Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Antonio Pigafetta i jego relacja z podróży Ferdynanda Magellana
  • 2010.02.13
  • typ: artykuł
  • Artur Goszczyński
zdjecie

 

Antonio Pigafetta urodził się ok. 1480 r. w Vicenzy. Niewiele wiadomo na temat jego osoby w czasie poprzedzającym wyprawę Ferdynanda Magellana. W 1518 r. znajdował się w otoczeniu protonotariusza papieskiego Francesca Chiericati, wraz z nim został wysłany przez Leona X w poselstwie do króla Hiszpanii Karola I. W 1519 r. Pigafetta przebywał w Barcelonie, gdzie dowiedział się o planach wyprawy na Moluki pod dowództwem Magellana. Perspektywa tego przedsięwzięcia wzbudziła w nim ciekawość, zaczął studiować mapy i książki na temat wypraw odkrywczych. Następnie postarał się o zgodę Karola I na udział w wyprawie. W Sewilli spotkał się z Magellanem, który przydzielił go do załogi swojego statku admiralskiego. Z racji tego, że nie wchodził w skład kontyngentu, nie miał stałych obowiązków. Trudnić miał się pisaniem dziennika wyprawy, przy czym mógł swobodnie decydować o tym co będzie w nim zawarte. Dzięki temu jego przekaz nie ma charakteru dziennika pokładowego opisującego codzienne rutynowe czynności. Pigafetta nadał swej relacji bardzo osobisty charakter. Zamieszcza w niej opisy roślin i zwierząt, obyczaje napotkanych ludów, zwyczaje religijne, szczegóły dotyczące ubioru. Ponadto przytacza także zasłyszane opowieści o bezludnych wyspach, bądź fantastycznych stworzeniach zamieszkujących głębiny. Nie zastanawia się nad prawdziwością owych opowieści, przez co prawdziwe wydarzenia, których był naocznym świadkiem, bądź znane mu ze źródeł trudno niekiedy odróżnić od opowieści mających niewiele wspólnego z prawdą. Autor nie zapomniał także o wydarzeniach rozgrywających się wśród załogi, jak np. bunty, bądź antagonizmu pomiędzy Hiszpanami i Portugalczykami. Antonio Pigafetta był jednym z 18 członków załogi, którym dane było 6 IX 1522 r. powrócić po opłynięciu globu do Sewilli. Autor podarował swój dziennik królowi  Karolowi I. Jako wierny stronnik niepopularnego w Hiszpanii Magellana po wszczęciu pośmiertnego procesu przeciw niemu zdecydował się wyjechać do Portugalii, skąd następnie przez Hiszpanię i Francję udał się do Lombardii. Pobyt w Paryżu przyczynił się do wydania francuskiej edycji jego dziennika. Tłumaczeniem z włoskiego zajął się Jakub Fabre, który do oryginalnego tekstu wniósł własne poprawki. Opracowany przezeń tekst wydano w 1524 r. W 1523 r. Pigafetta przebywał w Mantui, gdzie zaskarbił sobie względy tamtejszego księcia, który nakłonił go do włoskiej publikacji dziennika. W tym samym roku na zaproszenie Klemensa VII udał się do Rzymu, skąd po półrocznym pobycie wyruszył do Wenecji w poszukiwaniu wydawcy swego dzieła. Ze względu na wysoki koszt edycji nie ma pewności, czy w 1523 r. ukazało się pierwsze włoskie wydanie. Najstarsze zachowane do dziś wydanie pochodzi z 1536 r. Autor redagując swój dziennik prócz własnych notatek posiłkował się relacjami z wypraw do Azji południowo-wschodniej Odoardo Barbossy i Giovanniego da Empoli. Oryginalny tekst prócz opisu wyprawy zawiera traktat o sferach, autorskie mapy Antonio Pigafetty oraz słowniki zawierające niektóre słowa używane przez Indian z Brazylii, ludności Patagonii, Cebu i Moluków.

