Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Galicja wobec I wojny światowej. Grudzień 1914 - wiosna 1916
  • 2010.03.12
  • typ: artykuł
  • Sebastian Drabik
zdjecie

Grudzień 1914

Rok 1914 był ważny dla całej Europy ze względu na wybuch wielkiej wojny. Natomiast miał on bardzo duże znaczenie dla sprawy polskiej. Po raz pierwszy od rozbiorów zaborcy znaleźli się w przeciwstawnych blokach militarnych (Ententa i państwa centralne). Początkowo Polacy jakiekolwiek szersze działania o charakterze wojskowym i politycznym mogli podjąć jedynie w Galicji. Owocem tego była I Kampania Kadrowa J. Piłsudskiego, a potem Legiony. Polityczną bazę dla tego drugiego przedsięwzięcia stanowił powołany latem Naczelny Komitet Narodowy (NKN), na czele z Juliuszem Leo, a potem Władysławem Jaworskim. Przez całą jesień polskie odziały wspomagały Austriaków w walce z Rosjanami (bitwy pod Laskami, Anielinem, Krzywopłotami, działania w Ulinie Małej).

Koniec brzemiennego w przełomowe wydarzenia 1914 r., upłynął na staraniach o spotkanie z przedstawicielami MSZ Austro-Węgier w celu omówienia spraw wojskowych i zgody na przeniesienie agend Naczelnego Komitetu Narodowego (istniejącego od 16 sierpnia 1914 r.) do Królestwa. Podczas tych rozmów okazało się, że nieufność sfer rządzących do idei legionowej wynika z obaw przed rzekomo rewolucyjnym i wywrotowym charakterem tych oddziałów. Nie udało się osiągnąć wiążących konkluzji. Były także pewne sukcesy. Niewątpliwie należała do nich audiencja cesarza dla ministra Bilińskiego w dniu 6 grudnia 1914 r. Monarcha zapewnił o swej życzliwości dla Polaków, zgodził się także by arcyksiężna Izabela (żona arcyksięcia Karola Stefana właściciela dóbr żywieckich, który będzie w przyszłości kandydatem do polskiej korony) przyjęła patronat nad gwiazdką dla legionistów. Miało to spore znaczenie propagandowe.

Bardzo ważną kwestią były warunki na jakich NKN rozpocznie działalność na terenie Królestwa Polskiego. Alexander von Hoyos (referent ds. polskich w wiedeńskim MSZ) proponował, by w odezwie do Królewiaków zamieścić sformułowanie o „przyłączeniu rosyjskiej Polski do monarchii”. Na tego rodzaju warunki stanowczo nie zgadzali się socjaliści, oraz byli członkowie PON. W związku z tym sprawa ta nie była rozstrzygnięta i trzeba było dalej negocjować. Sam Władysław L. Jaworski uważał takie zdanie za możliwe do akceptacji, jeśli by pozwolono na działanie Komitetu w Kongresówce. Pod koniec miesiąca wydał on uroczystą kolację na cześć J. Piłsudskiego i jego oddziałów. W swoim przemówieniu podkreślił dużą rolę legionów dla świadomości narodowej i zaznaczenia, że Polska żyje i pragnie zjednoczenia i odbudowy swego bytu w łączności z Austrią. Wyraził swoją głęboką wdzięczność słowami: „Gratuluję Ci panie Brygadierze, że przeżywasz taką chwilę jak obecna, patrząc na Twoje dzieło. Życzę Ci wytrwania w dalszych bojach, trudach i mękach. Tobie i narodowi polskiemu życzę zwycięstwa. Piłsudski – niech żyje!”.

Na przykładzie tych słów widać, że pomimo wszelkich możliwych trudności przywódca  NKN patrzył na najbliższą przyszłość ze sporą dozą optymizmu. Pojawiły się ku temu pewne przesłanki. 22 grudnia 1914 r. naczelny dowódca wojsk austriackich arcyksiążę Fryderyk Habsburg wydał rozkaz pozwalający prowadzić werbunek w szeregi legionowe na terenie Kongresówki i obiecujący rychłe przeniesienie tam siedziby Departamentu Wojskowego NKN. Niestety okazało się, że nie były to sukcesy trwałe. Tymczasem w sferze  stricte politycznej między Komitetem a częścią kierownictwa Koła polskiego w Wiedniu (chodziło głównie o W. Czaykowskiego), pojawił się konflikt dotyczący sprawy fundamentalnej, tzn. działań w Królestwie. Arystokraci uważali mianowicie takie postępowanie za szerzenie rewolucji i tworzenie  rządu narodowego przeciw monarchii habsburskiej. Osobiście atakowano w absurdalny sposób samego W. L Jaworskiego, oskarżając  go o rzeczy niedorzeczne. Ona sam tak o tym pisał:

