Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Dlaczego w XII i XIII wieku doszło do rozwoju herezji w południowo - zachodniej Europie?
  • 6.12.2009
  • typ: artykuł
  • Marta Adamczyk
zdjecie
Oblicza heretyków
Praktyka XII i XIII wieku pokazała jednak, iż nie tylko względy doktrynalne odgrywały rolę w określaniu jednostek i całych grup mianem heretyków.
Zacznę od przykładu bardzo interesującego i istotnego z punktu widzenia przeglądu zmieniającego się systemu kwalifikacji do grona heretyków. Otóż papież–asceta Paschalis II (1099-1118) w obliczu m.in. zatargu o inwestyturę był gotowy zrzec się w imieniu duchowieństwa beneficjów cesarskich, czego efektem było oskarżenie go właśnie o herezję.
W podobnej sytuacji znaleźli się ci, którzy w sposób nazbyt energiczny popierali reformę Kościoła, krytykowali bogactwo duchowieństwa, wcielali się w rolę samozwańczych kaznodziei głoszących swoje przekonania mimo zakazu władz kościelnych, czy wyznawali różnego rodzaju doktryny antysakramentalne.
Z kolei dekret Ad abolendam Lucjusza III (1184) oprócz poprzednich ustaleń dodał m.in. kwestię odmowy składania przysięgi – jednej z fundamentalnych praktyk wyznawców herezji.
Ten ramowy przegląd zakończę opinią papieża Innocentego III, który, dostrzegając w heretykach i ich poczynaniach wielkie zło i zagrożenie dla Kościoła, porównywał ich do szarańczy o ludzkiej twarzy i tułowiu skorpiona rodem z „Apokalipsy”, a w nawiązaniu do „Pieśni nad Pieśniami” do lisów pustoszących winnicę Pańską, które trzeba wytępić.
 
Źródła herezji
Po raz pierwszy średniowiecznych heretyków określił mianem katarów w 1163 roku duchowny Eckebert z Schonau. Zasadniczo wyróżnia się dwa możliwe znaczenia tego terminu – od łacińskiego cattus – kot, którego uważano powszechnie za zwierzę piekielne, symbol magii i sił szatańskich, bądź też od greckiego cathari, oznaczającego czystość praktykowaną przez heretyków. Ogólnie słowo katar miało pejoratywny wydźwięk i stało się wspólnym terminem opisującym heretyka, chociaż należy wspomnieć o innych nazwach dysydencji w południowo – zachodniej Europie, mających zasięg bardziej partykularny, jak patareni we Włoszech, tesserands/texerant (tkacze) we Francji, albigensi z okolic miasta Albi czy waldensi w południowej Francji. Sami heretycy nazywali siebie chrześcijanami, apostołami lub biednymi Chrystusa.
Przechodząc do kwestii herezji w XII i XIII wieku, należy nadmienić o nieco wcześniejszym ruchu dysydenckim związanym z rokiem tysięcznym, a określanym czasami jako protokataryzm. Łączył się on z obawami natury religijnej, takimi jak apokaliptyczne przepowiednie o końcu świata, odchodzenie zakonów od postanowień odnowy cluniackiej czy racjonalizacja wiary. U jego podłoża leżały również przemiany o charakterze polityczno – społeczno – gospodarczym, wśród których znalazły się: rozwój rewolucji feudalnej, rozpad imperium Karolingów oraz przymierze Kapetyngów z papiestwem.
Po tej wstępnej fazie nadeszła reforma gregoriańska, dążąca do uleczenia Kościoła poprzez zmianę obyczajów kleru, kampanie przeciwko nikolaizmowi i symonii, a także żądająca przyznania mu należnego miejsca w strukturach władzy powszechnej – tzn. pozycji dominującej i nieograniczonej (Dictatus Papae).