 

Wyprawa

 

10 VIII 1519 r. pięć statków pod dowództwem Ferdynanda Magellana opuściło Sewillę rzeką Gwadalkiwir, płynąc do San Lucar de Barrameda. Statki cumowały tam przez 5 tygodni. 20 IX flota wyruszyła w kierunku Wysp Kanaryjskich, skąd po krótkim postoju wzięto kurs na Wyspy Zielonego Przylądka. Stamtąd skierowano się na Przylądek św. Augustyna w Brazylii. Następnie żeglowano wzdłuż wybrzeży Ameryki Południowej, zatrzymując się 10 I 1520 r. nad Rio de la Plata. Załoga spędziła zimę w Patagonii. 1 XI odkryto cieśniną łączącą Ocean Atlantycki z Oceanem Spokojnym. Kierując się na północ odkryto wyspy Guam i Rota w archipelagu Marianów. Kolejnym przystankiem dla załogi był archipelag filipiński. 7 IV 1521 r. na wyspie Cebu w potyczce z tubylczą ludnością śmierć poniósł Ferdynand Magellan. Uczestnicy wyprawy dotarli następnie do wyspy Palawan, a później Brunei i Borneo. Po krótkim postoju obrano kurs na Moluki, gdzie statki załadowano korzeniami. 21 XII 1521 r. ostatni ocalały statek – Victoria pod dowództwem Juana Sebastiana del Cano wyruszył w stronę Przylądka Dobrej Nadziei, skąd skierowano się na Wyspy Zielonego Przylądka. 6 IX 1522 r. Victoria wraz z 18 ocalałymi członkami załogi powróciła do Hiszpanii.

 

Środki transportu

 

W zamian za pieniądze otrzymane od króla Karola I Magellan mógł wyprawić w podróż 5 statków. „Santiago” rozbił się podczas penetracji Cieśniny Wszystkich Świętych. „San Antonio” został użyty przez Estebana Gomeza do dezercji i powrotu do Hiszpanii. Statek „Concepcion” uległ uszkodzeniu po załadowaniu go goździkami na Molukach, po czym został ewakuowany i pozostawiony na Molukach. „Trinidad” został przechwycony przez Portugalczyków podczas drogi powrotnej do Hiszpanii. „Victoria” wraz z 18 osobową załogą wróciła do Hiszpanii.

W swojej relacji Pigafetta zwraca uwagę na środki transportu używane przez ludność napotkaną podczas wyprawy. Opisuje canoe wykorzystywane przez brazylijskich tubylców. Łódki te powstają z wydrążonych, za pomocą ostrych kamyków pni drzew. Canoe mogły pomieścić 35-40 mężczyzn. Łódź wprawiano w ruch za pomocą wioseł przypominających piekarskie łopaty.

Łódki jakie autor miał okazje zobaczyć na Wyspach Złodziejskich przypominały mu weneckie „fisolere” różniły się one jednak węższym rozmiarem oraz czarną, czerwoną, bądź białą barwą. Po jednej stronie owa łódź była wyposażona w zanurzoną w wodzie grubą, drewnianą, spiczaście zakończoną belkę przymocowaną do burty poprzecznymi łopatkami, która zapewne miała za zadanie utrzymywanie równowagi. Żagle wykorzystywane przez tamtejszą ludność są wykonane z odpowiednio pozszywanych liści palmowych, mają kształt żagla łacińskiego i są ustawione prostopadle do steru.

Kolejne skojarzenie z europejskim żeglarstwem nasunęło się autorowi na wyspie Palawan. Tamtejsze statki „prao” przypominały mu małe galery, przy czym niektóre z nich charakteryzowały się złotymi zdobieniami na dziobie i rufie.

 

Pigafetta opisuje także napotkane przez załogę dżonki. Były one zbudowane ze starannie dopasowanych desek połączonych drewnianymi kołkami, górna ich część zbudowana była z trzciny. Po obu stronach kadłuba umieszczano grubą trzcinę służącą zachowaniu równowagi. Budulec do wykonania masztu stanowiła trzcina, żagle zaś były wykonane z kory drzewnej.

