Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Herezje chrystologiczne w Kościele pierwszych wieków. Dlaczego musiały powstać?
  • 2010.03.20
  • typ: artykuł
  • Katarzyna Jurzak
zdjecie

Antecedensy

 

Wydaje się, że chrześcijaństwo pierwszych wieków rozwinęło się bardzo szybko i praktycznie wyparło pogaństwo, stając się dominującą religią w Cesarstwie Rzymskim. Nasze zainteresowanie ogranicza się najczęściej do ekspansji chrześcijaństwa oraz zaniku praktyk pogańskich, nie wybiegając wstecz do przyczyn tego zjawiska. Chociaż cesarz jako zwierzchnik oficjalnej religii nie miał dostatecznej wiedzy w sprawach dotyczących religii, długo jeszcze zabierał głos, który okazywał się decydujący. Powoli jednak musiał liczyć się z faktem, że chrześcijanie zaczynają rozgraniczać w sposób bezwzględny władzę świecką od duchownej, gdyż zwierzchność nad nimi – o czym byli głęboko przekonani - nadana była od Boga.

 

Cywilizację chrześcijańską odróżniał od innych przede wszystkim zespół doktryn, które akceptowane były przez wyznawców nowej religii. Co prawda nie były one skonkretyzowane, opierały się w większym stopniu na tajemnicy, która wyznaczała granice wiary, jednakże obowiązywały w niej pewne zasady i nie ograniczały się one do prostych ustaleń dotyczących składania ofiar, jak czynili to poganie. Innymi słowy: była to pierwsza religia, która posiadała od samego początku ustalone, wyraźne i konkretne nauczanie. Co więcej – wszystkie obrzędy, w których się wyrażała, miały swoje dokładnie określone znaczenie. Jednak w miarę upływu czasu, stopniowo, gdy poganie tłumnie zaczęli przechodzić na chrześcijaństwo, zaczęły pojawiać się pytania o podstawy wiary, dotyczące największych tajemnic religii. A niepodważalne prawdy i aksjomaty zawarto w pojęciu ortodoksji, pierwotnej formie chrystianizmu. Proces ten odbywał się bez większych problemów, a kiedy w drugiej poł. II w. sformułowano wszystkie najważniejsze zasady, skurczyły się ramy ograniczające ich interpretację. Nie należy jednak utożsamiać ortodoksji z opinią większości, gdyż na przykład w Aleksandrii czy Azji Mniejszej pierwotna forma chrystianizmu skupiająca ogół wiernych była heretyczna. Samo zjawisko herezji było wobec chrystianizmu, a ściślej doktryny chrześcijańskiej, chronologicznie późniejsze. Dla pierwotnego chrześcijaństwa rzeczą charakterystyczną jest współistnienie różnych, niejednokrotnie sprzecznych kierunków. Oba przeciwstawne pojęcia jakimi są ortodoksja i herezja sprecyzowane zostały oczywiście później. Herezja zawsze była sprzeczna z kierunkiem prądu doktrynalnego, ale niekoniecznie musiała powstać później. Niektórzy stali się heretykami dlatego właśnie, że pozostali przy starych formułach doktrynalnych.

 

 

Społeczno - kulturowe przesłanki herezji

 

 

W doktrynie czyli nauce wiary chrześcijańskiej możemy wyróżnić zagadnienia trynitarne i chrystologiczne. Pierwsze dotyczyły problematyki Trójcy Świętej, stosunków i związków między Osobami Boskimi. Chrystologiczne natomiast opierały swoje wnioski na osobie Jezusa Chrystusa, jego człowieczeństwa i boskości oraz relacji z Bogiem Ojcem. Z uwagi na rozległość obu zagadnień niniejsze rozważania dotyczyć będą herezji chrystologicznych.