„Walczą przeciwko mnie, że jestem socjalistą i odszczepieńcem (mówił mi to Biliński), że rezerwuje sobie posadę u Prusaków (pan Jan Górski). German mówił mi, że to Korytowski puszcza o mnie te miłe prawdy”.

Na pewno wielu wrogów miał on też w usuniętych z NKN narodowcach, którzy zachowali mocną pozycję w Kole polskim (jego wiceprezesem był A. Skarbek). Prezes W. L. Jaworski jednak z wielką determinacją starał się propagować i o ile było to możliwe, realizować swój program polityczny. Prezentował go w wydawanym w Wiedniu po niemiecku tygodniku „Polen”, który ukazywał się od grudnia 1914 r. i w rozmowach prywatnych. Wcześniej próbował wydawać podobne pismo po polsku, ale bez skutku. Główne elementy jego programu to: utrzymanie niepodzielnego Królestwa Polskiego w granicach ustalonych na kongresie wiedeńskim w 1815 r. (a więc także z oderwaną przez Rosję w 1912 r. gubernią chełmską) i złączenie go z Galicją. Przewidywał także utworzenie z tych dwóch terytoriów państwa polskiego z rządem odpowiedzialnym przed sejmem w Warszawie. Nowo powstałe państwo polskie miało pozostawać w ścisłym związku z monarchią austro-węgierską. Miał on się przejawiać w powołaniu na tron polski przedstawiciela dynastii Habsburgów. Zakładał także zgodę na związek gospodarczy z II Rzeszą Niemiecką i wpisanie do przyszłej polskiej konstytucji układu z Niemcami przeciwko Rosji. Można ten projekt określić jako austro -polski. Jego autor nie określał wyraźnie, jak ma wyglądać w szczegółach ustrój przebudowanej. monarchii habsburskiej. Nie przesądzał czy lepiej będzie zachować dotychczasowy dualizm Węgier i Austrii, czy też przekształcić go w trializm - tzn. unię personalną trzech krajów - Polski, Węgier i Austrii. Jego zdaniem określanie tego już teraz, kiedy trwa wojna „jest szkodliwe bo budzi obawy Węgrów i Niemców austriackich. Z oboma musimy być dobrze”. Przyznawał jednak, że „Węgry muszą zostać przy wpływie, a z Niemcami austriackimi damy sobie radę, jeżeli nie będą się bać, że zostaną stałą mniejszością w parlamencie. Nie dałem się jednak wyciągnąć na bliższe szczegóły”.

Zmiany w Wiedniu

W sferze bieżącej działalności najważniejsze było uzyskanie możliwości swobody działań w Kongresówce. Przedstawiona w tym duchu uchwała NKN z 11 stycznia 1915 r., domagała się zgody na budowę własnych filii na tym terenie. Miały się one stać w perspektywie zalążkiem polskiej administracji. Na razie pojawiły się jednak poważne problemy w aktywności politycznej Polaków w samej Austrii. Przełom stycznia i lutego 1915 r. przyniósł ważne  zmiany personalne. W rządzie austriackim stracili w tym okresie stanowiska minister spraw zagranicznych Leopold von Berchtold (zastąpił go Węgier Stephan von Rajecz Burian) i minister skarbu Leon Biliński, co było dla Polaków dotkliwą stratą. Natomiast na stanowisku ministra ds. Galicji zatwierdzono Zdzisława Morawskiego. Jednocześnie z prezesury Koła polskiego w parlamencie wiedeńskim zrezygnował Juliusz Leo. Demokraci lwowscy chcieli, aby zastąpił go W. L. Jaworski, zachowując zarazem przywództwo NKN. Jednak on sam uważał to za nierealne. Na nieoficjalnym spotkaniu 5 lutego 1915 r., konserwatyści krakowscy wysunęli kandydaturę L. Bilińskiego.

