Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Wypadki 1956 roku na Węgrzech i w Polsce
  • 2010.02.14
  • typ: artykuł
  • Tomasz Prenzyna
zdjecie

Po śmierci Stalina

 

„Dnia 5 marca 1953 roku zmarł największy jedynowładca świata” – tak o śmierci Josifa Wissarionowicza Dżugaszwiliego (Stalina) napisał historyk Edward Radziński. Trudno się nie zgodzić z opinią Radzińskiego, gdyż nawet pobieżna lektura prac poświęconych „Człowiekowi ze stali” pokaże, iż rządy stalinowskie miały charakter dyktatorski. Polityka Stalina, zarówno zagraniczna jak i wewnętrzna, powodowała niepokój wśród przywódców państw zachodnich, ale również wśród narodów pozostających w orbicie zainteresowań Związku Radzieckiego.

 

Konsekwencji swoich czynów Stalin nie mógł dokładnie przewidzieć. Wraz z jego śmiercią rozpoczęła się walka o schedę w ZSRR. Gieorgij Malenkow, desygnowany na Sekretarza KC KPZR po Generalissimusie (tytuł Stalina oznaczający – generał nad generałami), a także pełniący funkcję premiera, stał się de facto przywódcą państwa. Jednak wzrost znaczenia Nikity Chruszczowa, doprowadził do złożenia samokrytyki przez Malenkowa i w konsekwencji odsunięcie go na stanowisko wicepremiera i ministra energetyki. Pochodzący z terenów Ukrainy Chruszczow odniósł ostateczne zwycięstwo nad swoimi przeciwnikami w 1956 roku.

 

Rok 1956 jest bardzo ważny w powojennej historii. Zaczął się wówczas okres określany w historiografii mianem „odwilży”. Rozumie się przez to proces stopniowej destalinizacji w tzw. bloku wschodnim. Początek wydarzeniom roku 1956 dał sam I Sekretarz KC KPZR – Chruszczow, wygłaszając na zamkniętym posiedzeniu „tajny” referat O kulcie jednostki i jego następstwach. Sekretarz skrytykował politykę Stalina – między innymi jego poczynania w czasie II wojny światowej. Tajność referatu była pozorna dlatego, że już następnego dnia ambasadorzy zachodni znali jego treść. Echa odwilży powoli docierały do krajów satelickich Związku Radzieckiego. Pierwsze publiczne protesty miały miejsce pod koniec czerwca 1956 roku w Poznaniu. Potocznie określa się te wydarzenia jako „poznański czerwiec”.

 

Poznański czerwiec

 

Przyczyn demonstracji należy szukać we wspomnianych już wyżej wydarzeniach w „macierzy”, czyli Związku Radzieckim. Dodatkowym stymulatorem okazało się Radio Wolna Europa, w którym jedną z audycji prowadził były funkcjonariusz bezpieki – Józef Światło. W swoich przemówieniach pokazywał swoim słuchaczom jak naprawdę wygląda system komunistyczny. Ważnym wydarzeniem była także likwidacja Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – aparatu terroru i represji. Społeczeństwu mogło się wydawać, że w systemie zachodzą istotne zmiany.

 

28 czerwca robotnicy z fabryki imienia Hipolita Cegielskiego zaprotestowali. Domagali się unormowania godzin pracy, zwiększenia płac oraz zmniejszenia cen. Około godziny 8:00 rozpoczyna się stutysięczna demonstracja na Placu Stalina (obecnie Mickiewicza). Manifestanci czekają na przedstawicieli władz. Po około dwóch godzinach ludzie zaczęli przemieszczać się po mieście. Maszerujące ulicami masy ludzi dotarły na ulicę Młyńską, gdzie z tamtejszego więzienia uwolnili więźniów i zaopatrzyli się w broń. Z kolei na ulicy Kochanowskiego padają pierwsze strzały w protestujących, kiedy robotnicy próbowali wtargnąć do gmachu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa. Jedną z pierwszych ofiar wypadków poznańskich był trzynastoletni chłopiec – Romek Strzałkowski. Jego śmierć stała się symbolem „czerwca”. Pracownicy fabryki żądali spotkania z Edwardem Ochabem, I Sekretarzem KC PZPR, jednak nie doczekali się. W zamian na protestujących nasłano wojsko. Co ciekawe, sami żołnierze nie wiedzieli przeciwko komu interweniują. Dostali jedynie informację o konieczności rozpędzeniu protestów wywołanych przez „agentów imperializmu”. Jak wykazały późniejsze dochodzenia, żadnych agentów nie było. Był to oczywiście propagandowy chwyt władzy, aby nie skompromitować się w oczach Polaków i opinii światowej. Na nieszczęście ówczesnej władzy ludowej, odbywały się wówczas w Poznaniu Międzynarodowe Targi, na których obecnych było wielu znakomitych ludzi (m.in. Dag Hammarskjöld – Sekretarz Generalny ONZ). Niemożliwe więc było, aby świat nie dowiedział się o peerelowskim systemie rządzenia.

