Wstęp
Edward Gierek to jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków powojennej Polski. Ocena tej postaci do dziś wzbudza ogromne emocje. Jedni uważają, że był służalcem ZSRR (wręczenie Breżniewowi orderu Virtuti Militari zniesmaczyło nawet wielu polskich komunistów), w dodatku nie potrafiącym przewidywać politycznych i ekonomicznych realiów, przez co potężnie zadłużył kraj. Zarzuca się mu również zbyt duże prozachodnie sympatie. Inni mówią: „przynajmniej coś się działo, Gierek próbował”, „nigdy nie było tak dobrze jak za Gierka”, „ciekawe po czym byśmy dziś jeździli gdyby nie drogi wybudowane w jego czasach”. Podobnych opinii można przytoczyć dużo więcej.
I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w latach 1970-1980 pochodził ze śląskiej miejscowości Porąbka. Szybko osierocony przez ojca już w dzieciństwie musiał opuścić dopiero co odrodzoną Polskę i wyjechać do Francji, a później do Belgii, przez co potem był kojarzony z Zachodem (wielu nazywało go wręcz francusko-amerykańskim agentem). Jak to się stało, że taka osoba przez 10 lat rządziła krajem socjalistycznym, a okres ten, od jego nazwiska, nazywamy często „epoką” lub „dekadą gierkowską”? Jak wyglądało życie Edwarda Gierka – wczesne dzieciństwo, pobyt za granicą oraz po powrocie do kraju? Jak przebiegała jego kariera polityczna zanim został głową naszego kraju? W niniejszej pracy postaram się odpowiedź na te i wiele innych pytań dotyczących równie kontrowersyjnej co fascynującej postaci Edwarda Gierka. Nie będę natomiast pisał o samej dekadzie rządów na stanowisku I sekretarza KC PZPR „Edwarda Wielkiego”, jak nazywano go na Śląsku. Referat postanowiłem podzielić na dwie części. Pierwsza z nich, obejmuje lata 1913-1948, a więc okres od narodzin Gierka aż do momentu, w którym wstąpił do nowo utworzonej PZPR. Druga będzie opisywać lata 1948-1970. Postaram się w niej pokazać jak wyglądała droga Gierka do najważniejszego stanowiska w państwie, czym wyróżniał się jako I sekretarz KW PZPR w Katowicach.
Dzieciństwo i młodość – pierwsze lata życia oraz pobyt we Francji (1913-1934)
Edward Gierek urodził się 6 stycznia 1913 roku w Porąbce na Śląsku. Już w wieku czterech lat przeżył życiową tragedię – w Kopalni Węgla „Kazimierz-Juliusz” w Sosnowcu zginął jego ojciec, a on sam musiał odtąd opiekować się młodszą siostrą. Po latach wspominał: „matka, po śmierci ojca, ciężko pracowała w kopalni i wychodząc do roboty zostawiała mnie z roczną siostrą w mieszkaniu zamkniętym na skobel. Pełniłem więc w wieku lat czterech odpowiedzialną funkcję piastunki” . Mówił także, że to wydarzenie miało wpływ na jego późniejszy światopogląd i porzucenie wiary katolickiej. Warto pamiętać, że oprócz ojca Gierek stracił w kopalni jeszcze trzech innych krewnych, między innymi dziadka.
1 września 1919 roku Gierek rozpoczął naukę w pierwszym roku szkolnym w niepodległej Polsce, nie ukończył jej jednak w naszym kraju. Matka wyszła ponownie za mąż, za Antoniego Jarosa (Gierek nosił przez kilka lat jego nazwisko), który z zawodu również był górnikiem. W 1922 roku wyjechał do pracy w kopalni w Masywie Centralnym we Francji. Rok później Edward wraz z rodziną przeniósł się w tamto miejsce i kontynuował naukę w miejscowej szkole. Przyszły I sekretarz KC PZPR wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania. W trakcie swojego jedenastoletniego pobytu we Francji przebywał w: Masywie Centralnym, Marsylii, Pas-de-Calais, Alzacji, ponownie w Pas-de-Calais, Paryżu, Belforcie, Arenbergu Valers, Milhauzen i Laforest, z którego w 1934 roku powrócił do ojczyzny. Okres, w którym mieszkał we Francji miał wielkie znaczenie dla jego późniejszego życia. Gierek wielokrotnie podkreślał, że opanował tamtejszy język, dzięki czemu mógł później bez problemu porozumiewać się z francuskimi przywódcami, nie potrzebował do tego tłumaczy. Rozmawiał z nimi bez żadnej tremy, nawet podczas oficjalnych spotkań. Opinię tę potwierdza Mieczysław Rakowski (1926-2008), w piątym tomie swoich Dzienników Politycznych, obejmujących lata 1972-1975. Wieloletni redaktor naczelny Polityki, pod datą 7 października 1972 pisał: „Po raz pierwszy mogłem obserwować Gierka w akcji. Wypadł bardzo dobrze. Na pewno pomogła mu jego francuska przeszłość. Fakt, że przywódca państwa komunistycznego, jak się tu określa Polskę, mówi płynnie po francusku, jest dla Francuzów – szalenie dobrze myślących o sobie i swoim języku – sprawą bardzo ważną. Kilka razy miałem okazję obserwować Gierka z bliska. Był bardzo swobodny, żadnej tremy. Widać było, że ta wizyta jest dla niego dużym przeżyciem”. Pobyt we Francji w dużej mierze ukształtował osobowość Gierka. W 1926 roku rozpoczął pracę zarobkową w kopalni w Arenberg