 

Jedzenie


Antonio Pigafetta w swej relacji znajduje miejsce także dla kwestii na pierwszy rzut oka prozaicznych jak jedzenie podczas podróży. Wbrew pozorom sprawa prowiantu, a właściwie jego braku w pewnym momencie okazała się główną bolączką podróżników. Głównym składnikiem racji żywnościowych były suchary w które zaopatrzono się jeszcze w Hiszpanii. Z dalszych zapisków wiadomo, iż załoga zaopatrzyła się na ziemi Verzino w cielęcinę, drób, bataty i owoce. Podczas pobytu w Patagonii żywiono się natomiast sardynkami, małżami oraz ziołami. Problemy pojawiać się zaczęły podczas długich okresów bez zaopatrywania się w żywność jak miało to miejsce po wypłynięciu z Cieśniny Wszystkich Świętych i podczas pierwszych tygodni rejsu przez Pacyfik. Z konieczności żywiono się wtedy starymi sucharami wyschniętymi na proszek, pełnymi robaków, cuchnącymi szczurzą uryną. Głód zaspokajano także (po uprzednim moczeniu w wodzie i upieczeniu w żarze) wołowymi skórami owiniętymi na maszcie dla uniknięcia przetarcia want. W ostateczności nie gardzono nawet wiórami z piłowanych desek oraz szczurami, za które nawet trzeba było płacić talara od sztuki. Na domiar złego woda nabrała żółtej barwy, co wraz z towarzyszącym temu odorem czyniło ją trudną do wypicia.

Autor przedstawia czytelnikowi opisy dań jakimi raczyli ich tubylcy podczas spożywania kolacji z lokalnymi władcami. Mianowicie, na Filipinach podczas jednej z wieczerzy z tamtejszym królem posilali się ryżem oraz mięsem wieprzowym, polanym sosem, a także pieczoną rybą z imbirem. Na Brunei natomiast mieli okazję zjeść kolację złożoną z 32 dań mięsnych (nie licząc ryb i innych potraw), przy czym każdemu kęsowi towarzyszył łyk wina z destylowanego ryżu. Pigafetta nie pomija w swej relacji opisu upodobań żywieniowych ludów spotykanych na trasie podróży. Ludność Brazylii wyrabia chleb z miąższu pewnego drzewa, Patagończycy natomiast żywią się surowym mięsem, rybami oraz słodkimi korzeniami. Tubylcy z Wysp Złodziejskich spożywają głównie kokosy i bataty. Autor zazwyczaj miał okazję spożywania lokalnej żywności przez co ma możliwość porównywania jej ze spożywanymi wcześniej potrawami. Przykładowo, na Palawanie zauważa, iż tamtejsze wino z destylacji ryżu jest mocniejsze od spożywanego przez niego wcześniej wina palmowego.

 

Wygląd wiosek


Jako uważny obserwator Antonio Pigafetta zwrócił także uwagę na wygląd wiosek napotkanych podczas wyprawy. Mianowicie, w Brazylii wioski składały się z długich chat w których mieszkają 100 osobowe rodziny. Ludzie mieszkający w takich chatach sypiają w hamakach, natomiast aby się ogrzać rozpalają na ziemi ogień. Na Wyspach Złodziejskich autor zetknął się z parterowymi domami z drewna pokrytymi deskami, oraz liśćmi figowymi. Miały one długość dwóch sążni. Izby i łóżka znajdujące się w nich ozdobione były zasłonami z liści palmowych, sypiano natomiast na słomie palmowej. Na wyspie Zzubu autor miał okazję zetknąć się z zupełnie inaczej wyglądającymi wioskami. Domy w tamtejszych osadach zbudowane były z desek i trzciny. Wyjątkowymi w stosunku do napotkanych wcześniej domów czynił je sposób ich przytwierdzenia do gruntu, były one bowiem ustawione na wysokich balach, przez co trzeba było wchodzić doń po drabinie. Na przestrzeni pozostającej pod domami znajdowały się zwierzęta. Na Brunei Pigafetta miał natomiast okazję aby zaobserwować wygląd tamtejszego wielotysięcznego miasta. Owe miasto z wyjątkiem domów króla i innych dostojników zbudowane było na wodzie, liczebność domów sięgać miała do 25 tysięcy. Podobnie jak na Zzubu domy ustawiano na drewnianych balach. Wizyta na tej wyspie pozwoliła autorami zaobserwować wygląd siedziby tamtejszego władcy. Przed domem króla wznosi się mur z cegieł z wieżyczkami, stanowi on swoisty rodzaj fortecy, gdzie dla bezpieczeństwa władcy umieszczono także działa (56 z brązu i 6 z żelaza).