 

W miarę rozwoju chrześcijaństwa powstawały liczne odstępstwa oraz spekulacje na temat głównej doktryny w jej niedoprecyzowanych punktach, które prowadziły w prostej linii do odłamu czy herezji. Jedne negowały bóstwo Chrystusa, inne negowały jego człowieczeństwo, a jeszcze inne wyciągały rozmaite wnioski w rozważaniach na temat natury Chrystusa. Warto zadać sobie trud dotarcia do przyczyn ich powstania, co może pomóc w odpowiedzi na pytanie, dlaczego powstawały herezje w obrębie zagadnień chrystologicznych. Zaczęły bowiem powstawać nagle i w szybkim tempie obserwujemy ich rozwój.


Przyczyny powstania herezji chrystologicznych można sklasyfikować hierarchicznie i rodzajowo, przy czym należy wyróżnić tu czynniki społeczno-kulturowe, doktrynalne oraz polityczne. Praca ta przedstawi je właśnie w tej kolejności, gdyż ta wydaje się najwłaściwsza z punktu widzenia obu klasyfikacji. Nie można pominąć tu ważnej kwestii: fakt, iż pewne przyczyny dotyczyły kilku herezji nie oznacza, że wpływały na ich powstanie w taki sam znaczący sposób. Każdy odłam miał swoją hierarchię przyczyn. Warto podjąć próbę ich usystematyzowania i pewnego uogólnienia, by móc odpowiedzieć na pytanie postawione w temacie.

 

U podstaw każdej chrystologicznej herezji leżą zjawiska społeczno-kulturowe. Wśród nich na pierwszym miejscu pojawia się problem używania nazewnictwa czy szerzej: terminologii, zaczerpniętej z filozofii greckiej. A działo się tak, gdyż Kościół stosował sformułowania szkół filozoficznych. Dlaczego? Prawdopodobnie cierpiał na brak ekwiwalentnego słownictwa, które odnosiłoby się do chrześcijaństwa i nie było przy tym kojarzone z antycznymi prądami filozoficznymi (co rozumiano synonimicznie: z "pogańskimi"). Dodatkowo te nieścisłości somatyczne decydowały niejednokrotnie o stopniu prawidłowości wiary. Dodać należy, że w tym czasie obserwujemy znaczny zanik użycia języka greckiego na Zachodzie. Przeważać zaczyna łacina, której również używają teolodzy. To prowadzi do ciągłych konfliktów i problemów z porozumieniem greckich i łacińskich teologów. Ludzie Wschodu i Zachodu nie mówili tym samym językiem: łacińskie substantia i personae nie tłumaczą dosłownie greckiego usia czy hypostasis.

 

Na nieprawidłowym odczytaniu znaczenia filozoficznego słownictwa swoje wnioski wysunęła grupa ze środowiska heterodoksyjnego judaizmu, nazwana Ebionitami (z hebr. "ludzie biedni"). Według Orygenesa – nazwę zawdzięczali swojemu "nędznemu" pojęciu o Chrystusie, skoro umniejszali Mu boskości i uważali jedynie za proroka obdarzonego Mocą Bożą, czyli nie będącego Bogiem. Podobnie było z adopcjanizmem. Ten z kolei zredukował boskość Chrystusa do adopcji. Jezus urodził się jako człowiek, a podczas chrztu zstąpił na niego Duch Święty – Chrystus - i wówczas otrzymał naturę boską. W związku z tym był jedynie przybranym Synem Bożym.

 

Przy nestorianizmie z kolei pojawia się chęć nadgorliwego rozróżniania boskości i człowieczeństwa Chrystusa w obawie przed herezją i złym rozumieniem dwóch terminów wywodzących się ze szkoły aleksandryjskiej. Chodziło o Theotokos, co znaczy Bogarodzica, Matka Boga i o Chrystotokos, określenie matki osoby Chrystusa, jako człowieka. Ogólnie rzecz biorąc ta przyczyna w jakimś stopniu dotyczyła wszystkich herezji, które tworzyły się w sporze o naturę Chrystusa. Nauki platońskie, a głównie te przypominające etykę chrześcijańską, jak na przykład relacje duszy i ciała (uważając ciało jako więzienie duszy), były również podwalinami herezji. Doketyzm czy apolinaryzm w tym wypadku całkowicie negowały istotę ciała.