Papieska odnowa spowodowała, w pewnej mierze, właściwy rozwój herezji wieku XII i XIII. Dlaczego? Reformatorzy wyznaczyli nowy podział obowiązków na wszystkich poziomach życia, a kler jako stan kontrolował nie tylko dostęp do Pisma Świętego, ale także kult świętych i zmarłych czy ogłosił nowe normy w sprawie małżeństwa. Nastąpiła sakralizacja życia, a w konsekwencji próba uniezależnienia się władzy eklezjastycznej od świeckiej. Dochodziło do konfliktów miedzy zwolennikami a przeciwnikami przemian, dzielących się zasadniczo na obóz papieski i cesarski. Ci, którzy nie podporządkowali się  reformie, zostali oskarżeni o herezję, a co więcej, wzywano nawet do oporu i bojkotu względem nich mas wiernych. Bardzo istotne jest właśnie odwoływanie się przez papieża do czynnika społecznego, po raz pierwszy aktywnie uwikłanego w kwestie sporne dwóch potęg świata średniowiecznego i mającego na nie, w pewnym stopniu, wpływ.  
Istotnym powodem wybuchu herezji w omawianym okresie był także rozwój miast, kultury i edukacji. Dotychczas Zachód, w porównaniu ze Wschodem, nie miał większych problemów z odstępstwami od doktryny wiary, co wiązało się przede wszystkim z niskim poziomem kulturalnym społeczeństwa. W momencie, w którym coraz liczniejszy staje się krąg ludzi posiadających umiejętność czytania i pisania (np. kupcy byli do tego w pewnym sensie zmuszeni), równocześnie coraz więcej ludzi jest zainteresowanych rozważaniami teologicznymi i subtelnościami doktrynalnymi.
Nadejście przesilenia można zaobserwować na przykładzie wzrastającej popularności zwolenników i praktyków vita apostolica, którzy postanowili osobiście realizować ideały apostolskiego ubóstwa i służby Bogu, pociągając za sobą innych i wspólnie dążąc do realizacji ideałów Ewangelii. Była to między innymi reakcja na postępujące zepsucie ordo clericalis, na jego imponujące bogactwa budzące zgorszenie i dezorientację w odniesieniu do propagowanych wcześniej haseł skromności i ubóstwa. Moralność duchowieństwa wzbudzała nie mniejsze kontrowersje – np. kapelan z Saint-Michel de Lanes nie przerywał gry w kości nawet jeśli miał udzielić sakramentu świętego, a opat Fos niezwykłą namiętnością darzył polowania. W tych okolicznościach te wędrowne wspólnoty głosiły i nawoływały do wyrzeczenia się dóbr doczesnych, powrotu do życia skromnego. Nie omieszkały również poddawać krytyce ówczesnego stanu duchowieństwa. Ono, w obliczu oddolnych głosów dezaprobaty, zaczęło napominać jej propagatorów, z których jednakże część wytrwała przy głoszonych postulatach i już poza strukturami kościelnymi kontynuowała swoje nauki. Za taką samowolę, często połączoną z odstępstwami od oficjalnej doktryny, wędrowne grupy zwolenników życia apostolskiego otrzymywały
łatkę heretyków, których z czasem Kościół zaczął tępić. W pierwszym etapie odbywało się to relatywnie łagodnie – za pomocą misji kaznodziejskich, które jednakże miały wielu przeciwników wewnątrz samego duchowieństwa opierającego się ponownemu przyjęciu wrogów wiary do wspólnoty wierzących ortodoksów. Dwa kolejne etapy to wyprawy krzyżowe, aż w końcu ustanowienie w 1232 roku Inkwizycji.
Atoli droga zrodzenia się herezji wewnątrz Kościoła zachodniego nie jest jedyną, która doprowadziła do ich rozwoju w XII i XIII wieku.