 

Religia

 

W ówczesnych czasach religia zajmowała szczególne miejsce w życiu człowieka, toteż relacja Antonio Pigafetty zawiera wiele opisów dotyczących kwestii religijnych. Autor poświęca sporo miejsca na przedstawienie zwyczajów religijnych napotkanych plemion, a także staraniom uczestników wyprawy mającym na celu ich chrystianizację.

Mieszkańcy Brazylii żyją zgodnie z prawami natury, ku zdziwieniu autora nie są chrześcijanami, ani nie czczą także własnych bogów. Mimo tego podczas dwóch mszy odprawionych dla załogi uczestniczący w nich tubylcy klęczeli w wielkiej pokorze ze złożonymi rękami.

W Patagonii kapelan wyprawy po raz pierwszy podczas podróży ochrzcił tubylca, który szybko nauczył się modlitw „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Mario”, za co został obdarowany przez kapitana paciorkami.

 

Z inicjatywy Magellana na najwyższej z gór nieopodal Portu św. Juliana marynarze wznieśli krzyż. Kolejny przypadek przejścia na chrześcijaństwo przez tubylca miał miejsce na statku, kiedy jeden z przebywających na nim Patagończyków zachorował. Podczas choroby prosił o krzyż, który następnie żarliwie całował. Przed śmiercią zapragnął zostać chrześcijaninem. Kapitan dbał, aby marynarze przestrzegali obowiązków religijnych. Po wypłynięciu z Zatoki Santa Cruz rozkazał całej załodze wyspowiadać się i przyjąć komunię św. W wielkanocną niedzielę 1520 r. podczas pobytu na Filipinach, Magellan wysłał na brzeg wyspy Mozzava kapelana z poleceniem odprawienia mszy dla załogi. Marynarze zeszli na brzeg uzbrojeni jedynie w miecze. Podczas przekazywania znaku pokoju okręty oddały 6 salw z dział. Miało to zapewne wzbudzić podziw w królu wyspy i jego bracie (władcy sąsiedniej wyspy), którzy słuchali mszy wraz z Magellanem. Podczas składania darów tubylczy monarchowie podeszli do ołtarza i ucałowali krzyż, lecz nie złożyli żadnej ofiary. W momencie podniesienia Ciała Pańskiego wraz ze wszystkimi klęczeli ze złożonymi rękoma. Moment ten został uświetniony przez kolejną salwę z okrętowych dział.

Jedyną formą kultu praktykowaną przez mieszkańców Mozzavy było spoglądanie w niebo z rozłożonymi rękoma, które zwali „Aba”. Kapitan starał się więc namówić po mszy władcę wyspy do ustawienia na niej krzyża, który zapewni im ochronę od burz. Król zgodził się na propozycję Magellana, po czym na najwyższej górze zatknięto krzyż, następnie królowie wraz z załogą odmówili „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Mario”.

Pigafetta podkreśla wkład Magellana w nawracaniu tubylców. Na wyspie Zzubu przedstawiał on tamtejszym dostojnikom wiarę chrześcijańską, między innymi opisując im chrześcijańską wizję stworzenia świata. Skupienie słuchaczy wzbudziło w kapitanie nadzieję, że zechcą oni przyjąć wiarę w Chrystusa. Dostojnicy poprosili Magellana o pozostawienie na wyspie dwóch ludzi, którzy nauczyliby ich nowej wiary, kapitan jednak odrzucił ich prośbę, proponując w zamian natychmiastowy chrzest, na co tubylcy przystali. Fakt ten wzruszył całą załogę do łez. Przed przyjęciem chrztu kapitan skrupulatnie przedstawił władcy wyspy co musi uczynić aby być dobrym chrześcijaninem. Oznajmił mu konieczność spalenia wszystkich wizerunków miejscowych bóstw i postawienia krzyża na ich miejscu, któremu wszyscy codziennie mają ze wzniesionymi ku niebu rękoma oddawać cześć, na co król natychmiastowo się zgodził. Kapitan wybrał imiona jakie nadać miano tubylcom na chrzcie (król miał przyjąć cesarskie imię – Karol). Ochrzczono 50 ludzi, po czym odprawiono mszę. Następnie ochrzczono królową i 40 innych kobiet. Na mieszkańcach wyspy ogromne wrażenie robiły symbole chrześcijańskie. Królowa była pod wrażeniem drewnianej figurki przedstawiającej Matkę Boską z dzieciątkiem, o którą po chrzcie poprosiła kapitana w celu ustawienia jej w miejscu wcześniej wyznawanych bożków. Chrzty odbywały się z ogromnym rozmachem, w ciągu tygodnia ochrzczono wszystkich mieszkańców wyspy. Wobec sukcesów chrystianizacyjnych na Zzubu postanowiono spalić sąsiednią wioskę, której mieszkańcy odmówili zmiany religii. Kapitan codziennie schodził na brzeg aby wysłuchać mszy i pouczać króla w wierze. Jak się później okazało mieszkańcy wyspy tylko pozornie odrzucili pogaństwo. Nie chcieli spalić bożków i nadal składali im ofiary. Przyczyną tego była chęć wyjednania zdrowia dla ciężko chorego brata księcia. Magellan postanowił przedstawić słabym jeszcze w wierze tubylcom moc religii chrześcijańskiej. Rozkazał spalić bożki i ochrzcić chorego, przy czym zagwarantował głową iż wyzdrowieje, co później się stało. Po tym wydarzeniu mieszkańcy Zzubu zaczęli masowo niszczyć pogańskie ołtarze i bożki.