 

Konstytucja dla Galicji

W późniejszym okresie (wiosna 1917 r.) Biliński był głównym autorem projektu Konstytucji dla Galicji. W opracowaniu tego dokumentu pomogli mu politycy z różnych obozów. Można tutaj wymienić: Ignacego Daszyńskiego (socjaliści) i Jakuba Bojko (ludowcy). Projekt ten zakładał powstanie Królestwa Galicji(złożonego z Galicji i Lodomerii, Wielkiego Księstwa Krakowskiego oraz księstw oświęcimskiego i zatorskiego). Było to spełnienie marzeń o wyodrębnieniu Galicji z pozostałych austriackich ziem koronnych. W myśl projektu miał istnieć parlament dwuizbowy. Składał się on z izby poselskiej i senatu. Izba poselska miała liczyć 228 członków (w tym 62 Rusinów, czyli Ukraińców). Wybory miały być powszechne, równe, bezpośrednie i tajne(prawa wyborcze mają tylko mężczyźni, wyjątek uczyniono dla kobiet z wyższym wykształceniem).Przewidywano okręgi jedno i więcej mandatowe . W tych ostatnich miano zastosować zasadę proporcjonalności wyboru. Senat natomiast miał składać się ze 130-140 członków. W jego skład wchodzili członkowie dynastii Habsburgów zamieszkali w Królestwie Galicji, wiryliści wchodzący z urzędu w liczbie 17. Przewidywano także wybór części członków Senatu, ale w skomplikowany sposób dający przywileje tzw. kurii wielkiej własności ziemskiej. Królestwo miało także posiadać rząd mianowany przez cesarza, który był zarazem królem Galicji. Na jego czele stać miał tzw. Kanclerz Królstwa Galicji, a jego członkowie byli zwani sekretarzami stanu. W związku z unią personalną z Austrią  sprawy zagraniczne należały do Wiednia, a do kompetencji władz królestwa Galicji należały sprawy skarbu, oświaty, policji, sądownictwa itp. Wspomniany projekt nigdy nie wszedł w życie ze względu na opór Wiednia.

Spory i sytuacja w Kongresówce

Mimo dobrej pozycji Bilińskiego i jego raczej umiarkowanej postawy wobec NKN nie wszyscy byli zachwyceni jego kandydaturą na prezesa. W. L. Jaworski obawiał się, że będzie on wykonywał gesty poparcia dla arystokracji wschodnio-galicyjskiej. Nie miał dobrych stosunków z szefami rządów Austrii i Węgier, był także ambitny i zazdrosny o wpływy. Uważał, że może kierować jako lider Koła polskiego także Komitetem. Jednak pod wpływem ostrego postawienia przez prezesa NKN  zasady, że albo wyraźnie opowie się za połączeniem obu funkcji albo zrzeknie się jednej, L. Biliński pozostał przy  przewodniczeniu Kołu polskiemu. Formalnie wybrano go na to stanowisko 20 lutego 1915 r. Nieco wcześniej (9-17 lutego 1915 r.) W. L. Jaworski odbył podróż do Cieszyna, gdzie w siedzibie AOK (naczelne dowództwo austriackie) spotkał się z arcyksięciem Fryderykiem Habsburgiem. Następnie udał się do Budapesztu, gdzie rozmawiał tam z premierem I. Tiszą. Potem przybył do Kęt, gdzie wymienił swoje poglądy z J. Piłsudskim. Wizyty te podnosiły prestiż NKN, ale żadnych praktycznych korzyści nie  przyniosły. Tymczasem poważnym problemem były podjęte w tym czasie decyzje państw centralnych dotyczące podziału Zagłębia Dąbrowskiego i jego produkcji węglowej. Rozczarowało to Polaków chcących utrzymać jedność tego terenu. Znacznie pogorszyły się stosunki dowództwa austriackiego z Departamentem Wojskowym NKN i Legionami. Dochodziło do utrudniania werbunku, konfiskowania legitymacji służbowych, a nawet aresztowania ludzi odpowiedzialnych za funkcjonowanie tych dwóch instytucji. Osobista interwencja W. Sikorskiego(szef departamentu wojskowego NKN) w AOK poprawiła sytuację, ale tylko na pewien czas. W kwietniu 1915 r., bowiem, wbrew przyrzeczeniu z lutego, zamiast przetransportować II i III pułk legionów do Królestwa i złączyć go z I Brygadą, wydzielono z nich tylko odziały tyłowe. Natomiast najwartościowszą część wysłano do Kołomyi, a następnie do walk na terenie Besarabii. Również w sferze politycznej pojawiły się perturbacje. Mianowicie L. Biliński proponował by arystokracja delegowała do NKN 5 swych reprezentantów. Wywołało to jednak opór. A. Gołuchowski stwierdził, że nie uznaje żadnych rządów narodowych, tylko Koło polskie. Domagano się także zaprzestania akcji werbunkowej w Królestwie. Ostatecznie powołano 24 lutego 1915 r. komisję do pertraktacji w sprawie wejścia wyżej wymienionych do Komitetu. Jaworski był zrezygnowany słabością i chwiejnością prezesa Koła. Obawiał się także, że jeśli Biliński będzie po cichu przeszkadzał mu w pracy to będzie zmuszony zrezygnować.