 
Ze Wschodu na Zachód
Steven Runciman stwierdził, że „herezje, podobnie jak cywilizacja, mają skłonność do rozprzestrzenia się ze Wschodu na Zachód”. Badacze przyznają znaczne miejsce wpływom ze Wschodu, z tym, że nie ma zgodności w kwestii, czy dotarły one bezpośrednio z ośrodków konstantynopolitańskich, czy pośrednio przez Bałkany i rozwijające się tam ruchy bogomiłów. Warto zaznaczyć pewną tradycję dualistyczną istniejącą już od antyku, która przewijała się razem z kolejnymi herezjami – od paulicjan przez bogomiłów, paterenów aż do katarów, pokonując drogę z Armenii do południowej Francji. Zasadniczo wszystkie te herezje naznaczone były tą samą ideą, która przez każdą z nich była wzbogacana. Oprócz misjonarzy wschodnich herezji wyprawiających się na Zachód, „nośnikami” herezji nie do przecenienia byli uczestnicy wypraw krzyżowych. Krucjaty zapoczątkowały niezwykle intensywne kontakty między ludnością Europy zachodniej a Konstantynopolem, doprowadzając także, poprzez przenoszenie tamtejszych idei, do rozkwitu herezji. Badacze zwracają ponadto uwagę na rolę kupców i tkaczy podróżujących „na linii” Konstantynopol – miasta zachodnie. Podkreśla się szeroki dostęp i możliwość przenoszenia dysydencji na wyższe szczeble drabiny społecznej, a także akcentuje rolę kobiet, które np. goszcząc u siebie sprzedawców sukna, łatwo przyswajały sobie nowinki wschodnie, stając się często ich gorącymi orędowniczkami. Herezje przyjęte przez możnych i panów feudalnych później stopniowo zostały zaakceptowane przez ich poddanych. Taki mechanizm rozwoju herezji wpływał na jej wzmocnienie, gdyż łączył ludową gorliwość z siłą warstw wyższych. Doskonałym przykładem była Langwedocja, która stała się szczególnie podatnym gruntem na działania katarów. Po pierwsze należy wymienić ugruntowane tam silne poczucie antyklerykalizmu, wzmacniane kryzysem wiarygodności duchowieństwa jako warstwy coraz bardziej wątpliwej etycznie. Ważne było również specyficzne prawodawstwo pozwalające każdemu członkowi rodziny uczestniczyć w podziale dóbr, jego efektem stało się rozdrobnienie majątków i mieszanie się klas społecznych, co mogło mieć wpływ na przenikanie herezji i stworzenie niezwykle podatnego środowiska dla wpływów dysydenckich. Dla warstw niższych poglądy głoszone przez herezjarchów były źródłem prawdziwej, popartej przykładem wiary, która wreszcie nadała ich życiu sens. Katarzy nie wymagali żadnych opłat, co bez wątpienia było niebłahą zaletą dla ubogiej ludności niejednokrotnie cierpiącej głód. Sytuacja była zgoła odmienna – heretycy zapewniali swoim wiernym oparcie – np. otwierając domy religijne dla wdów i córek bez posagu, dając nadzieję na zbawienie, często tłumacząc w sposób bardziej przejrzysty genezę ludzkich nieszczęść.
W sytuacji swoistego przymierza Kapetyngów z instytucją Kościoła wasale dynastii z południa widzieli w tolerowaniu i wspieraniu ruchów nowej wiary możliwość zyskania ważnego poparcia ludności dla ich poczynań politycznych – m.in. mających doprowadzić do pozbawienia Kościoła jego bogactw i wpływów. Niemałą rolę w  rozwoju herezji na południu odegrała także nikła reakcja zarówno dostojników kościelnych jak i francuskich władców, zajętych konfliktami z Plantagenetami i nie chcących przysparzać sobie nowych wrogów. Zresztą także inicjatywy głowy Kościoła w fazie początkowej były mało efektywne (nawet misja Bernarda z Clairvaux nie przyniosła rezultatów). Dopiero w drugiej połowie XII wieku zwalczanie herezji nabrało większego rozmachu, przy czym położono nacisk na rozwiązania siłowe, co po części można uznać za efekt zabójstwa legata Innocentego III – Piotra de Castelnau. Pod  wpływem  tego wydarzenia Kościół zmienił taktykę zwalczania herezji przechodząc do kolejnego etapu: wyprawy krzyżowej, za którą uczestnicy mieli otrzymać zbawienie duszy – jak w przypadku krucjaty do Ziemi Świętej. Obranie takich rozwiązań, bazujących nie tyle na dążeniu ich uczestników do panowania wiary ortodoksyjnej, co często na antagonizmach północy i południa i chęci wzbogacenia się jednych kosztem drugich, zaczęło odnosić rezultaty.
