, a ci chcą być poddanymi Elżbiety II. Mimo dobrych chęci z obu stron proces pojednania posuwa się bardzo powoli, a w opinii Buenos Aires wynik wojny z 1982 r. niczego definitywnie nie przesądził.

Tagi: Falklandy Margaret Thatcher Wielka Brytania Argentyna
Komentarze
  • 2009.05.08
  • Takisobieangol
Wielka Brytania górą!
  • 2010.11.04
  • cacek
dodaj jeszcze bibliografie mądralo- tak to ia umiem napisać
  • 2012.01.29
  • DVCSAzACnRlBUlBuKPA
  • 2012.02.02
  • BhugUBKM
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!