Nieporozumienia w łonie NKN

Na początku kwietnia 1915 r., odbył się zjazd NKN w Krakowie. Doszło tam do nieporozumień między zaproszonym L. Bilińskim i socjalistami na temat dalszej strategii działania. Lider Koła polskiego obawiał się bowiem rewolucyjnych działań pod przykrywką Komitetu. Ale były także i elementy pozytywne. Mianowicie W. L. Jaworski sformułował cele na najbliższą przyszłość. Jego zdaniem były one następujące: przeniesienie i złączenie II i III pułku Legionów (jak wiemy nie udało się tego zrealizować), odezwa do Królestwa, i rozszerzenie działań NKN na terytorium podległe Niemcom. Postulował także stworzenie biura opracowującego zasady przyszłego związku gospodarczego Polski i Niemiec. Najważniejsze było doprowadzenie do tego, aby to Polacy (bez rozróżniania na prawicę i lewicę) uzyskali decydujący wpływ na administrację w Kongresówce. Prowadzono także rozmowy z ludnością żydowską, aby skłonić ją do popierania programu austro-polskiego. Jednak mimo tych wysiłków sytuacja wcale nie ulegała poprawie, trwały kłótnie  wśród samych Polaków. Szef NKN z dochodzących do niego sygnałów (narzekanie w legionach na Austrię, niechęć dworu wiedeńskiego, rządu i AOK względem Polaków, agitacja Rusinów, zniszczenia wywołane wojną) rysował. coraz bardziej pesymistyczny obraz  otaczającej rzeczywistości. Wyraził to gorzkimi słowami:„Nigdy, nigdy nie sądziłem, aby nasz naród był taki sypki, taki niezdolny do jakiejkolwiek karności. Wszystko, co widzę jest samobójstwem”.

Ofensywa z maja 1915 i kryzys w NKN

Wkrótce sytuacja polityczna i militarna na wschodzie Europy uległa zasadniczym zmianom. Wspólna ofensywa wojsk austriackich i niemieckich doprowadziła 2 maja 1915 r. do przerwania rosyjskiego frontu pod Gorlicami. Wobec tych ważkich wydarzeń W L. Jaworski pragnął przyjechać do Piotrkowa Trybunalskiego w Kongresówce i rozejrzeć się w sytuacji na miejscu. Jednak MSZ odmówiło mu na to zgody, w obawie przed reakcją miejscowych, nastawionych prorosyjsko magnatów. Nadeszły niestety kolejne ciosy. AOK zgadzało się na obecność emisariuszy NKN w Królestwie, tylko pod warunkiem, że będzie im towarzyszył oficer austriacki. Miało to oczywiście upokorzyć Polaków. Na nieformalnym zebraniu NKN 25 maja 1915 r. domagano się albo zgromadzenia podobnego do tego, które odbyło się w sierpniu poprzedniego roku(kiedy to powstał NKN) lub wprost rozwiązania Komitetu. Uważano, że ta instytucja nie dość dobrze służy odbudowie polskiej państwowości. Ostatecznie przyjęto pismo z polskimi postulatami, które skierowano do Ballplatz (siedziba austriackiego ministerstwa spraw zagranicznych). Niedługo jednak potem nowy referent spraw polskich w MSZ, Istvana Abranfalva de Ugron, zapowiedział wprost, że ministerstwo „jest przeciwne Komitetowi, ponieważ nie ma w nim arystokracji”. Wobec tak dramatycznych przeciwności W. L. Jaworski zwołał Komisję Wykonawczą NKN 30 maja 1915 r. i złożył swoją dymisję. Nie została ona jednak przyjęta. Po tym przesileniu wyjechał on na wypoczynek do Luhačovic. Było to dla niego konieczne, bowiem jego nastrój wewnętrzny był w tym czasie bardzo kiepski. Świadczą o tym własne słowa prezesa, które brzmią wręcz dramatycznie: „Obsiadają mnie ciemne myśli. Jedno tylko mogę powiedzieć: myśl samobójstwa jest moją stałą towarzyszką. Niech ci którzy  te księgi będą czytać, uśmieją się do woli – wstrzymuje mnie od śmierci przepowiednia Mirty Noel sprzed dwóch lat. Wróżyła mi, że u syna  znajdę wypoczynek, a więc syna odzyskam. Boże daj mi to szczęście”.