 

Za kolejną przyczynę społeczno-kulturową należy uznać ludzką chęć poznania związaną ściśle z naturą człowieka. Impulsem wszystkich ruchów heterodoksyjnych (czyli tych, które przyjęły niektóre nauki chrześcijańskie bez całkowitej rezygnacji z wierzeń pogańskich) oraz heretycznych była pycha, wiara w możliwości poznawcze człowieka i swoista oczywistość, iż ta wiedza zwyczajnie należy się ludziom. W naturze człowieka leży również dryfowanie ze skrajności w skrajność. I tak negowana była całkowicie boskość Jezusa (co było związane z pragnieniem zobaczenia w kimś niezwykłym cech ludzkich), bądź jego człowieczeństwo (co widoczne było w doketyzmie i apolinaryzmie).

 

I ostatnią (choć w tym wypadku nie należy jej traktować marginalnie) przyczyną społeczno-kulturową była redukcja tajemnicy w celu zrozumienia zagadnień doktrynalnych. Wiązało się to z koniecznością wytłumaczenia prostym ludziom tajemnic natury boskiej Jezusa. Kwestie nieokreślone precyzyjnie przez Kościół stawały się najczęstszym powodem, dla którego dochodziło do odłamu i powstania herezji. Działo się tak dlatego, że stawały się one przedmiotem trudnych pytań ze strony wiernych. Jedyne źródło pisane - Pismo święte, na którym oparto nauczanie, niejednokrotnie nie udzielało jednoznacznych odpowiedzi. Biskupi na własną rękę decydowali się dojść do prawdy. Ten czynnik w dużym stopniu przyczynił się do powstania wielu herezji, takich jak adopcjanizm, doketyzm, czy apolinaryzm. Według tej ostatniej Chrystus był Logosem w ludzkim ciele a jego dusza była tylko boska. W związku z czym Jezus nie posiadał rozumnej, ludzkiej duszy. Problem ten dotyczył również według mnie nestorianizmu i monofizytyzmu, który mówił o próbie interpretacji i wyjaśnienia, w jaki sposób Chrystus był zarówno Bogiem i człowiekiem i przydawał mu zmieszaną bosko-ludzką naturę.

 

Zadajmy sobie więc jeszcze raz kluczowe pytanie: dlaczego herezje powstały? Dlatego, że młody Kościół nie zdawał sobie do końca sprawy jak wiele zmienia język, jakim przekazuje się wiarę, i że nie wystarczy zapożyczona z filozofii antycznej terminologia, powstała o wiele wcześniej niż chrześcijaństwo. Dalej: ludzka skłonność do zgłębiania wiedzy i przekonanie o nieograniczonych możliwościach ludzkiego rozumu zaczęły - jak się okazuje - stanowić problem na drodze wiary. Próbowano prostym językiem i w zrozumiałych formułach tłumaczyć skomplikowane i niejasne tajemnice wiary, których sam Kościół do końca nie rozumiał. Stąd już blisko do uproszczeń, rozbieżności, przekłamań i wreszcie odstępstw.

 

Spośród kilku wymienionych już przeze mnie herezji były takie, których głównych przyczyn należy doszukiwać się w sporach doktrynalnych. Poszukiwanie oparcia w gnostycyzmie, reinterpretacja chrześcijaństwa często były odpowiedzią na wcześniejszy problematyczny pogląd lub inną herezję. Te doktrynalne przyczyny nie zostały tu zhierarchizowane, gdyż trudno wskazać, które z owych zjawisk miały największy wpływ na powstawanie herezji. Jest to niewątpliwie zakres zainteresowań teologów.