 

Wyspy odwiedzane przez załogę w dalszej części podróży były w większości zamieszkiwane przez Muzułmanów. Autor nie opisuje ich obyczajów tak szeroko jak w przypadku pogan. Spostrzega jedynie iż imam na wyspie Tadore ma 40 żon i mnóstwo dzieci.

 

Polityka

 

Dużo mniej miejsca w swej relacji Pigafetta poświęca kwestiom politycznym. Dotyczą one głównie „rozmów” kapitana z tubylczymi władcami. Dla utrzymania dobrych relacji z tubylcami Magellan obdarowywał ich często błyskotkami, lusterkami, dzwoneczkami itp. Na Filipinach pokazuje miejscowemu władcy statek, zapasy, mapy. Dostojnik wyraził chęć zostania „bratem” kapitana. Większości władców proponował ustawienie krzyża na ich wyspach, co w przypadku dotarcia w te miejsca innych Hiszpanów miało zagwarantować mieszkańcom wysp bezpieczeństwo. Po ochrzczeniu króla Mozzavy zażądał od niego przysięgi na wierność królowi Hiszpanii, co ten uczynił wraz ze swoimi poddanymi. Kapitan obdarował go natomiast krzesłem obitym czerwonym aksamitem. Ponadto zaprzyjaźnionym władcom ofiarowywał królewską pieczęć i chorągiew. Magellan miał na celu także prowadzenie handlu. W przypadku odmowy prowadzenia handlu groził lokalnym władcom wojną (Zzubu), podobne groźby wystosowywał do plemion nie wyrażających zgody na przyjęcie chrześcijaństwa. Podczas takiej właśnie potyczki na Cebu Magellan poniósł śmierć. W orbicie kwestii politycznych pozostaje także wzmianka Pigafetty o działaniach króla Portugalii mających na celu udaremnienie Magellanowi dopłynięcia na Moluki.

 

Obyczaje


Najwięcej miejsca autor relacji poświęca opisom obyczajów i codziennych zachowań napotykanej na trasie podróży ludności.

 

Mieszkańcy Brazylii chodzą nago. Często dochodzi między nimi do konfliktów. Zwycięzcy zjadają mięso swoich wrogów, dzielą ich ciała na części, suszą je następnie nad ogniskiem po czym odrywają z nich kawałki mięsa i zjadają je po dodaniu do innego pożywienia. Przy pomocy ognia zdobią swoje ciało różnymi ornamentami. Mężczyźni golą brody i głowy, nie wstydząc się swej nagości pozbywają się także owłosienia w miejscach intymnych. Przekłuwają w 3 miejscach dolną wargę, po czym w powstałych otworach umieszczają kamyki. Kobiety nie zgadzają się na kontakty seksualne za dnia co wynika z obowiązku zbierania przez nie pożywienia. Mężczyźni zazdrośni o swe kobiety przebywają blisko nich.