Piłsudski i politycy galicyjscy

Następne tygodnie przynosiły kolejne postępy sił  zbrojnych państw centralnych (22 czerwca 1915 r. odzyskano z rąk rosyjskich Lwów). Niestety znów doszło do pewnych nieporozumień w sprawie Legionów. J. Piłsudski domagał się by NKN nie podejmował akcji politycznej w Królestwie. Chciał także niezależności od Komendy Legionów, z której przedstawicielami, gen. Wiktorem Grzesickim i kapitanem Włodzimierzem Zagórskim, był w konflikcie. Owe nieporozumienia podsycali Austriacy. Zaproponowali oni dowódcy I Brygady tworzenie w Kongresówce ruchu zbrojnego niezależnego od NKN. On oczywiście odmówił. Nie udało się także mino starań W. J. Jaworskiego skłonić arystokratów do ugody z  Komitetem. W lipcu 1915 r. ostatecznie mianowano nowym namiestnikiem Galicji austriackiego generała Hermana Colarda. Wywołało to fatalne wrażenie pozbawiania Polaków wszelkich znaczących stanowisk w Austro-Węgrzech. Sam sędziwy cesarz (Franciszek Józef I miał wówczas 85 lat) zapewniał  L. Bilińskiego, że mimo to nie zmienia swego przyjaznego stosunku do narodu polskiego. Pojawiły się także pozytywne symptomy. Mianowicie MSZ odpowiedziało 21 lipca 1915 r. urzędowo na memoriał NKN z przełomu maja i czerwca. Nie  zgodzono się na połączenie Legionów i udzielenie gwarancji niepodzielności Królestwa. Natomiast sprawę polskiego samorządu w nim postanowiono rozważyć. Najważniejsza była jednak nie sama treść tego dokumentu, ale oficjalne uznanie Komitetu, co prezesa W. L. Jaworskiego bardzo podniosło na duchu.

Konsekwencje zajęcia przez Niemców Warszawy

Tymczasem sytuacja na froncie znów uległa zasadniczej zmianie. Niemcy wkroczyli do stolicy Królestwa Polskiego, Warszawy 5 sierpnia 1915 r. Jeszcze tego samego dnia uzyskano zgodę austriacką na wysłanie tam delegacji NKN. Jednocześnie rozpoczęto intensywne przygotowania do wydania odezwy Komitetu do Polaków. W. L. Jaworski  opracowując ją brał pod uwagę różne czynniki. Przede wszystkim zwrócił uwagę na antagonizm niemiecko – austriacki. Austria nie naciska na Berlin, bo jest słabsza. Niemcy nie chcą do końca wojny wypuścić atutów jakie dawały sukcesy militarne na wschodzie z rąk. Z kolei dwór wiedeński był niezadowolony z S.Buriana (za jego uległość Niemcom). Odezwa miała pokazać Austrii, że musi się liczyć z usposobieniem ludności. Ostatecznie przyjęto ją 8 sierpnia 1915 r. Opublikowana została także w prasie. Stwierdzała ona, że choć „o granicach państwa polskiego mówić nie jest rzeczą realnych polityków”, to jednak „ złączenie niepodzielnego Królestwa z niepodzielną Galicją jest podstawą dążeń Polaków”. Podział tych ziem stałaby się „raną ,która nie dałaby się niczym zabliźnić”. Wyrażano także nadzieje, że w kwestiach publiczno – prawnych dotyczących państwa polskiego możliwe jest porozumienie z monarchią Habsburgów. Zobligowane do działania takim rozwojem wypadków Koło polskie w Wiedniu po dwóch dniach gorących debat wydało 10 sierpnia 1915 r. własną odezwę. Była ona znacznie bardziej stonowana i ostrożna. Pisano min.: „losy Polski złączyły się teraz tak ściśle z losami monarchii habsburskiej, iż nie wątpimy bynajmniej, że zwycięstwo monarchii jest zwycięstwem Polski, i że wyzwolenie Warszawy oznacza wyzwolenie Polski. Naród Polski widzi najsilniejsze ubezpieczenie swej narodowej i politycznej przyszłości w monarchii habsburskiej i żąda, aby niepodzielne Królestwo Polskie zostało połączone razem z Galicją w jedną całość jako jedno Królestwo Polskie i następnie zostało włączone w związek monarchii habsburskiej”.