Valers. Ponieważ miał zaledwie trzynaście lat, a francuskie prawo przewidywało wówczas zatrudnianie ludzi od czternastego roku życia, w metryce „postarzano” go o jeden rok. Mimo podjęcia pracy młody Edward znajdował czas, aby przesiadywać w bibliotekach, w których często czytał różnego rodzaju książki. Zainteresował się także teatrem, został nawet przewodniczącym kółka teatralnego w Laforest, do którego należało kilku Polaków. Na przedstawienia (grali Szwejka) przychodzili Francuzi, mimo, że niewiele rozumieli ze spektakli w języku polskim. Edward Gierek: „Czytałem, a właściwie pochłaniałem książkę po książce, dzięki czemu poczułem zamiłowanie do literatury i teatru. Ta pasja sprawiła, że w Laforest, w którym spędziłem cztery lata, zostałem przewodniczącym kółka dramatycznego i w jednej osobie aktorem, reżyserem, a nawet adaptatorem”. Bardzo ważny dla przyszłości Gierka okazał się rok 1930, kiedy to wstąpił do Francuskiej Partii Komunistycznej. Przyszły przywódca PRL-u uważał, że tylko marksizm może zapewniać ludziom lepszy byt. Był aktywnym działaczem – należał do komunistycznych związków zawodowych, Czerwonej Pomocy oraz do Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego. Angażował się także w strajki, biorąc udział w kilku. Był jednym z przywódców strajku w Laforest w 1934 roku. Zapłacił za to wysoką cenę – został wydalony z Francji. Tamtejsza policja skierowała go z kopalni prosto na dworzec, z którego udał się do Polski. Wspominał potem, że dzięki uczestnictwu w strajkach dobrze rozumiał motywy którymi kierowali się ludzie podejmujący takie działania, co rzekomo miało mu pomóc podczas rozmów ze strajkującymi w 1951 w kopalni „Kazimierz-Juliusz” oraz 20 lat później w Stoczniach im. Adolfa Warskiego w Szczecinie oraz im. Lenina w Gdańsku (w tej ostatniej 25 stycznia 1971 roku wygłosił słynne przemówienie ze słowami „Pomożecie ? ”).
Powrót do ojczyzny (1934) i wyjazd do Belgii w 1938 roku
„Poza tym, gdy miałem dwadzieścia lat, nie wiązałem swej przyszłości z Polską. Od dziesięciu już lat mieszkałem we Francji, byłem aktywny zawodowo. W życiu społecznym mego środowiska miałem wyraziste miejsce i szczerze mówiąc nie rozważałem powrotu do Polski. Tym zresztą różniłem się od mych rodziców. Matka i ojczym przez cały czas pobytu na obczyźnie przekazywali pieniądze do kraju, licząc na powrót w strony rodzinne. Dzięki temu zresztą – po wydaleniu mnie z Francji w 1934 roku – miałem gdzie zamieszkać w Polsce”. Tak swoją sytuację opisywał Gierek w 1990 roku w rozmowie z Januszem Rolickim. Nie spodziewał się, że z dnia na dzień trzeba będzie wracać do ojczyzny, która była już zupełnie innym krajem niż ten pamiętany przez naszego bohatera z początku lat dwudziestych (porównanie Polski przed i po maju 1926 roku jest tematem na osobny, obszerny referat). Sytuacja była dla Gierka zupełnie nowa, choćby ze względu na fakt, że zamieszkał on już nie w Porąbce, ale w Zagórzu (obecnie jest to dzielnica Sosnowca). Miejscowość ta borykała się z poważnym problemem bezrobocia – na około 12 tys. mieszkańców mniej więcej 5 tys. nie miało pracy. To nie napawało optymizmem, a sam Gierek twierdził, że właśnie wówczas doświadczył, co dla ludzi znaczą skutki bezrobocia, przez co potem, już jako przywódca kraju, starał się z nim walczyć. Przez kilka miesięcy sam nie był zatrudniony, żył z zasiłku wynoszącego 15 złotych tygodniowo. Faktem jest, że w latach siedemdziesiątych w PRL-u powstało ponad 2,5 miliona miejsc pracy. W tym ciężkim dla Gierka okresie opiekował się nim jego ojciec chrzestny Sołtysik, który pomógł mu wyjechać w 1938 roku ponownie na Zachód, jednak tym razem już nie do Francji (powrót do niej nie był możliwy), ale do Belgii. Z pobytu w Polsce w latach 1934-1938 na uwagę zasługują służba wojskowa w pułku artylerii motorowej w Stryju (do października 1936) oraz zmiana stanu cywilnego w 1937 roku. Żona Gierka – Stanisława Jędrusik (1918-2007) – jest, podobnie jak on, bardzo kontrowersyjną postacią. Złośliwi mówili nawet, że popularna „Stasia” była matką Macieja Szczepańskiego (ur. 1927, przewodniczący Komitetu ds. Radia i Telewizji w latach 1972-1980) oraz Tadeusza Pyki (1930-2009, wiceprezes Rady Ministrów w latach 1975-1980) albo, że wyjeżdżała do Paryża tylko po to żeby kupić jakiś kapelusz lub odwiedzić znajomego fryzjera. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Gierek nigdy nie wstąpił do Komunistycznej Partii Polski (przez co nie należał do tzw. „pokolenia KPP-owskiego”), od czego przestrzegał go działacz zagłębiowski Świderski, przekonujący o jej nie pewnej przyszłości (1938 rok i rozwiązanie tej partii potwierdził jego słowa). Zachęcał on Gierka, podobnie jak chrzestny Sołtysik, do wyjazdu do Belgii.