 

Gnostycyzm

 

 

I tak ebionici oraz adopcjanie wywodzą się z gnostycyzmu. W tym miejscu należałoby wyjaśnić to pojęcie. Prąd gnostycki charakteryzował się tym, że jego wyznawcy odrzucali nauki Kościoła w imię wyższej wiedzy. Według Ireneusza z Lyonu czy po nim również Hipolita Rzymskiego każda z sekt gnostyckich powstała z innej szkoły filozoficznej, a twórcą gnostycyzmu miał być niejaki Szymon Mag, pojawiający się w Dziejach Apostolskich. Początku gnostycyzmu musielibyśmy doszukiwać się w Samarii. Hegezyp pisze w swoich tekstach, że powstanie gnostycyzmu zawrzeć można w trzech etapach: środowiskiem powstania był heterodoksyjny judaizm (1 etap), na jego podstawie rozwinął się heterodoksyjny chrystianizm (2 etap) a dopiero on jest podstawą gnostycyzmu (3 etap). Badania nad tym zjawiskiem dowiodły, że gnoza (z greckiego "gnosis" - wiedza, teoria poznania), pochodząca z apokaliptycznego prądu żydowskiego i judeochrześcijańskiego, nie mogłaby być herezją chrześcijańską, gdyż umieściwszy ją w ogólnej perspektywie dojdziemy do wniosku, że gnoza nie powstała na kanwie chrystianizmu. Historycy idą nawet dalej twierdząc, iż gnoza nie jest prądem chrześcijańskim. Obecnie przyjmuje się, że powstała w wyniku połączenia prądu gnostyckiego oraz chrystianizmu. Co do założeń gnostycyzmu, za najważniejsze uznano poznanie Boga i siebie. Lecz to poznanie nie zależy od nas, ani od pragnienia poznania, lecz jest wynikiem łaski, która na nas spływa w postaci objawienia. Kolejną cecha gnostycyzmu jest dualizm. Według niego istnieją dwa światy – boski, duchowy i materialny, ludzki – dla człowieka nie do przekroczenia. Gnostycy opierali swoją wiedzę na późnochrześcijańskich dokumentach apokryficznych. Z gnostycyzmu właśnie wywodzili się ebionici, którzy wyznawali judaizm heterodoksyjny, oparty na fałszywej gnozie. Nie byli jednak gnostykami sensu stricto. Również w doketyzmie można dopatrywać się korzeni gnostyckich. Wywodzi się on bowiem z dualizmu i kwestionuje możliwość przeniknięcia przez kogokolwiek granicy tych dwóch światów, jak uczynił to według religii chrześcijańskiej Jezus Chrystus. Negowali oni Jego człowieczeństwo gdyż takie zdolności mógł posiadać jedynie sam Bóg.

 

Herezje następujące

 

 

Jak łatwo można zauważyć wszystko to wiązało się z reinterpretacją chrześcijaństwa i pewnymi uproszczeniami tajemnic, a to w celu przekazania zasad wiary ludziom przywykłym do prostych, oczywistych pogańskich praktyk. Z tej przyczyny wynikło sporo sprzecznych doktrynalnie wniosków i spostrzeżeń, a co za tym idzie kolejnych herezji. W ten sposób powstały doketyzm i monofizytyzm wraz ze swoimi następstwami w postaci monoteletyzmu i monoenergizmu. Stało się to właśnie podczas próby zażegnania konfliktu toczącego się wokół natury ( czy raczej natur) Chrystusa. Monofizytyzm obstawał przy jednej naturze bosko-ludzkiej zmieszanej, ale przy uznaniu wcielenia: zlanie się bóstwa i człowieczeństwa w trzecią naturę czy wchłonięcie natury ludzkiej przez boską. Natomiast monoteletyzm powstał, gdy potępiono monofizytyzm. Wciąż kierowano się tym samym: doprecyzowaniem tajemnic Chrystusa. W tym samym duchu powstał monoenergizm, kiedy potępiony został monoteletyzm. Działo się to w bardzo krótkim czasie, co oczywiście nie obeszło się bez echa wśród wiernych i skutkowało zawirowaniami, podziałami społecznymi i wrogością.

 

I tu dochodzimy do ostatniej przyczyny doktrynalnej: nowa herezja jako odpowiedź na poprzednią herezję czy istniejący pogląd. Pierwszym przykładem jest adopcjanizm (pochodzący od ebionitów). Był on inspirowany islamską teologią, w której Bóg nie może mieć Syna. Może go jedynie adoptować.