Problemy w Królestwie Polskim

Tekst tej odezwy został jednak skonfiskowany na polecenie MSZ. Mimo tego jej treść przeciekła do gazet. W związku z tym L. Biliński przetelegrafował go do cesarza i uzyskał aprobatę monarchy. Zamierzał opublikować te depesze w prasie, ale to się nie udało. Minister S. Burian osobiście to zablokował Świadczyło to o wrogiej wobec Polaków polityce Ballplatz. Do Warszawy 15 sierpnia 1915 r. przybył także, bez zgody dowództwa, J. Piłsudski. Opowiedział się tutaj kategorycznie przeciw akcji werbunkowej do Legionów, którą starał się wdrożyć obecny tu W. Sikorski. Nakazał także dalszy rozwój konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Po manifestacjach młodzieży na jego cześć musiał już 17 sierpnia opuścić stolicę. Wyjechał do Otwocka. Podczas odprawy dla swych współpracowników w tym mieście zapowiedział zupełną zmianę swej dotychczasowej  taktyki. Powiedział wtedy:gdy nastąpił fakt tej doniosłości jak wyparcie Moskali ze stolicy i ze znacznej części Polski, są ludzie którzy nie rozumieją, że jest to moment, w którym Polacy powinni wystąpić z żądaniami. Zamiast tego przybiegają od razu i gorliwie z ofiarowaniem swych usług i to najcenniejszych jak żołnierza polskiego, proponując werbunek na terenie Królestwa, który może być przecież tylko dobrowolną ofiarą ze strony polskiej. Mają gębę pełną frazesów o sprawie legionowej, a na myśl im nie przychodzi, że jest to przecież sposobność, aby żądać co najmniej takiej rzeczy jak usamodzielnienie Legionów, zaprzestanie ich upośledzenia w uzbrojeniu i zaopatrzeniu – nie mówiąc już o wysunięciu żądań co do przyszłych losów Polski. Musicie mi pomóc w wytworzeniu oparcia politycznego w Warszawie, które mi jest niezbędne, jako przeciwwaga w stosunku do Wiednia i NKN-u”.

Relacje Piłsudski - Jaworski

Brygadier napisał w tym czasie także list do W.L. Jaworskiego. Skrytykował w nim dotychczas stosowaną przez Komitet w stosunku do Królewiaków, tzw. metodę bezrekompensatową. Oznaczała ona brak samodzielności sił zbrojnych wystawianych przez Polaków, mimo ich zasług bojowych. Społeczeństwo można pozyskać tylko przez rekompensatę  za porzucenie orientacji rosyjskiej. Nie widzi tego Austria i czynniki ją wspierające. Brygadier  bardzo ostro osądzał  zasady działania  NKN, pisząc  o „głębokiej, a nierozsądnej bezcelowości, więcej szkodliwości historycznego dnia 16 sierpnia”, kończy, zapowiadając, że zostało mu tylko jedno „wyraźny rozbrat z takim systemem, z poczuciem bardzo smutnym, że to prowadzi z musu dla mnie i moich podwładnych do prawdopodobnej konieczności w ten czy inny sposób, gwałtowny, czy powolny, opuszczenia szeregów”. W tych warunkach pozyskiwanie nowych ludzi  do Legionów dawało nikłe rezultaty. Opisane wyżej zdarzenia spowodowały początkowo ochłodzenie relacji prezesa NKN i dowódcy I Brygady.