Kolejna dekada na obczyźnie (1938-1948)
Drugi wyjazd Gierka za granicę stał się faktem w 1938 roku (w tym samym roku rozwiązano KPP) i, podobnie jak poprzednio, wynikał z przyczyn ekonomicznych. Nasz bohater osiedlił się w Limburgii w miejscowości Eisden i ponownie musiał przełamywać bariery językowe, ponieważ językiem francuskim, który znał, mówiła tylko miejscowa inteligencja. Zdecydowana większość posługiwała się językiem flamandzkim. 17 kwietnia 1938 roku Gierek został po raz pierwszy ojcem – urodził mu się syn Adam. Również w Belgii na świat przyszli jego kolejni synowie - Zygmunt (1940, zmarł jeszcze w tym samym roku) oraz Jerzy (1942) zatem z pracy w kopalni musiał utrzymywać już nie tylko siebie i żonę. Tam też zastała go II wojna światowa. Przypomnijmy w tym miejscu, że Belgia skapitulowała przed III Rzeszą pod koniec maja 1940 roku po dwóch tygodniach walki. Gierek aktywnie zaangażował się w działaniach przeciwko hitlerowskim Niemcom. Prowadził akcje sabotażowe, w 1942 roku związał się z organizacją Witte Brigade (Biała Brygada) dla której gromadził materiały wybuchowe, wykorzystywane następnie przeciw okupantom. Niemcy czterokrotnie przeszukiwali z tego powodu jego mieszkanie. Taka sytuacja trwała do 1944 roku, kiedy to Amerykanie wyzwolili Limburgię. Od tego czasu przyszły I sekretarz KC PZPR zajął się działalnością polityczną. Zaczął od utworzenia w kopalni w której pracował komórki partyjnej (w jej składzie znaleźli się Polacy: Jan Lewandowski oraz bracia Poprawowie). Co ciekawe, po latach wspominał, że wówczas popierał władzę polskie na uchodźstwie w Londynie. „W moich ustach może zabrzmi to zaskakująco, ale zapewniam pana (Janusza Rolickiego – wyjaśnienie P.K.), że na Zachodzie Polacy, w każdym razie zdecydowana ich większość, orientowali się na Londyn i rząd generała Sikorskiego. Z nim wiązaliśmy wszelkie nadzieje na lepszą pomyślność Polski. Sytuacja zaczęła się zmieniać na przełomie 1944 i 1945 roku, a po Jałcie tylko ludzie pozbawieni realizmu politycznego mogli wierzyć, że rząd londyński zainstaluje się po wojnie w Warszawie. Ponadto na naszą wyobraźnie zaczął działać program ekonomiczny PKWN”. W 1945 roku Gierek awansował na stanowisko przewodniczącego Okręgowego Zarządu Związku Patriotów Polskich w Belgii (organizacja ta nie miała wbrew pozorom nic wspólnego ze ZPP założonym w 1943 roku w Polsce przez Wandę Wasilewską). Rok później przewodniczył już wszystkim polskim komunistom na jej terenie, którzy zgrupowali się tam w ramach Polskiej Partii Robotniczej. Założył również Radę Narodową Polaków w Belgii. Przykłady te dowodzą, że przyszły przywódca Polski coraz chętniej zajmował się polityką, co na pewno miało wpływ na jego losu po kolejnym powrocie do ojczyzny w 1948 roku. Był on możliwy dzięki pomocy zastępcy kierownika Wydziału Zagranicznego PPR Ostapa Dłuskiego. Los sprawił, że trzydziestopięcioletni Edward Gierek już po raz drugi w życiu opuszczał tereny zachodniej Europy, aby udać się do Polski. Jak wówczas wyglądał ten kraj? Jak potoczyły się dalsze losy Gierka? Czym się zajmował zanim doszedł do szczytu władzy w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej? O tym dowiecie się czytając kolejną część mojej pracy opisującej dzieje I sekretarza KC PZPR w latach 1948-1970.