 

W wyniku niedopatrzenia i skupienia wyłącznie na ariańskiej sprawie podczas Soboru w Nicei w roku 325 Apolinary z Lodyceim uznany za twórcę apolinaryzmu, nieświadomie uległ ariańskim poglądom, nieco je modyfikując. Bronił pełnego bóstwa Chrystusa twierdząc, że nie ma on ani ludzkiej duszy ani natury, co zastępował mu boski Logos, gdyż według niego Chrystus miał jedną naturę wcielonego Słowa. Przeciwstawiał się chrystologii ariańskiej, którą arianie tłumaczyli niższość Logosu względem Boga, przytaczając typowo ludzkie słabościach Jezusa, takie jak głód, pragnienie, zmęczenie, lęk przed śmiercią.

 

Podobnie rzecz się miała już nieco później w przypadku nestorianizmu. Nestoriusz w swej nadgorliwości chciał za wszelką cenę uściślać sformułowania, które wydawały mu się nadużywane w Kościele oraz wysuwał bardzo śmiałe wnioski na temat dwóch natur w Chrystusie. W związku z tym zaprzeczał cierpieniu Chrystusa jako Słowa podczas męki krzyżowej. Według niego Jezus był człowiekiem, w którym później zamieszkał Bóg. Prawdopodobnie wnioski swe wysuwał na podstawie napisanej przez Teodora z Mopsuestii "Homiliae catecheticae", w której nauczyciel wyróżnia w Słowie dwie natury: boską i ludzką. To stało się początkiem rozważań Nestoriusza. Kiedy nestorianizm zostaje kategorycznie potępiony na soborze w Efezie w roku 431, jako próba udoskonalenia powstaje monofizytyzm za sprawą Eutychesa. Powraca wówczas w zmienionej formie z naciskiem na boskość Chrystusa we Wcieleniu, umniejszając w Nim cechy człowieka. Eutyches posunął się za daleko w interpretacji tekstów mówiących o Wcieleniu i stąd zdecydowanie odrzucono jego pogląd na synodzie w 448 roku. Wkrótce powstały monoteletyzm i monoenergizm w wyniku usilnej próby kompromisu na rodzące się wątpliwości i miały być czymś pośrednim między ortodoksją a monofizytyzmem. Tok rozumowania monoteletów biegł znów od rozważań nad naturami Chrystusa. Według nich w Chrystusie istniała tylko boska wola. Pomimo dwóch natur, Chrystus nie był "skażony" ludzką wolą. Teoria ta również nie spełniła oczekiwań i nie osiągnęła oczekiwanego rezultatu. Monoenergizm natomiast był próbą pogodzenia Kościoła monofizytów z nauką soboru chalcedońskiego z 451 roku, proponując ugodowe rozwiązanie: Chrystus miał dwie natury ale jeden sposób działania, Boską energię. Z tego poglądu wycofano się jednak dość szybko, a jego zwolenników uznano za heretyków.

 

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na kolejne zjawisko: masowe, wynikające z edyktów cesarskich, przechodzenie pogan na religię chrześcijańską niosło dość poważne ryzyko pozostawienia części obrzędów i wierzeń ze starej religii, zaledwie urozmaicając je elementami chrześcijańskimi, czyli w istocie oparcie się na gnostycyzmie. Wciąż próbowano reinterpretować chrześcijaństwo na różne sposoby, które miały pomóc w jego zrozumieniu; próbowano udoskonalać, rozwijać wcześniej istniejące poglądy, czy herezje, które okazały się niewystarczające czy uznane za niedoskonałe, aż wreszcie odrzucane. W związku z tym próbowano je modernizować.

 

W tym zbiorze przyczyn pewną rolę odrywały również przyczyny polityczne, aczkolwiek dotyczy to nielicznych herezji. Były odstępstwa i herezje, dla powstania których wydarzenia sceny politycznej odegrały kluczową rolę.