Problem Kongresówki i przesilenie w NKN

Natomiast jeżeli chodzi o posunięcia stricte polityczne, Komitet dążył do nawiązania współpracy ze środowiskiem realistów w Kongresówce. Ich przedstawiciel Józef Ostrowski zorganizował 12 września 1915 r. zjazd w Kielcach. Przybyli na niego także reprezentanci krakowskich konserwatystów, wśród nich W. L. Jaworski. Złożyli oni tam oświadczenie lojalności wobec cesarza i monarchii. Miało to związek z próbami powołania w dawnym zaborze rosyjskim organizacji podobnej do NKN, tzw. Rady Narodowej, co jednak nie zostało ostatecznie zrealizowane. Znacznie poważniejszym problemem był brak porozumienia między arystokracją polską i Podolakami (magnaci ze wschodniej Galicji) a kierownictwem krakowskiego Komitetu. We wrześniu 1915 r. wymienione wyżej grupy postawiły twarde warunki, na podstawie których mogłyby się zgodzić na podjęcie współpracy z NKN. Żądali oni, aby politykę narodową prowadziła wyłącznie Komisja polityczna Koła polskiego w Wiedniu. Werbunek do Legionów w Królestwie miał odbywać się tylko za zgodą jego przedstawicieli. Do Komitetu należy włączyć narodowych demokratów. W. L. Jaworski odrzucał początkowo takie postulaty, oczekując zgody na przyjęcie do Koła polskiego także socjalistów i postępowców. Konflikt osiągnął swoje apogeum podczas posiedzenia Komisji politycznej Koła (22, 23 i 25 października1915 r.).

W. L. Jaworski opowiadał się za powołaniem na prezesa NKN L. Bilińskiego. Gdyby do tego nie doszło to chciał zwołania zgromadzenia podobnego do tego z sierpnia 1915 r. Podczas obrad część arystokratów (A. Gołuchowski) nie chciała słyszeć nie tylko o powiększeniu kompetencji Komitetu, ale nawet o prezesurze Bilińskiego. Choć polityk ten był im bliski politycznie, dążyli oni do osłabienia krakowskiego ośrodka za wszelką cenę. Zarzucano nawet (Aleksander Kędzior z PSL „Piast”) dotychczasowemu szefowi NKN współpracę tylko z socjalistami i Żydami. W. L. Jaworski odparł te insynuacje, a swoją ripostę wobec adwersarza skomentował dosadnie - „dałem mu w pysk”. Demokraci (L. German) przedstawili propozycje kompromisowe. Postulowali wyrażenie wdzięczności NKN, ale bez wspominania o odezwie z 8 sierpnia. Chcieli zapewnienia monopolu w dziedzinie bieżących działań politycznych dla Komisji politycznej Koła polskiego. Zakładali także pozostawienie możliwości kooptacji do tejże Komisji nowych środowisk politycznych. Ostatecznie pozostawiono na razie sprawę w zawieszeniu, wyznaczając W. L. Jaworskiego i L. Bilińskiego do dalszych negocjacji. Bardzo nieprzychylne krakowskiemu Komitetowi było pismo „Głos Narodu”, któremu patronował biskup Adam Stefan Sapiecha. Środowisko to wpłynęło na Podolaków, aby nie nawiązywali kontaktu z NKN, a skupili się na filantropii i odbudowie zniszczeń wojennych i podtrzymywaniu pewnych  sympatii do Rosji.

Zmiany w Komitecie

Po długich negocjacjach udało się Jaworskiemu skłonić socjalistów do zgody na wejście do Koła polskiego 11 stycznia 1916 r. Natomiast w kwestii włączenia Podolaków do Komitetu i ułożenia stosunków NKN oraz Koła polskiego pojawiły się dwie koncepcje. L. Biliński proponował by przyjąć zasadę „związania polityki polskiej z monarchią habsburską”. Na razie bez mówienia o państwowości oraz by porozumiewanie się prezesa Koła ze stronnictwami odbywało się po uzyskaniu zgody MSZ Austrii. Chciał także znacznego ograniczenia działań Komitetu. Z kolei W. L. Jaworski stał na stanowisku, że  NKN jest najwyższą instancją w zakresie wojskowej, skarbowej i politycznej organizacji sił polskich. W związku z tym powinien mieć prawo do tworzenia oddziałów terenowych opartych o program legionowy. Mógłby także wydawać pisma periodyczne, broszury, publikować  w zagranicznej prasie. W Królestwie ma zachować wszystkie te uprawnienia z wyjątkiem tworzenia swych filii. Ostatecznie zgodzono się by w planowanej ugodzie uprawnienia Koła sformułować ogólnie, a zadania NKN podać tylko przykładowo, a nie dokładnie wyliczyć. W rezultacie Podolacy zadeklarowali na początku marca gotowość wejścia do Komitetu.