W Patagonii autor miał okazję zaobserwować sposoby radzenia sobie z różnymi dolegliwościami przez lokalną ludność. Mianowicie, gdy boli ich żołądek wkładają sobie do gardła strzałę długą na dwie stopy, w wyniku czego wymiotują żółcią zmieszaną z krwią. W przypadku bólu głowy robią sobie na czole poprzeczne nacięcie. W przypadku śmierci jednego z Patagończyków rzekomo ukazuje się 10-12 diabłów tańczących wokół jego ciała.

 

Na wyspie Mattan autor relacji był świadkiem ceremonii poświęcenia świń. Mężczyźni mieszkający na tej wyspie mogą mieć wiele żon, ale zawsze jedna z nich jest najważniejsza. Mięso jadają na wpół surowe i bardzo słone, pijąc przy tym duże ilości płynów. Ich posiłki trwają 5-6 godzin. Dziewczynki dla ułatwienia im późniejszych kontaktów seksualnych są w wieku 6 lat poddawane „rozciąganiu przyrodzenia”.

 

Przy okazji pobytu na Borneo Pigafetta miał okazję zapoznać się z obyczajami muzułmanów. Nie mogą oni jeść wieprzowiny oraz jeść lewą ręką, kroić i przecinać prawą ręką. Potrzeby fizjologiczne załatwiać muszą w pozycji siedzącej, myć twarz prawą ręką. Nie mogą myć zębów palcami oraz jeść mięsa zwierząt których sami nie upolowali. Są ponadto obrzezani.

 

Król wyspy Tidor może mieć tyle żon ile zechce, przy czym jedna jest zawsze najważniejsza i podlegają jej inne żony. Władca tej wyspy miał 200 żon, które mieszkały w jego domu za miastem. Król spożywa obiad sam lub z główną małżonką na podwyższeniu skąd przygląda się siedzącym poniżej pozostałym żonom. Następnie wydaje jednej ze swych żon polecenie spędzenia ze sobą nocy. Nikomu bez zgody króla nie wolno spoglądać na jego małżonki. Osoba przyłapana w okolicy królewskiego domu jest zabijana. Każda rodzina jest zobowiązana oddać królowi jedną lub dwie córki.

W przypadku śmierci dostojnika z Jawy jego ciało jest palone, a główną żonę ozdobioną wieńcami z kwiatów obnosi się na stołku po mieście, ona zaś pociesza wtedy krewnych zmarłego. Gdy zostanie doniesiona do stosu na którym płonie ciało jej zmarłego męża, ponownie pociesza żałobników po czym rzuca się w płomienie. Gdyby tego nie zrobiła nie uznano by jej za porządną kobietę.

 

Gdy jawajski młodzieniec zakocha się w kobiecie przywiązuje sobie pod napletkiem dzwoneczek. Następnie idzie pod okno ukochanej i udaje, że oddaje mocz. Potrząsa przy tej czynności dzwoneczkiem aż do momentu gdy jego wybranka do niego zejdzie. Gdy to nastąpi dochodzi między nimi do stosunku. Ku zdziwieniu autora mężczyzna nawet wtedy nie zdejmuje dzwoneczka spod napletka, co jest podyktowane faktem iż kobiety rzekomo doznają większej przyjemności słysząc dźwięki dzwonka wewnątrz łona.

 

Zapiski dotyczące pobytu załogi w Indiach (na wyspach należących do króla Chin) dają obraz tamtejszych kar za złamanie prawa. Za nieposłuszeństwo wobec króla zostaje się obłupionym ze skóry, która jest następnie nasolona, wysuszana na słońcu i wypychana słomą, po czym ku przestrodze wystawia się ją na widok publiczny. Dostęp do władcy jest ściśle ograniczony. Nikomu nie wolno go oglądać, natomiast gdy on chce spojrzeć na swoich poddanych wchodzi do figury węża na pałacowym dziedzińcu, skąd przez umieszczono w piersi węża szkło przygląda się swoim poddanym. Król żenić może się tylko ze swoimi siostrami co ma na celu utrzymanie czystości krwi.