 

Niemal od razu dochodzi do serii aresztowań osób biorących udział w protestach. Osoby te były przesłuchiwane, a następnie osadzane w więzieniach. Według relacji jednej z przypadkowych uczestniczek wydarzeń poznańskich, najgorzej traktowani byli więźniowie „na Kochanowskiego”. 29 czerwca wieczorem w przemówieniu radiowym premier Józef Cyrankiewicz powiedział: Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!. Planowane przez władzę surowe represje nie zostały do końca zrealizowane, bowiem w lipcu do głosu doszła do głosu grupa liberałów w PZPR. Postulat zastąpienia „dyktatury proletariatu” przez „demokrację socjalistyczną” wywołał poczucie zagrożenia w ZSRR i doprowadził do interwencji wojsk. Podążały one z Dolnego Śląska i kierowały się na Warszawę. Zarówno partia, jak i wojsko podzieliło się na obozy. Część opowiedziała się za Gomułkę, a część była mu przeciwna. Po „październiku” doszło do demontażu ówczesnych władz i powrotu Władysława Gomułki. Wyszedł on już wcześniej z więzienia, w którym został osadzony za tzw. prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie. Po śmierci Stalina został jednak wypuszczony i doczekał się objęcia władzy. Został I Sekretarzem KC PZPR w 1956 roku, podczas obrad VIII Plenum. W czasie tych obrad był obecny Nikita Chruszczow, który razem z dowódcą wojsk Układu Warszawskiego, Iwanem Koniewem przybył do Warszawy. Celem ich wizyty był nadzór operacji interwencyjnej. Na szczęście Ochab i Gomułka zdołali przekonać przywódcę radzieckiego do zaprzestania interwencji.

 

Rewolucja węgierska

 

Wydarzenia w Polsce Ludowej odbiły się echem na Węgrzech. Sami Węgrzy nigdy nie ukrywali, że zmiany w PZPR wpłynęły na ich powstanie. Zapowiedzią zmian na Węgrzech był pogrzeb Laszlo Rajka – ofiary sfingowanego procesu politycznego. Zebrał około dwustu tysięcy ludzi. Służby bezpieczeństwa obawiały się zamieszek z tej okazji, ale do niczego nie doszło. Jednak to, co różni Węgry od Polski, to chęć zrzucenia jarzma radzieckiego. Poznaniacy domagali się lepszych warunków do egzystencji, dojścia do dóbr kultury. Natomiast postulaty Węgrów szły dalej. Reformy były Węgrom bardzo potrzebne – stalinizm w ich kraju przybrał wyjątkowo represyjną formę (około 200 obozów pracy przymusowej). Ani Matyas Rakosi, ani jego następca Ernő Gerő nie przeprowadzili reform, na które tak bardzo czekało społeczeństwo. Na wieść o dokonanych w Polsce zmianach, zebrał pod pomnikiem generała Józefa Bema w Budapeszcie zebrał się tłum ludzi. Gest ten stał się spoiwem łączącym na krótki czas Polskę i Węgry. Jeden z uczestników wydarzeń w Budapeszcie miał powiedzieć: Polacy chcieli demokracji, więc wybrali Gomułkę! Słowa demonstranta miały swoje odzwierciedlenie w postulatach Węgrów. Żądali wolnych wyborów, pluralizmu politycznego, a także usunięcia wojsk radzieckich oraz powołania rządu z Imre Nagym jako premierem. Początkiem października 1956 roku Politbiuro Węgierskiej Partii Pracujących (WPP) przywróciło Imre Nagyemu członkostwo, a już parę dni później (24 X) został mianowany premierem. Nie powstrzymało to jednak wrzenia w społeczeństwie. Jego poplecznicy wszczęli zamieszki na wieść o wojsku radzieckim stacjonującym przy granicy węgierskiej. Rozruchy antyradzieckie tylko przyspieszyły i tak już planowaną interwencję.