 

Zwierzchnicy Kościoła odgrywali ogromną rolę w życiu wiernych i często nie zdawali sobie sprawy, że przemilczanie pewnych problemów dogmatycznych skazywało ich na kłopotliwe i szczegółowe pytania. W większości przypadków biskupi na własną rękę decydowali się na wyjaśnienie problematycznych kwestii. Obserwujemy również zależność między poglądami zwierzchników Kościoła podkreślających bóstwo Chrystusa, a powstaniem herezji negujących lub redukujących człowieczeństwo Jezusa. Dotyczyło to przede wszystkim apolinaryzmu i doketyzmu ale i w pewnym stopniu dotykało również nestorianizmu.

 

Rola cesarza

 

Na uwagę zasługuje wpływ cesarza na doktrynę religijną, szczególnie od II poł. IV w. Wpływ ten pojawiał się w znaczących momentach historii Kościoła. Niekompetencja cesarza, nie będącego w końcu najbardziej odpowiednią osobą do zabierania głosu w sprawach doktrynalnych, służyła wyraźnie ruchom heretyckim, ujawniającym się w drobnych niuansach czy detalach a przeoczonym przez sobory, za którymi stał autorytet cesarza. Nierzadko nowe, heretyczne założenie po prostu bardziej odpowiadało cesarzowi. Dziś do końca trudno wyjaśnić, dlaczego optował za taką czy inną herezją. Niewątpliwie pozostawał on pod wyraźnym wpływem środowiska i dworu cesarskiego i jego decyzje wyraźnie podporządkowywały się poglądom otoczenia. Herezje, które powstały z tego powodu, to przede wszystkim apolinaryzm (przeoczono heretycką wypowiedź Apolinarego na soborze w Nicei w 235 r., kiedy atakując arianizm użył sformułowania, na które nikt nie zwrócił uwagi), doketyzm (cesarz opowiadał się za pełnym ubóstwieniem Jezusa, z pominięciem natury ludzkiej), adopcjanizm (formuła wypowiedziana na hiszpańskim soborze w Sewilli w 785 roku) czy nestorianizm (cesarz Teodozjusz wyraźnie popierał dążenia Nestoriusza). Wszelkie zmiany na scenie politycznej mają swoje odbicie na różnych płaszczyznach życia społecznego, w tym także na poglądy religijne. Ważnym czynnikiem spajającym były edykty cesarskie z lat 383-391, które utrzymywały jedność Kościoła, przy czym zmuszały równocześnie innowierców do przyjęcia wiary chrześcijańskiej.

 

Nowe spojrzenie na problemy chrystologiczne związane było z naturalnymi przemianami kulturowymi. To stało się pośrednio przyczyną powstania monofizytyzmu, który zrodził się po kilkunastoletniej przerwie; nastąpiła zmiana pokoleń we władzy zarówno świeckiej jak i duchownej, z uczestników wielkiego kryzysu nestoriańskiego żyła tylko jedna osoba – Teodoret. I mimo tekstu "Eraniste", którym zaatakował poglądy Eutychesa, pojawia się wspomniana herezja.

 

Pewne wydarzenia polityczne, jak np. klęski powstań czy wystąpień politycznych oraz wygnania znaczącej części społeczeństwa poza tereny obejmujące kraje chrześcijańskie stały się przyczyną powstania kilku grup heretyckich, a ściślej – heterodoksyjnych. Ebionici, których klęska z Rzymianami w roku 70 i upadek świątyni jerozolimskiej zadecydowały o wygnaniu, przyjęli fałszywą gnozę w oparciu o zwyczaje żydowskie. To z kolei było podłożem dla później powstałego adopcjanizmu na terenie Hiszpanii.

 

Następstwem tego nurtu były monofizytyzm i monoenergizm. Pośrednio można doszukiwać się przyczyn politycznych ich powstania, wiążąc z nimi wydarzenia bezpośrednio je poprzedzające. W wypadku monofizytyzmu będzie to sprzeciwienie się naukom Soboru Chalcedońskiego z 451 r., a monoenergizmu – formuła przedstawiona w 633 roku przez patriarchę Cyrusa z Aleksandrii na temat Boskiej energii.