 

Systemy miar i wymiana handlowa


Autor relacji używa różnych jednostek do przedstawiania długości/odległości począwszy od piędzi i stopy, kończąc na milach morskich. W przypadku nieznajomości dokładnej odległości autor przedstawia ją w postaci ilości strzałów z kuszy. Posługuje się również miarami odległości używanymi przez tubylczą ludność np. legua będące odpowiednikiem 4 mil.

Środek wymiany handlowej z tubylcami częstokroć stanowiły różnego rodzaju „błyskotki” jak np. lusterka, grzebyki, paciorki itp. Po raz pierwszy na użycie monet na trasie podróży natrafiono na Borneo. Tamtejsze monety określano mianem „picis” były wybijane jednostronnie (4 litery imienia Wielkiego Króla Chin), przedziurawione w środku.

 

Ciekawy element relacji stanowi przedstawienie czytelnikowi wag używanych na Molukach w przeliczeniu na funty. Jest to niezbędne dla uzmysłowienia odbiorcom relacji ilości wymienianych przez europejczyków towarów. 1 cathil = 2 funtom, natomiast 1 bahar = 4 kwintalom i 6 funtom. Mieszkańcy wysp korzennych w wymianie handlowej byli o wiele bardziej wybrednych od tubylczych plemion zadowalających się paciorkami. Uczestnicy wyprawy 1 bahar goździków mogli otrzymać w zamian za 10 łokci czerwonego sukna, 15 siekier, 35 szklanych pucharów, 17 cathili cynobru, bądź 17 cathili rtęci.

 

Broń

 

Kolejną rzeczą na którą autor zwraca uwagę jest broń używana przez napotykane na trasie podróży ludy.

 

Patagończycy są uzbrojeni w łuki, podczas gdy na Wyspach Złodziejskich jedyną bronią są kije z przymocowaną na jednym z końców rybią ością. Na Filipinach ludzie noszą przy sobie małe sztylety, noże zdobione złotem, a także harpuny do połowu ryb. Na wyspie Mattan tubylcy bronią się za pomocą dzid z wypalanej trzciny oraz hartowanych w ogniu bali. Maurowie mieszkający na Borneo posługują się łukami z których wypuszczają zatrute strzały, a także dzidami oraz wysadzanymi złotem sztyletami i tarczami. Na wyspie Palawan podobnie jak na Borneo mieszkańcy wykorzystują łuki do obrony z tą jednak różnicą, że używane tam strzały są długie na ponad piędź, zakończone zaś grotem z dużej rybiej ości. Owe strzały nie są zakończone piórami, lecz kawałkiem miękkiego drewna. W przypadku braku strzał łucznicy mają możliwość obrony za pomocą kawałka żelaza przypominającego maczugę, który jest przywiązywany do łuków. Autor nie opisuje uzbrojenia z jakim Hiszpanie wyruszyli na wyprawę. Z pojedynczych wzmianek wynika jednak, że byli uzbrojeni w rusznice, kusze, śmigowice, arkebuzy oraz działa.

 

Relacja Antonio Pigafetty pomimo tego, że zawiera wiele niedoskonałości, stanowi najlepsze źródło opisujące pierwszą w dziejach ludzkości podróż dookoła świata. Przedstawione powyżej zagadnienia szczegółowe na które autor zwraca w swoim pamiętniku stanowią tylko część zawartych w nim kwestii godnych uwagi.






Tagi: Pigafetta, Magellan, podróże, XVI wiek, Karol I, relacja, Leon X
Komentarze
  • 2011.08.17
  • XmrGoNVe
  • 2011.08.17
  • UqtnzkdFgMlJgpqmyh
  • 2011.08.18
  • pCaNTebhQycMcHs
  • 2011.08.19
  • cmTArYbCimrGUdvUCiu
  • 2011.08.20
  • BSfKgbRFnEfa
  • 2011.08.21
  • WHNazVLdw
tramadol suxdp online cialis aaeecj
  • 2011.08.22
  • gseXfWhc
  • 2011.08.23
  • RXQtkNjwffE
  • 2011.08.24
  • VKINvJYLUwTddmdqUWY
  • 2011.08.26
  • nSmaHpcWngz
  • 2011.08.28
  • OSuQGTlktGygIi
  • 2011.08.30
  • URPGatbG
  • 2011.08.31
  • eRSBOqHBlp
  • 2011.09.13
  • FfwZrBsVXEy
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!