 

Jednak opozycja rosła w siłę, wojska radzieckie wchodziły coraz dalej w głąb Węgier. Klęska powstania była nieunikniona. Powstańcy w Budapeszcie starali się utrudniać działania Rosjanom jak najbardziej potrafili. Między innymi usuwali tabliczki z nazwami ulic, aby ograniczyć mobilność wojsk do minimum. Imre Nagy miał szansę zrehabilitowania się w oczach przywódców radzieckich; mógł poprzeć interwencję, jednak nie uczynił tego. Został wierny swoim poglądom aż do samej śmierci, którą poniósł w nocy z 15 na 16 czerwca 1958 roku. Został skazany na karę śmierci w sfingowanym procesie, a jego skrępowane drutem kolczastym zwłoki wyrzucono na śmietnik. Został formalnie zrehabilitowany w 1989 roku, ale ujawnienie jego współpracy z NKWD w pewnym stopniu zdyskredytowało go w oczach znacznej części jego rodaków. Zanim jednak do zabójstwa Nagyego doszło, w Budapeszcie wydarzyło się wiele równie ważnych rzeczy. 25 października ludność zażądała ustąpienia ze stanowiska I Sekretarza Węgierskiej Partii Pracujących, Ernő Gerő. Wówczas funkcjonariusze AVH (tajna policja) ostrzelali demonstrujących, zabijając wielu z nich. Nagy uznał powstanie za narodową rewolucję demokratyczną, rozwiązał AVH. W następnych dniach przywrócony system wielopartyjny, a także planowano ogłosić neutralizację Węgier i wystąpienia z Układu Warszawskiego. Postulaty te popierał Kościół katolicki, kierowany przez kardynała Jozsefa Midszenty’ego. 1 listopada Węgry ogłosiły neutralność i zwróciły się do Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) o doraźną pomoc. Powstanie jednak chyliło się już ku upadkowi. Sowieci uwięzili delegację powstańczą z gen. Maleterem na czele, próbującą ustalić warunki opuszczenia Węgier przez wojska radzieckie. Powstał Węgierski Rewolucyjny Rząd Robotniczo-Chłopski, który zwrócił się do Związku Radzieckiego o pomoc. Sytuacja była coraz gorsza, wojska radzieckie posuwały się coraz dalej, aż 15 listopada ostatni powstańcy skapitulowali.

 

Powstanie na Węgrzech skończyło się całkowitym fiaskiem. Tak jak w przypadku Polski, doszło do demontażu władz. Imre Nagy’a zastąpił János Kádár – postać reprezentująca tzw. beton partyjny, wierna Związkowi Radzieckiemu. Sytuacja Węgier po 1956 roku była gorsza niż Polski, co może wydawać się zrozumiałe ze względu na charakter rozruchów. Robotnicy poznańscy nie mieli zamiaru reformować systemu, ich postulaty były o wiele płytsze. Węgrzy, na fali odwilży, zamierzali zreformować system i przez to Związek Radziecki wysłał wojska stacjonujące od tego momentu na terenie Węgier. Specjalnie powołane trybunały masowo skazywały osoby na karę śmierci. Wiele osób uciekało do Austrii, ale także znaczna część została wywieziona w głąb ZSRR. Państwa Zachodu przymknęły oko na to, co działo się na Węgrzech. Były zaabsorbowane o wiele poważniejszym problemem, jakim był tzw. kryzys sueski, który w ogólnoświatowej opinii miał większe znaczenie aniżeli lokalne sprawy na Węgrzech.

 

Podsumowanie - Polacy wobec powstania węgierskiego

 

Polacy bardzo żywo wspierali powstanie węgierskie. Otrzymana pomoc była duchowa – transparenty na słynnym wiecu w Warszawie 24 października, kolportowanie ulotek popierających powstanie węgierskie. Polacy pomagali także w sposób materialny – wysyłanie kontyngentów z zapasami żywności, z ubraniami, ale także z krwią i lekami.

           

Tagi: Polska, Węgry, Stalin, powstanie, Chruszczow, Imre Nagy, AVH
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!