Jeśli chodzi o monoteletyzm sprawa przedstawia się nieco inaczej. Patriarcha z Konstantynopola, Sergiusz, namówił papieża Honoriusza I do wygłoszenia zdania o "dwóch naturach ale tylko jednej woli" w Chrystusie, co oczywiście miało swoje następstwa w nowych wyznaniach wiary. Monoteletyzm został jednak dość szybko potępiony w 649 roku na Synodzie Laterańskim z udziałem św. Maksyma Wyznawcy. Uznano bowiem dwie natury jak i dwie wole (sobór powszechny - Konstantynopolitański III w latach 680-681).

 

Epilog

 

 

Odpowiedź na pytanie postawione w temacie, dlaczego powstawały herezje chrystologiczne w Kościele pierwszych wieków, jest złożona i nie sposób sformułować ją jednoznacznie. Należy wskazać przede wszystkim na złożoność przyczyn. Próba ich klasyfikacji na czynniki społeczno-kulturowe, dogmatyczne i polityczne, jest subiektywna. Działalność i osoba Jezusa Chrystusa była zjawiskiem trudnym do zrozumienia i przyjęcia, a jej złożoność od początku budziła ambiwalentne odczucia. Nie potrafiono pojąć, że w jednej osobie istnieje bóstwo i człowiek. Ten stan niepewności czy niewiedzy popychał ówczesnych myślicieli do indywidualnych poszukiwań. Był to czas ścierania się poglądów i kształtowania doktryny chrześcijańskiej. Nasze nowoczesne umysły z pewnym trudem śledzą szczegóły tych [doktrynalnych] dyskusji, których sens czasem się nam wymyka. Dla ówczesnych teologów omawiane problemy miały ogromne znaczenie. - napisał M. Simon w Cywilizacji wczesnego chrześcijaństwa. Niejednokrotnie ludzie Kościoła formułowali własne tezy później korygowane przez sobory. Czy herezje powstały dlatego również, że Kościół ich niejako potrzebował? Tak jak innych wstrząsów i kryzysów, które paradoksalnie wzmacniały go. Może warto zadać sobie pytanie, czy kwestie chrystologiczne zostałyby wyjaśnione, gdyby nie "odpowiedzi" licznych herezji. Być może nie odczuwano by potrzeby ich wyjaśnienia i do dziś Jezus Chrystus byłby dla chrześcijan całkowitą niewiadomą, która kusiłaby indywidualną interpretacją. Niedawny przykład znanego poznańskiego teologa, którego badania nad bóstwem i człowieczeństwem Chrystusa doprowadziły do herezji i wystąpienia z kościoła, dowodzi jednak, iż ukształtowana w pierwszych wiekach doktryna chrześcijańska jest ciągle przestrzenią otwartą. Ale to już zupełnie inny temat.

 

 

 


Tagi: herezje, chrystologiczne, Kościół, sobór w Nicei, cesarz,
Komentarze
  • 2011.08.14
  • VhTpeKZvwfVat
This does look promising. I'll keep cmonig back for more.
  • 2011.08.14
  • nZgWsNNDXTMDJBziTT
  • 2011.08.16
  • JULgRROFITdHXinA
37pi2D , [url=http://wrjhpvbjtssi.com/]wrjhpvbjtssi[/url], [link=http://gnnkcreiungm.com/]gnnkcreiungm[/link], http://rwpczmqjtlza.com/
  • 2011.08.17
  • fdQOFjkwwBadf
  • 2011.08.19
  • tmPloekgXBucrTUQbQ
  • 2011.08.20
  • uvenCjwT
  • 2011.08.20
  • pPuyVwUNVPXMtWeV
  • 2011.08.22
  • rXKfkNJxQQFauKv
  • 2011.08.22
  • ymjFhapMdzPZzQMJ
  • 2011.08.26
  • MDdAWdOZeHkuz
  • 2011.08.26
  • DWTgYddypSAxDDFLQ
  • 2011.08.27
  • UmAsFMZkIkjCuRXKdIl
priligy fjjt colchicine 49063
  • 2011.08.30
  • jxFhwGgSkkpErbtJ
lexapro >:D accutane >:-)))
  • 2011.08.30
  • tFqATxTB
  • 2011.09.04
  • yPuDHlkx
  • 2011.09.13
  • XZSoajRqey
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!