Wkrótce potem uchwalono projekt wspomnianej ugody - 23 marca 1916 r. Przewidywał on, że o organizacji polskich sił zbrojnych w monarchii będzie stanowił Komitet.Reprezentację interesów politycznych naszego narodu weźmie na siebie Koło, do którego weszli teraz formalnie socjaliści. Natomiast w skład NKN przyjęto Podolaków. Po tym wydarzeniu Jaworski odszedł ze stanowiska prezesa NKN. Został natomiast jego wiceprezesem. Stało się to na zgromadzeniu polskich posłów do parlamentu austriackiego i Sejmu galicyjskiego w dniu 29 kwietnia 1916 r. Zastąpił go L. Biliński. Jeszcze przed tym wydarzeniem Jaworski spotkał się w Wiedniu z J. Piłsudskim (przełom marca i kwietnia 1916 r.), wyjaśniono tam nieporozumienia. Następnie wystąpiono wspólnie do nowego dowódcy Legionów, gen. Stanisława Puchalskiego z prośbą o obsadzenie stanowisk oficerskich, głównie w Komendzie Legionów, Polakami. Udało się  dzięki jego przychylności uzyskać  spełnienie tego postulatu.  Zgodę wyraziła AOK w połowie kwietnia 1916 r.

Epilog

Rok 1916 okazał się  w pewnym stopniu przełomowy. Pod wpływem znacznych strat poniesionych przez swe wojska  na zachodnim froncie (bitwa pod Verdun) Niemcy wyrazili gotowość ustępstw wobec Polsków. Przejawem tego był tzw. Akt 5 listopada 1916 roku. Ogłoszono wtedy manifest cesarza niemieckiego (Wilhelma I) i Austrii (Franciszka Józefa I) dotyczący powołania Królestwa Polskiego. Odczytali go w Warszawie niemiecki generał gubernator Hans von Beseler, a w Lublinie jego austriacki odpowiednik Karl Kuk. Manifest  głosił, że Królestwo Polskie będzie połączone z Niemcami i Austrią, a jego granice będą w przyszłości oznaczone. Celem odezwy było pozyskanie polskiego żołnierza do walki w obronie państw centralnych. Mimo swej ogólnikowości, dokument ten był ważny, bo uznawał istnienie państwa polskiego po latach zaborów. Istniejące w latach 1916-1918 Tymczasowa Rada Stanu i Rada Regencyjna były organami polskiej władzy w Kongresówce. Choć były one kontrolowane przez okupantów, to jednak przyczyniły się do powstania polskiej administracji na tym terenie, co pomogło w odbudowie Polski po 1918 r.

Na tym pragnę zakończyć to krótkie podsumowanie działalności NKN w la okresie od grudnia 1914 r. do wiosny 1916 r. Był to okres niewątpliwie trudny. Polacy nie mogli wtedy jeszcze myśleć o zupełnie samodzielnym państwie. Próbowali tworzyć zalążek siły zbrojnej (Legiony), których etos i legenda miały duże znaczenie dla kształtowania polskiej świadomości narodowej. Na niwie politycznej podjęto współpracę z Austriakami. Była ona, jak to próbowałem pokazać, bardzo utrudniona ze względu na nieufność i brak dobrej woli u przedstawicieli monarchii habsburskiej. Mimo to część polskich polityków (gł. konserwatyści ) wiązała z nią nadzieję na utworzenie państwowości polskiej w związku z Austro-Węgrami. Historia pokazała, że koncepcja ta na dłuższą metę była niemożliwa do realizacji. Warto jednak podkreślić wytrwałość i determinację ludzi takich, jak W. L. Jaworski, którzy mimo nieraz bardzo niekorzystnych okoliczności dążyli do celu starając się przezwyciężyć uprzedzenia i animozje polityczne. Dzięki podejmowanym przez nich działaniom udało się wzmocnić pragnienie posiadania przez Polaków własnego państwa i stworzyć podstawy do współpracy różnych środowisk. Na pewno wnieśli oni swój znaczący wkład  w budowę niepodległej Polski.

 

Tagi: Galicja, Austro-Węgry, I wojna światowa, Piłsudski legiony
Komentarze
  • 2012.01.27
  • QLpyMRLhNONPoMyd
cheap flagyl 749591 topamax 77286
  • 2012.02.02
  • xTwLNEchiK
nexium =OOO tramadol crzo
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!