 
Podsumowanie
Średniowieczne herezje, których rozwój przypadł zwłaszcza na XII i XIII wiek, były efektem szeregu czynników natury religijnej, wśród których ważna była odczuwana przez ludzi biednych konieczność ubłagania Boga o zmiłowanie i potępienie materii jako wytworu szatana, którą uosabiali lubujący się w zbytku mnisi, oraz chęć powrotu do pokutniczego i czystego życia apostolskiego. Istotne były także przyczyny natury społecznej, jak opozycja bogaci–biedni z akcentem na duchowieństwo jako warstwę zamożną wbrew ewangelicznym ideałom, czy niechęć rosnącego w siłę mieszczaństwa południowo – zachodniej Europy do ograniczania jego swobód przez Kościół. Nie można pominąć czynników gospodarczych, zwłaszcza rozwoju kontaktów handlowych między Wschodem a Zachodem, które stanowiły podłoże dla przepływu heretyckich poglądów. Jak zwykle bywa, w tak doniosłym procesie nie mogło zabraknąć polityki przejawiającej się w walkach północy z południem, konfliktach między Plantagenetami a Kapetyngami wspieranymi przez papiestwo.
Na koniec posłużę się słowami Piotra Authie – kaznodziei katarskiego, które doskonale ilustrują nastawienie heretyków o prześladującego ich Kościoła ortodoksyjnego, który swoimi represjami tylko umacniał ich w przekonaniu o słuszności obranej drogi: „(…) nic w tym dziwnego, że świat nas nienawidzi (1 J 3, 13) przecież miał w nienawiści Naszego Pana, prześladował jego apostołów. Znaczy to, że są dwa Kościoły: jeden, który wciąż ucieka i przebacza, drugi posiada i odziera ze skóry: ten, który ucieka i przebacza podąża drogą apostołów; nie kłamie i nie zwodzi. A ten Kościół, który posiada i łupi to Kościół rzymski”.
Tagi: heretycy. średniowieczne herezje, katarzy, średniowiecze
Komentarze
  • 2011.08.14
  • cFfHyXkfsStqj
There's nothing like the relief of fidinng what you're looking for.
  • 2011.08.15
  • sfBIVxbJ
  • 2011.08.17
  • YoZHtTJiF
  • 2011.08.18
  • jdkxixOVSSNqlz
  • 2011.08.19
  • ijtXhoIyimmER
  • 2011.08.21
  • OpvVPfEu
tramadol :-[[[ cheap levitra %[[[
  • 2011.08.22
  • RMTJRabaVGsQmasqU
  • 2011.08.23
  • uMPRXaOeaPO
  • 2011.08.26
  • SpczISxQsmCNqO
  • 2011.08.26
  • CQkNsVQAjKCIixpS
  • 2011.08.27
  • iPpybcFJKQgxKgjnkk
  • 2011.08.30
  • EPQVyoYeLED
  • 2011.08.31
  • UNWwylrzwHcSrbCnzb
propecia vnd zovirax 516168
Dodaj komentarz
Newsy
Konferencja "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ zaprasza na III Ogólnopolską Konferencję Naukową Historyków Nowożytników: "O kształt Europy Środkowo-Wschodniej Polityka-Gospodarka-Kultura 1610-1830-1920" Kraków 27-30 V 2010 r.
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!